Przez lata robiłam kopytka tak, jak nauczyłam się w domu. Ziemniaki, mąka, jajko i porządne wyrabianie rękami. Kiedy ciasto się kleiło, dosypywałam mąki, aż dało się je swobodnie rolować. Pewnego dnia sąsiadka zaprosiła mnie na obiad i podała kopytka tak delikatne i lekkie jak piórko, że od razu zapytałam o przepis. Tylko się uśmiechnęła i powiedziała, że sekret nie tkwi w składnikach, ale w sposobie ich łączenia. Pokazała mi sztuczkę, którą od tamtej pory stosuję we własnej kuchni.
Metoda „siekana” na delikatne kopytka
Metoda „siekana” polega na łączeniu ziemniaków z mąką za pomocą siekacza do ciasta kruchego, zamiast tradycyjnego zagniatania masy rękami. To proste narzędzie z metalowymi paskami lub ostrzami, które zwykle służy do rozdrabniania zimnego masła z mąką.
W przypadku kopytek wykorzystujesz je do delikatnego połączenia składników. Siekacz rozdziela ziemniaczaną masę i stopniowo miesza ją z mąką, bez długiego ugniatania. Gdy składniki zaczną się łączyć, wystarczy kilka razy złożyć ciasto na siebie, żeby powstała jednolita masa.
Największą zaletą tej techniki jest ograniczenie wyrabiania ciasta. Im dłużej zagniatasz ziemniaki z mąką pszenną, tym bardziej rozwija się gluten, który odpowiada za sprężystość ciasta. W pieczywie to zaleta, ale w kopytkach może dać niepożądany efekt. Kluski zamiast miękkich i lekkich stają się gumowate.
Jest jeszcze jedna korzyść. Gdy wyrabiasz ciasto rękami, masa często przykleja się do palców. Odruchowo dosypujesz wtedy mąkę, żeby łatwiej nad nią zapanować. Przy metodzie siekanej nie musisz tego robić. Dzięki temu możesz ograniczyć ilość mąki.
Sąsiadka pokazała mi, że ciasto na kopytka wcale nie musi być idealnie gładkie i całkowicie nieklejące. Powinno być miękkie, ale na tyle zwarte, żeby można było uformować z niego wałek. Zbyt intensywne wyrabianie tylko pogarsza jego konsystencję.
Jak zrobić kopytka metodą siekaną? Instrukcja krok po kroku
Nie musisz zmieniać swojego ulubionego przepisu ani kupować specjalnych składników. Wystarczy inaczej połączyć te, których używasz na co dzień.
Najpierw odpowiednio przygotuj ziemniaki. Najlepiej sprawdzą się odmiany mączyste, które po ugotowaniu są sypkie i nie zawierają zbyt dużo wilgoci. Dokładnie odcedź je i pozostaw na chwilę w ciepłym garnku, żeby odparowały.
Następnie rozdrobnij ziemniaki. Możesz przecisnąć je przez praskę albo użyć zwykłej tarki o dużych oczkach. Jeśli wybierasz tarkę, ziemniaki powinny być jeszcze lekko ciepłe, ale na tyle przestudzone, żeby można było bezpiecznie trzymać je w dłoniach. Unikaj blendera, który może zmienić je w kleistą masę.
Gdy ziemniaki przestygną, przejdź do właściwej metody:
- Przełóż ziemniaki do szerokiej miski. Rozłóż je luźno, żeby łatwiej było połączyć je z pozostałymi składnikami.
- Dodaj część mąki przewidzianej w przepisie. Nie wsypuj od razu całej porcji. Dzięki temu łatwiej ocenisz konsystencję ciasta.
- Sięgnij po siekacz do ciasta kruchego. Wciskaj go pionowo w ziemniaki z mąką, podnoś i przesuwaj w kolejne miejsce. Powtarzaj, aż składniki zaczną tworzyć drobne grudki.
- Dodaj pozostałe składniki, na przykład jajko i sól, jeśli występują w twoim przepisie. Krótko połącz je siekaczem z ziemniaczaną masą.
- Przełóż ciasto na lekko oprószoną stolnicę. Zbierz je w całość, delikatnie spłaszcz i złóż na pół. Powtórz ten ruch kilka razy, zamiast tradycyjnie zagniatać.
- Uformuj wałki i pokrój kopytka. Pracuj delikatnie i podsypuj stolnicę tylko taką ilością mąki, jaka jest konieczna.
Pamiętaj, żeby nie wyrabiać ciasta na siłę. Jeśli składniki już się połączyły, dalsze ugniatanie nie jest potrzebne.
Tak przygotowane kopytka wrzucaj partiami do osolonej, lekko wrzącej wody. Po wypłynięciu gotuj je zwykle jeszcze 1-2 minuty, zależnie od wielkości.
Czy metodę siekaną można wykorzystać do każdego przepisu na kopytka?
Najlepsze w tej sztuczce jest to, że nie wymaga konkretnego przepisu. Metodę siekaną możesz wykorzystać praktycznie do wszystkich klasycznych kopytek przygotowywanych z gotowanych ziemniaków i mąki. Nie ma znaczenia, czy dodajesz całe jajko, samo żółtko, czy robisz kopytka bez jajek.
Ta sama zasada sprawdzi się także przy wielu odmianach ziemniaczanych klusek. Możesz wypróbować ją podczas przygotowywania kopytek ze szpinakiem, dynią czy dodatkiem innych warzyw.
Musisz jednak pamiętać, że metoda siekana nie rozwiąże każdego problemu z ciastem. Jeśli użyjesz bardzo wodnistych ziemniaków albo dodasz dużo wilgotnego purée warzywnego, masa nadal może wymagać większej ilości mąki. Trik na odparowanie ziemniaków do kopytek znajdziesz na naszym kanale nadawczym.


Obserwuj nas na Google














