Suszone grzyby to prawdziwy skarb. Pachną lasem, świetnie nadają się do zup, sosów czy farszów i potrafią uratować niejeden obiad. Ale tylko wtedy, gdy są dobrze przechowywane. W przeciwnym razie mogą spleśnieć, nabrać wilgoci albo po prostu stracić aromat. Wiem, bo sama przez lata traciłam słoiki pełne prawdziwków przez jeden drobny błąd. Dziś mam na to sposób. Do każdego słoika dodaję coś, co całkowicie zmienia zasady gry.
Dlaczego suszone grzyby czasem się psują?
Choć wydają się trwałe, suszone grzyby są wrażliwe na wilgoć i zapachy z otoczenia. Jeżeli w trakcie suszenia zostały niedokładnie wysuszone, albo jeśli po prostu trafią na wilgotne powietrze w spiżarni, szybko się zepsują. Spleśniałe grzyby nadają się tylko do wyrzucenia, nawet jeśli pleśń jest widoczna tylko na części z nich.
Nawet jeśli grzyby nie spleśnieją, mogą stracić aromat, jeśli przechowujesz je w niedomkniętych opakowaniach, w torebkach foliowych albo w zbyt ciepłych i nasłonecznionych miejscach. Wilgoć, powietrze i światło to trzy czynniki, które skutecznie niszczą ich smak i zapach. Grzyby chłoną zapachy z otoczenia jak gąbka. Trzymane blisko przypraw albo produktów o intensywnym aromacie mogą przejąć ich nuty i stracić swój naturalny leśny charakter.
Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest przechowywanie grzybów w szczelnie zamkniętych szklanych słoikach. Ale nawet to czasem nie wystarcza. Jeśli w słoiku zostanie odrobina wilgoci, masz gotowy przepis na porażkę.
Wkładam kulkę ziarenek pieprzu oraz wsypuję suchy ryż
Mój sprawdzony sposób to dodanie kulki ziarenek czarnego pieprzu. Po prostu biorę kilka ziaren i zawijam je w mały kawałek gazy lub papieru do pieczenia, formując kuleczkę, którą wkładam na górę słoika. Pieprz działa jak naturalny konserwant. Ma właściwości przeciwgrzybicze i odstrasza owady. Taki zabieg szczególnie przydaje się, gdy grzyby były suszone tradycyjnie, na sitach, bez podgrzewania, bo w takich warunkach łatwo o pojawienie się larw czy jaj owadów. Pieprz skutecznie zniechęca mole spożywcze, które potrafią zniszczyć zawartość spiżarni w kilka tygodni.
Aby mieć pewność, że słoiki z grzybami długo postoją dosypuję także do nich suchy ryż. Wsypuję łyżkę na dno słoika. Ryż działa jak naturalny pochłaniacz wilgoci. Zamiast wsiąkać w grzyby, para wodna osiada na ziarenkach, które skutecznie ją wiążą. Dzięki temu grzyby pozostają suche nawet wtedy, gdy wilgotność w domu wzrasta, na przykład zimą.
Oba składniki są tanie, łatwe do zdobycia i nie wpływają na smak grzybów, po prostu je chronią. A jeśli szukasz innych patentów na suszone grzyby, zajrzyj na nasz kanał nadawaczy. Znajdziesz tam ciekawe triki.
Jak prawidłowo przygotować grzyby do słoików?
- Zanim zaczniesz sypać ryż i wkładać pieprz, upewnij się, że twoje grzyby są naprawdę dobrze wysuszone. Dotykaj je ręką, powinny być twarde, lekko łamliwe, bez żadnych miękkich czy gumowatych fragmentów. Jeśli masz wątpliwości, podsusz je jeszcze przez godzinę w piekarniku w temperaturze 40-50°C przy uchylonych drzwiczkach.
- Słoiki również muszą być suche i czyste. Nie wystarczy je tylko umyć, dobrze jest wyparzyć je wrzątkiem, a potem dokładnie osuszyć. Wilgoć na ściankach słoika to najprostszy sposób, by po kilku tygodniach znaleźć w środku pleśń.
- Warto też nie upychać grzybów na siłę. Pozostaw trochę luzu, powietrze w słoiku działa jak bufor. Zbyt zbite grzyby mogą się zawilgocić, a wilgoć między kawałkami nie będzie miała gdzie uciec.
- Na koniec zakręć słoik mocno i przechowuj go w ciemnym, chłodnym miejscu najlepiej w spiżarni, piwnicy albo szafce, do której nie dochodzi światło. Co kilka tygodni warto zerknąć na zawartość. Jeśli ryż zrobi się wilgotny, wymień go. Pieprz możesz zostawić na cały sezon.
















