To przepis, który dostałam kilka lat temu od sąsiadki i od tego czasu robię go co roku, zawsze z podwójnej porcji. Jest w nim wszystko: naturalna słodycz śliwek, kwaśność jabłek, lekka ostrość z chili i czosnku oraz gładka, gęsta konsystencja. Idealnie sprawdza się jako sos do dań obiadowych, ale też jako dodatek do grilla albo serów. Raz przygotowane przetwory dają radość przez całą zimę. O ile oczywiście coś zostanie w spiżarni. Wypróbuj też koniecznie inne moje propozycje przysmaków do słoików na zimę.na kanale messenger Moje Gotowanie. Ostatnio publikowałam tam oryginalny przepis na dżem sułtański z pigwowca - coś dla łakomczuchów, którzy wolą na słodko.

Jak zrobić keczup śliwkowy?

Keczup ze śliwek powstaje na bazie świeżych, dojrzałych pomidorów i węgierek. To one nadają mu naturalnej słodyczy i gęstości. Warzywa i owoce trzeba najpierw rozgotować, a potem dokładnie zblendować i przetrzeć, żeby uzyskać idealnie gładką konsystencję. Dopiero wtedy dodajesz przyprawy, ocet, ksylitol i na końcu skrobię, która zagęszcza całość. Na koniec tylko pasteryzacja i gotowe.

To przepis, przy którym najwięcej czasu zajmuje obróbka składników, ale sam proces nie jest trudny. Najlepiej robić go w dużym garnku i uzbroić się w cierpliwość przy przecieraniu. Wtedy efekt będzie naprawdę świetny. Wykorzystaj słodkie pomidory z gęstym miąższem: rzymskie (śliwkowe) lub bawole serce. W przepisie trzeba obrać je ze skórki. Zastosuj ten trik: 

Przepis na keczup śliwkowy

Składniki:

  • 4 kg podłużnych pomidorów, dojrzałych i mięsistych
  • 1 i 1/2 kg śliwek węgierek, dojrzałych
  • 8 sztuk wędzonych śliwek (opcjonalnie, ale polecam)
  • 4 jabłka, najlepiej kwaśne
  • 6-7 dużych cebul
  • 5 ząbków czosnku
  • 1/4 średniego selera korzeniowego
  • kawałek świeżego imbiru (ok. 3 cm)
  • 4 goździki
  • 4 ziarna ziela angielskiego
  • 5 liści laurowych
  • 3/4 szklanki octu jabłkowego
  • 1 i 1/2 łyżeczki nasion gorczycy żółtej
  • 6 łyżeczek soli (lub więcej, do smaku)
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki chili
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 5 łyżek skrobi kukurydzianej
  • 6-8 łyżek ksylitolu (lub więcej, według uznania)

Sposób przygotowania:

  1. Przygotuj wszystkie warzywa i owoce: pomidory sparz, obierz ze skórki i usuń twarde środki. Pokrój na kawałki. Śliwki wypestkuj, jabłka pokrój na mniejsze kawałki (nie trzeba obierać). Cebulę, czosnek, seler i imbir drobno posiekaj.
  2. Rozgotuj całość w garnku: wszystkie główne składniki (w tym śliwki suszone i gorczycę, z wyjątkiem przypraw) wrzuć do dużego garnka. Dolej szklankę wody, zamieszaj i zagotuj. Gotuj na średnim ogniu, aż wszystko się rozpadnie, ok. 30-40 minut.
  3. Zblenduj masę na gładko: przelej masę partiami do blendera kielichowego i dokładnie zmiksuj. Następnie przetrzyj przez sitko, najlepiej najpierw postukując sitkiem o garnek, a dopiero na końcu pomagając sobie łyżką.
  4. Dodaj przyprawy i ocet: do przetartej masy dodaj goździki, ziele angielskie, liście laurowe, przyprawy, ocet i ksylitol. Gotuj jeszcze przez 10 minut.
  5. Zagęść keczup: partiami wsypuj skrobię przez sitko, cały czas mieszając trzepaczką, żeby nie powstały grudki.
  6. Przelej do słoików: gorący keczup wlewaj do wyparzonych słoików, zostawiając kilka centymetrów wolnej przestrzeni od góry.
  7. Pasteryzuj keczup śliwkowy: wygotuj słoiki w garnku z wodą przez ok. 20 minut (od momentu zagotowania się wody). Upewnij się, że są dobrze zakręcone.​

Co możesz zmienić w tym przepisie?

Zamiast ksylitolu możesz użyć cukru trzcinowego albo miodu, jeśli nie zależy ci na wersji niskocukrowej. Śliwki wędzone nie są obowiązkowe, ale dodają głębi smaku. Można je też zastąpić kilkoma suszonymi śliwkami niesiarkowanymi, ale dadzą inny efekt - bardziej słodycz niż dymny posmak barbecue. Zamiast octu jabłkowego możesz dodać winny.

Do czego podawać keczup śliwkowy?

Ten keczup to nie tylko dodatek do frytek. Świetnie pasuje do mięs z grilla, pieczonych warzyw, kanapek, burgerów, a nawet do serów: szczególnie tych twardszych, jak cheddar czy oscypek. W mojej rodzinie to obowiązkowy dodatek do kotletów mielonych i pasztetu. Latem podaję go na zimno, zimą zyskuje po podgrzaniu - smakuje równie dobrze.