Gęsta, aromatyczna fasolka po bretońsku, pełna kawałków wędzonego boczku i kiełbasy, to danie, które rozgrzewa i syci na cały dzień. Jej aksamitna konsystencja i intensywny smak sprawiają, że każdy kęs to prawdziwa uczta dla podniebienia. Nic nie smakuje lepiej niż talerz pełen tej domowej klasyki, podanej z ulubionym kawałkiem chleba. Sekret jej wyjątkowej gęstości w moim domu tkwi w jednym, niezwykłym składniku, który sprawia, że potrawa staje się jeszcze bardziej treściwa. Mące i zasmażkom mówię zdecydowane „pa, pa”.
Fasolka gęsta jak marzenie – po jaki składnik sięgnąć?
Do tradycyjnej fasolki po bretońsku, aby uzyskać gęstą, pełną konsystencję, czasem dodaje się mąkę, skrobię lub zasmażkę (nieraz z koncentratem pomidorowym). Choć dobrze działa, czasem się rozwarstwia, tworzy zbyt zawiesistą konsystencję lub pojawiają się grudki. Właśnie dlatego zamiast niej zdecydowałam się na siemię lniane.
Drobne nasionka działają podobnie, nie zmieniają smaku dania, a nadają mu wyjątkową gęstość. Konsystencja pozostanie idealnie aksamitna nawet przy kolejnym odgrzewaniu. Siemię lniane, zmielone na drobno, idealnie łączy się z resztą składników, a fasolka w efekcie syci do wieczora.
Jak zagęścić fasolkę po bretońsku?
Zagęszczanie fasolki siemieniem lnianym jest naprawdę proste. Wystarczy zmielić nasiona na drobno (lub kupić je od razu w takiej formie). Następnie rozrobić je w ok. 1/3 szklanki ciepłej wody. Dodaj taką mieszankę do fasolki po bretońsku na 5 lub 10 minut przed końcem gotowania. Zaskoczy cię, jak szybko płyny się wiążą i potrawa staje się gęstsza. Nie musisz się martwić, że zmienisz jej smak.
Jeśli wolisz jednogarnkowce, w których dosłownie „łyżka staje”, możesz dodać odrobinę więcej siemienia – zacznij od 2 łyżeczek, a później eksperymentuj, aż znajdziesz idealną dla siebie konsystencję. To doskonała alternatywa dla tradycyjnej mąki.
Do czego jeszcze przyda się ten składnik?
Siemię lniane to bardzo uniwersalny składnik, który z powodzeniem można wykorzystywać w wielu różnych potrawach. Możesz je dodawać do koktajli, owsianki, jogurtów czy musli – w ten sposób wzbogacisz swoją dietę. Może także stanowić doskonały zamiennik jajek w wegańskich przepisach. Wystarczy wymieszać 1 łyżkę mielonego siemienia z 3 łyżkami wody, aby uzyskać substytut jednego jajka.
Świetnie sprawdza się również jako składnik do wypieków – można je dodać do chleba, ciast, ciasteczek czy muffinek. Może być także używane jako panierka do mięs czy warzyw. Z racji swoich właściwości, siemię może również posłużyć jako zagęstnik do zup i sosów, a nawet koktajli. Jego delikatny smak i struktura sprawiają, że wchłania płyny, nie zmieniając przy tym wyraźnie smaku potrawy.
Czym jeszcze można zagęścić fasolkę po bretońsku?
Siemię lniane to tylko jedna z wielu opcji, jeśli chodzi o zagęszczanie fasolki po bretońsku. Istnieje kilka innych metod, które mogą dodać kremowości i pełni smaku temu tradycyjnemu daniu. Oto niektóre z nich:
- Purée z fasoli – część ugotowanej fasoli możesz zmiksować na gładką masę i dodać ją do reszty składników. Taki dodatek sprawi, że fasolka nabierze kremowej, gęstej konsystencji, a smak pozostanie intensywny.
- Ziemniaki – jeśli zależy ci na bardziej treściwej fasolce, dodaj pokrojone w kostkę ziemniaki, które gotują się razem z fasolą. Gdy zmiękną, rozpadną się, zagęszczając potrawę.
- Kasza manna – wystarczy dodać ją do gotującej się potrawy i dokładnie wymieszać, aby uzyskać pożądaną konsystencję.
- Mąka kukurydziana, ziemniaczana lub ryżowa – świetne rozwiązanie dla osób, które unikają glutenu.

















