Rzodkiewka to jedno z tych warzyw, które najczęściej trafiają do kanapek i sałatek. Tymczasem świetnie nadaje się również do przygotowania małosolnych. Dzięki swojej naturalnej chrupkości szybko przechodzi aromatami zalewy, a po kilku dniach zyskuje zupełnie nowy charakter. Kluczem do wyjątkowego smaku jest 1 aromatyczny dodatek, bo to właśnie nadaje wszystkiemu wyrazu.
Rzodkiewka małosolna - genialna chrupiąca przekąska
Większość osób automatycznie sięga po ogórki, gdy myśli o małosolnych. Rzodkiewka ma jednak kilka cech, które sprawiają, że sprawdza się równie dobrze, a pod pewnymi względami nawet lepiej. Przede wszystkim jest bardzo jędrna i dzięki temu nawet po kilku dniach w zalewie zachowuje przyjemną chrupkość. Nie robi się miękka tak szybko jak niektóre warzywa kiszone czy marynowane. To ogromna zaleta dla osób, które cenią wyraźną strukturę i charakterystyczne „chrupnięcie”.
Drugim atutem jest krótki czas przygotowania. Małe bulwy szybko przechodzą smakiem zalewy. Pierwszych efektów możesz spróbować już po 24 godzinach. Oczywiście pełniejszy smak pojawi się nieco później, ale różnica w czasie oczekiwania względem klasycznych ogórków jest zauważalna.
Warto także pamiętać, że naturalna ostrość rzodkiewki zmienia się podczas fermentacji. Ostry smak staje się łagodniejszy i bardziej złożony, dzięki czemu nawet osoby, które na co dzień nie przepadają za rzodkiewkami, często są pozytywnie zaskoczone efektem. Dodatkową zaletą jest wygląd. Piękny różowy kolor sprawia, że słoik prezentuje się niezwykle apetycznie. To jeden z tych przetworów, które przyciągają wzrok jeszcze zanim spróbujesz pierwszego kęsa.

Fot. AdobeStock, MaciejBledowski
Co dodać do słoika? Sekret głębokiego i wyrazistego smaku
Wiele osób dodaje do małosolnych rzodkiewek dokładnie ten sam zestaw, co do ogórków. W słoiku pojawia się więc czosnek, koper i chrzan, ale gdy chcesz uzyskać bardziej interesujący efekt, warto sięgnąć po świeży imbir. Ten korzeń wnosi do zalewy delikatną pikantność i charakterystyczny korzenny aromat. Nie dominuje smaku rzodkiewki, ale subtelnie go podkreśla. Dzięki temu całość staje się bardziej harmonijna i wyrazista.
Warto jednak zachować umiar. Zbyt duża ilość imbiru może zdominować całość i sprawić, że smak stanie się zbyt intensywny. Na litrowy słoik zwykle wystarcza kawałek korzenia o długości około 3 centymetrów. To właśnie dzięki imbirowi rzodkiewki nabierają charakteru, którego trudno szukać w tradycyjnych małosolnych. Smak staje się świeższy, bardziej złożony i zdecydowanie ciekawszy.
Rzodkiewka małosolna z imbirem - przepis krok po kroku
Składniki:
- 2 pęczki rzodkiewek,
- 500 ml wody,
- 3 ząbki czosnku,
- mały kawałek świeżego imbiru,
- kilka gałązek kopru,
- 1 płaska łyżka soli kamiennej niejodowanej.
Sposób przygotowania:
- Najpierw dokładnie umyj rzodkiewki i usuń pozostałości liści. Jeśli są większe, możesz przekroić je na połówki. Mniejsze warto zostawić w całości.
- Na dnie wyparzonego słoika ułóż część kopru, plasterki imbiru oraz ząbki czosnku. Następnie ciasno wypełnij słoik rzodkiewkami. Na wierzchu dodaj pozostały koper.
- Przygotuj zalewę. Wodę zagotuj, rozpuść w niej sól i pozostaw do lekkiego przestudzenia. Następnie zalej warzywa tak, aby były całkowicie przykryte płynem.
- Słoik lekko zakręć lub przykryj gazą. W temperaturze pokojowej proces fermentacji rozpocznie się bardzo szybko. Po 1-2 dniach rzodkiewki będą już wyraźnie zmienione w smaku.
- Jeżeli preferujesz bardziej intensywny aromat, pozostaw je na kolejne 1-2 dni, a następnie przenieś słoik do lodówki. Niska temperatura spowolni fermentację i pozwoli zachować idealną chrupkość.

















