Lubię wynajdywać w sklepach produkty, które ułatwiają przygotowanie deserów, a jednocześnie nie sprawiają wrażenia sztucznie przetworzonych. Właśnie dlatego podczas ostatnich zakupów ponownie sięgnęłam po pewien niepozorny słoiczek z Aldi. Za 9,99 zł dostaję gotowy dodatek do deserów, po który wracam regularnie. Nawet nie chcę myśleć, ile musiałabym zapłacić, gdyby przyszło mi robić takie owoce do słoików samodzielnie.

Owoce do deserów All Seasons - solidne kawałki robią tu całą robotę

Mango z marakują do deserów marki All Seasons sprzedawane jest w 300-gramowym słoiku. Już po otwarciu widać, że nie jest to gładki mus. W środku znajdują się spore, równe kostki mango zanurzone w gęstym, lekko żelowym syropie z charakterystycznymi pestkami marakui. 

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

To właśnie konsystencja najbardziej mnie przekonała. Kawałki są na tyle duże, że dobrze prezentują się na deserach i nie rozpadają się podczas nakładania. Marakuja dodaje przyjemnej kwaskowej nuty, choć mam jedno małe „ale” - producent mógł pokusić się o większy jej udział. W składzie znajdziemy 45% mango i tylko 5% marakui. Chciałoby się, żeby egzotycznego akcentu było jeszcze więcej (ale to moja zachcianka, bo marakuja jest jednym z moich ulubionych owoców).

Skład jest prosty: mango, woda, cukier, marakuja, skrobia modyfikowana, regulator kwasowości i kwas askorbinowy. Bez długiej listy zbędnych dodatków o nazwach trudnych do rozszyfrowania.

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Nie tylko do lodów. U mnie znika błyskawicznie

Najczęściej wykorzystuję te owoce do letnich gofrów i naleśników. Wystarczy kilka łyżek zamiast dżemu i deser od razu smakuje zupełnie inaczej (a dzień staje się lepszy). Świetnie sprawdzają się także jako dodatek do sernika na zimno, panna cotty, ryżu na mleku, owsianki czy jogurtu naturalnego.

Lubię również dodać je na wierzch domowego biszkoptu z bitą śmietaną albo wymieszać z mascarpone. Dzięki temu w kilka minut powstaje efektowny deser, który wygląda, jakby wymagał znacznie więcej pracy. Kostki są naprawdę duże i w połączeniu z kontrastującymi pestkami wyglądają efektownie:

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Na Maderze kosztują grosze. W Polsce wersja słoikowa naprawdę ma sens

Odnośnie cen przetworów z tego typu owoców, mam siostrę na Maderze i za każdym razem zazdroszczę jej cen owoców. Kilogram marakui kosztuje tam około 20-25 zł w przeliczeniu na złotówki, a ponieważ dojrzałe owoce są bardzo lekkie, na kilogram wchodzi ich naprawdę sporo. Właśnie takie najlepiej wybierać: pomarszczone, lekkie i miękkie, bo są najsłodsze.

W Polsce trudno liczyć na podobne ceny. Kupienie marakui i dwóch mango do przygotowania podobnego dodatku z większym udziałem marakui (tak jak mi się marzyło), kosztowałoby wielokrotnie więcej niż jeden słoik z Aldi. Jedna marakuja to często wydatek 3-4 zł (i w środku są zwykle zaledwie 1-2 łyżeczki miąższu), a za dojrzałe mango trzeba dać zwykle 8-10 zł. 

Dlatego spory słoik z mango i marakują do deserów za zawrotne 9,99 zł uważam za naprawdę udany zakup. Ciekawą opcją są też bardziej swojskie jagody do deserów - ale ich jeszcze nie testowałam. 

Jeśli lubisz egzotyczne smaki, ale nie chcesz wydawać fortuny na świeże owoce, warto wrzucić ten słoik do koszyka. Nie jest idealny, bo marakui mogłoby być więcej, jednak duże kawałki mango, przyjemna konsystencja i szerokie zastosowanie sprawiają, że regularnie po niego wracam i wyjadam nawet bez dodatków, gdy nikt nie patrzy.