Cytrusy kojarzą się z chłodnymi miesiącami. Zimą sięgamy po pomarańcze, klementynki czy mandarynki niemal odruchowo. Kiedy jednak sezon dobiega końca, większość z nas zakłada, że trzeba poczekać do kolejnej zimy. Tymczasem istnieje odmiana, która pojawia się właśnie wtedy, kiedy potrzeba wypełnić tę niszę. Nazywa się gold nugget, czyli dosłownie „złota bryłka”. Nie jest to przypadkowe imię. Te owoce mają intensywnie pomarańczowy kolor i skórkę o nieregularnych kształtach. Gdy trafisz na nie w sklepie, nie wahaj się i bierz od razu. 

Mandarynki gold nugget – skąd wzięła się ta nietypowa odmiana?

Te wyjątkowe mandarynki powstały stosunkowo niedawno. To nie jest stara, tradycyjna odmiana znana od setek lat. Została wyhodowana w Stanach Zjednoczonych. Nad ich stworzeniem pracowali naukowcy z University of California Riverside, jednego z najważniejszych ośrodków zajmujących się cytrusami na świecie. Celem było uzyskanie mandarynki, która będzie dostępna później niż inne odmiany. 

Po wielu latach prób udało się uzyskać coś wyjątkowego. Gold nugget to krzyżówka kilku różnych mandarynek. Dzięki temu połączyła w sobie cechy, które rzadko występują razem.

Choć powstała w Kalifornii, dziś uprawia się ją także w innych miejscach o ciepłym klimacie. Spotkasz ją m.in. w Hiszpanii, we Włoszech, w Maroku i w Australii. Do Polski trafia głównie z Hiszpanii, gdzie plantacje cytrusów są ogromne.

Dlaczego te mandarynki pojawiają się tak późno?

Większość cytrusów dojrzewa zimą. Wynika to z klimatu i cyklu rozwoju drzew. Dlatego na przełomie listopada, grudnia i stycznia sklepy są pełne mandarynek. Gold nugget działa trochę inaczej.

Drzewa tej odmiany dojrzewają wolniej, a owoce potrzebują więcej czasu, by osiągnąć pełną słodycz. Dzięki temu zbiór zaczyna się dopiero wtedy, gdy inne mandarynki znikają z rynku. W praktyce oznacza to, że sezon na gold nugget trwa zazwyczaj od lutego, przez marzec i kwiecień, czasem nawet do maja.

Co ciekawe, te owoce mogą długo wisieć na drzewie i nie psują się. W wielu sadach pozostawia się je nawet przez kilka tygodni po osiągnięciu dojrzałości. W tym czasie ich smak jeszcze bardziej się pogłębia. Dzięki temu gold nugget bywa uważana za jedną z najsłodszych mandarynek na świecie.

Dla producentów ma to jeszcze jedną zaletę. Mogą wprowadzać owoce na rynek wtedy, gdy konkurencja jest już mniejsza. W efekcie ta odmiana często pojawia się na półkach jako ciekawostka sezonowa. Znajdziesz ją z łatwością przede wszystkim w sprzedaży internetowej.

Skąd nazwa „bryłki złota”?

Gdy pierwszy raz zobaczysz odmianę gold nugget, możesz się zdziwić. Owoce nie wyglądają tak gładko i idealnie jak klasyczne mandarynki ze sklepu.

Ich skórka jest lekko chropowata, czasem pomarszczona. Dla wielu osób wygląda to wręcz jak wada. W rzeczywistości to jedna z cech charakterystycznych tej odmiany.

Kolor jest bardzo intensywny – głęboko pomarańczowy z lekkim złotym odcieniem. Ale wygląd to tylko część historii. Najważniejsze jest to, co znajduje się w środku. A miąższ tych mandarynek jest niezwykły:

  • bardzo soczysty,
  • wyraźnie słodki,
  • prawie całkowicie pozbawiony pestek.

Jego słodycz często porównuje się do miodu. Nie ma tu typowej dla wielu cytrusów ostrej kwasowości. Smak jest łagodny, pełny i bardzo aromatyczny.

Warto też wiedzieć, że mimo grubszej powłoki owoce obiera się naprawdę łatwo. Skórka bardzo dobrze odchodzi od miąższu.

Fot. Adobe Stock, Emilio Ereza

Jak najlepiej wykorzystać mandarynki gold nugget w kuchni?

Choć te mandarynki są świetne do jedzenia prosto z ręki, możesz wykorzystać je także w kuchni na kilka ciekawych sposobów. Ich największymi zaletami są wyjątkowa słodycz i brak pestek. Dzięki temu świetnie sprawdzają się w deserach i lekkich daniach. Najprostszy pomysł to dodanie cząstek do sałatek owocowych, owsianki lub jogurtu.

Słodycz cytrusów dobrze łączy się z bardziej wytrawnymi smakami. Spróbuj np. sałatki z rukolą, orzechami włoskimi, oliwą i octem balsamicznym. Taki zestaw jest prosty, ale bardzo świeży w smaku.

Gold nugget dobrze sprawdzają się też w domowych deserach. Możesz zrobić z nich szybki sos do naleśników, dodatek do sernika na zimno lub galaretkę cytrusową. Ciekawym pomysłem jest także użycie skórki. Taki aromat świetnie pasuje do ciast ucieranych, kremów do tortów i herbaty.