Wczesna wiosna to co roku moment przejściowy na rynku owoców. Z jednej strony rośnie dostępność produktów z importu, z drugiej, krajowa produkcja dopiero się rozpędza. Różnice w cenach i jakości są w tym okresie szczególnie widoczne, a decyzje zakupowe często sprowadzają się do wyboru między tańszym produktem z zagranicy a droższym, ale świeższym owocem z krajowych upraw.
Import zalewa rynek, ceny spadają
Choć polskie owoce dopiero zaczynają się pojawiać, półki sklepowe od miesięcy wypełniają truskawki sprowadzane z zagranicy, głównie z południa Europy. Są dostępne przez cały rok, ale ich jakość często odbiega od tej, do której przyzwyczaił sezon letni. Redaktorka Mojego Gotowania, Bożena, kupiła niedawno greckie truskawki w Biedronce - oceniła je jako niezłe, ale nie w 100% takie, jak powinny być. A przecież wiadomo, że polska truskawka to znak jakości sam w sobie. Zagraniczne truskawki zbierane są wcześniej, by przetrwać transport, co wpływa na ich smak i zapach.
Obecnie importowane truskawki w hurcie są wyjątkowo tanie. Na rynku hurtowym ich ceny spadły nawet do poziomu 7,5-9 zł za kilogram. Wynika to z dużej podaży, szczególnie owoców z Grecji, które zdominowały handel wczesną wiosną.
Pierwsze krajowe owoce - czy warto kupować?
W przypadku krajowych truskawek sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Pierwsze partie pochodzące z upraw szklarniowych osiągają w hurcie ok. 40 zł/kg. Po doliczeniu kosztów produkcji, transportu i marż, ceny detaliczne będą oczywiście jeszcze wyższe. Za kilogram owoców spod tuneli trzeba więc będzie słono zapłacić - i to jest pierwszy haczyk. Przy takiej cenie dla niektórych osób zakup truskawek w takiej cenie będzie związany z decyzją, czy lepiej kupić produkty na obiad czy deser (choć da się połączyć jedno z drugim i zrobić słynny na cały świat dzięki Idze Świątek, makaron z truskawkami). Zawsze można też wykorzystać znacznie tańsze, mrożone. Drugi haczyk to aromat truskawek. Te spod tuneli i ze szklarni nie będą pachnieć tak, jak gruntowe, uprawiane na wolnym powietrzu.
Krajowe truskawki dostępne o tej porze roku pochodzą wyłącznie z upraw pod osłonami - w szklarniach i tunelach foliowych. Produkcja w takich warunkach wiąże się z wyższymi kosztami, m.in. ogrzewania i utrzymania odpowiednich warunków wzrostu. Plantatorzy truskawek gruntowych w Polsce dopiero szykują się do sezonu. Na owoce z otwartych pól trzeba jeszcze poczekać kilka tygodni, minimum do początku czerwca.
Ceny w sezonie raczej nie spadną
Prognozy na nadchodzące miesiące wskazują, że ceny truskawek gruntowych nie będą niższe niż w ubiegłym roku. Rolnicy szacują, że przy sprzyjających warunkach pogodowych, zwłaszcza bez wiosennych przymrozków, ceny w szczycie sezonu mogą utrzymać się na poziomie ok. 10-12 zł/kg. Wiele zależy też od pogody w maju. Ewentualne spadki temperatur mogą wpłynąć niekorzystnie na wielkość zbiorów i finalne ceny, bo trzeba będzie dodać do ceny wyższe koszty uprawy.
Kiedy zaczyna się prawdziwy sezon?
Najlepsze jakościowo truskawki, czyli te z upraw gruntowych, pojawiają się zazwyczaj od połowy czerwca. To wtedy zaczyna się ich największy wysyp, a owoce osiągają pełnię smaku i aromatu. Najświeższe są zawsze te z lokalnych upraw, dostępne na pobliskich targowiskach. Jeśli chcesz owoców najwyższej jakości, warto zwrócić uwagę również na truskawki kaszubskie. Region ten słynie z korzystnych warunków klimatycznych i gleb, które sprzyjają intensywnemu smakowi i wysokiej jakości owoców.
Jak rozpoznać polską truskawkę, gdy brak informacji o pochodzeniu?
W sytuacji, gdy sprzedawca nie podaje źródła pochodzenia (a nie mamy jeszcze sezonu na truskawki gruntowe), warto zwrócić uwagę na kilka cech charakterystycznych.
Kluczowy jest zapach. Dojrzałe krajowe truskawki, nawet te z tuneli, mają wyraźniejszy aromat, który łatwo wyczuć. Nie będzie on tak intensywny jak przy owocach z sezonu, ale w porównaniu z importowanymi owocami, truskawki spod folii i tak pachną zwykle wyraźniej.
Różnice widać także w wyglądzie. Polskie truskawki rzadziej są idealnie równe. Mogą różnić się wielkością i kształtem, ale zwykle mają głęboki, czerwony kolor. Owoce z importu częściej są bardzo jednolite, jak od sztancy.
AdobeStock posh
Warto też pamiętać po prostu o sezonowości. Duże ilości truskawek dostępne już wczesną wiosną najczęściej oznaczają najczęściej, że są to owoce sprowadzane z zagranicy. Prawdziwy szczyt krajowej podaży przypada dopiero na drugą połowę czerwca.

















