Nie wszystkie wigilijne tradycje są znane w całej Polsce. Niektóre zachowały się tylko regionalnie i przetrwały dzięki pamięci rodzin, które pielęgnują dawne smaki. Tak właśnie jest z tym niezwykłym deserem wigilijnym. Choć jego nazwa brzmi zwyczajnie, forma i smak potrafią zaskoczyć. Poznaj tę nieoczywistą, wyjątkową propozycję na zakończenie świątecznej wieczerzy.
Kisiel z żurawiny - czyja to tradycja?
Ten wyjątkowy deser ma swoje korzenie w kuchni kresowej i od pokoleń pojawia się na stołach we wschodniej Polsce. Z czasem zadomowił się również na Mazowszu, Kurpiach czy Polesiu, ale w innych regionach kraju pozostaje nieznany. Kisiel z żurawiny podawano po Wigilii jako kojący „balsam” na przejedzenie, a jego lekko kwaśny, rześki smak doskonale równoważył ciężkie wigilijne i świąteczne dania.
Gdy kisiel żurawinowy pojawił się w innych regionach kraju, zaczął się nieco zmieniać. W niektórych domach serwowano go na zimno z bitą śmietaną, w innych polewano mlekiem migdałowym lub makowym i posypywano płatkami migdałów. Dziś jest znany głównie na wschodzie Polski, ale z powodzeniem możesz przygotować go również na swój świąteczny stół. Tym bardziej, że jest bardzo prosty do przygotowania.
Jak się robi kisiel żurawinowy?
Chociaż najbardziej znany jest jako wigilijny deser, kisiel z żurawiny wcale nie jest zarezerwowany wyłącznie na zimę. Świetnie sprawdzi się też na lekki podwieczorek po zwykłym niedzielnym obiedzie. Orzeźwiający i podany schłodzony, z kleksem bitej śmietany, będzie doskonały również latem. Wystarczy, że zamrozisz żurawinę i poczekasz lub wykorzystasz gotowy sok zamiast świeżych czy mrożonych owoców. Najlepiej zimnotłoczony i nie z koncentratu. Wystarczy go delikatnie dosłodzić, dodać korzenne przyprawy i zagęścić. W wersji z przepisu wystarczy rozgotować owoce z dodatkami, a następnie przetrzeć lub ubić i przecisnąć, by uzyskać sok bez resztek pulpy. W części soku rozpuszcza się skrobię, a następnie resztę soku zagotowuje i zagęszcza ją skrobią z sokiem.
Getty/iStock Qwart
Resztę soku, jeśli coś zostanie, wykorzystaj do herbaty lub po prostu do picia w ciągu dnia zamiast syropu do wody. Prostym, przedwojennym przepisem z 1913 r. na poniższy kisiel z żurawiny podzieliła się autorka bloga Pularda.com.pl. To receptura Marii Ochorowicz-Monatowej z jej „Uniwersalnej książki kucharskiej”.
100-letni przepis na kisiel żurawinowy z korzenną nutą
Składniki:
- 1 litr świeżej lub mrożonej żurawiny
- 1 litr wody
- ok. 200 g cukru (lub mniej czy też nieco więcej - ilość wg uznania)
- 1 łyżeczka mielonego cynamonu lub kawałek laski
- 4 goździki
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
Sposób przygotowania:
- Umyj żurawinę i przełóż ją do garnka.
- Zalej litrem wody, dodaj cukier, goździki i cynamon. Gotuj, aż owoce się rozpadną.
- Przetrzyj całość przez sito, aby pozbyć się skórek i przypraw.
- Odlej szklankę soku i odstaw do ostygnięcia.
- W ostudzonym soku rozprowadź dokładnie mąkę ziemniaczaną.
- Pozostały sok zagotuj.
- Do gotującego się soku wlej ostudzoną część z mąką, mieszaj cały czas.
- Gdy kisiel zgęstnieje, zdejmij z ognia i przestudź.
- Podawaj na ciepło lub na zimno: solo, z bitą śmietaną, mlekiem makowym albo odrobiną płatków migdałów.
Jeśli wolisz bardziej płynną wersję, np. do picia, zmniejsz ilość mąki lub dodaj trochę więcej wody. Taki napój też ma swój urok, zwłaszcza w chłodne wieczory. Możesz też dodać przyprawę do piernika albo kroplę naturalnego ekstraktu waniliowego. Jeśli szukasz czegoś innego i znacznie lżejszego niż tradycyjny sernik czy makowiec, weź przykład z Kresowiaków. Możliwe, że deser się nową, pyszną tradycją w twoim domu.
















