Kiedyś traktowałam ziemniaki tylko jako zwykły dodatek do obiadu. Wszystko się zmieniło, gdy zaczęłam gotować je w czymś innym niż woda i mleko. Ten jeden prosty krok sprawia, że ziemniaki przestają być tylko tłem dla mięsa, a stają się główną gwiazdą na talerzu. Są niesamowicie smaczne, maślane i mają głęboki aromat.
W czym gotuję ziemniaki?
Zauważyłam, że podczas tradycyjnego gotowania w wodzie ziemniaki oddają jej swój smak, który potem po prostu wylewam do zlewu. Gdy zamieniłam wodę na bulion, stało się coś odwrotnego. Bulwy wchłonęły cały aromat wywaru jak gąbka.
Do tej metody wybieram zawsze ziemniaki o średniej lub dużej zawartości skrobi (najlepiej odmiany oznaczone literami B lub C). Doskonale chłoną płyn i łatwo ugnieciesz je na puszyste purée.
Jak przygotować aromatyczny bulion?
Aby przygotować ten wyjątkowy wywar, wlej do garnka litr wody i dodaj pokrojoną marchewkę, pietruszkę, cebulę (możesz ją wcześniej przypalić na suchej patelni) oraz świeży pęczek natki pietruszki. Wrzuć kilka liści laurowych, parę ziaren ziela angielskiego, szczyptę pieprzu, odrobinę kminku i szczyptę kozieradki. Całość gotuj powoli na małym ogniu przez około 30 minut, a następnie przecedź wywar, aby pozbyć się warzyw i przypraw.
Jeśli masz pod ręką ugotowany rosół, np. z niedzieli, lub klasyczny bulion mięsny, to sprawdzą się tutaj genialnie. Ziemniaki ugotowane w takim wywarze będą miały jeszcze głębszy, bardziej esencjonalny i domowy smak. Musisz jednak pamiętać o jednej ważnej rzeczy: rosół jest zazwyczaj mocno doprawiony i słony. W takim przypadku absolutnie nie dodawaj już soli do gotowania ziemniaków, aby całe danie nie wyszło przesolone.
Getty/iStock, Daddy1971
Gotowanie ziemniaków krok po kroku
- Do gorącego, czystego bulionu włóż obrane ziemniaki. Jeśli masz młode ziemniaki, nie musisz ich obierać, wystarczy, że je dokładnie wyszorujesz, bo ich cienka skórka ma mnóstwo smaku.
- Gotuj je na małym ogniu przez 15-20 minut, aż będą al dente (miękkie, ale wciąż jędrne).
- Na 2-3 minuty przed końcem gotowania dodaj do garnka łyżkę masła lub odrobinę oliwy. Tłuszcz idealnie wydobędzie głębię smaku.
- Na koniec odcedź ziemniaki i od razu ugnieć na kremowe purée.
W przepisie na mój aromatyczny bulion nie ma soli, całą robotę robią tu warzywa i przyprawy, takie jak ziele angielskie, liść laurowy czy kozieradka. Jeśli jednak lubisz wyrazisty, słony smak, możesz posolić sam wywar (wystarczy płaska łyżeczka soli na litr wody) lub doprawić ziemniaki już po ugotowaniu, tuż przed ich ugnieceniem. Sama zazwyczaj próbuję jednego ziemniaka pod koniec gotowania i w razie potrzeby dodaję szczyptę soli bezpośrednio do garnka razem z masłem. Dzięki temu purée ma idealnie zbalansowany smak i nie wymaga już żadnych innych przypraw.
Do czego podaję tak przygotowane ziemniaki?
Takie ziemniaki najchętniej podaję jako klasyczne purée do tradycyjnego schabowego, ale świetnie pasują też do ryb czy wegetariańskich kotlecików z soczewicy. Jeśli ugotuję ich za dużo, chętnie wykorzystuję je następnego dnia do sałatki ziemniaczanej. Dzięki temu, że gotowały się w bulionie, sałatka ma genialny, głęboki smak i nie jest mdła.
Ziemniaki ugotowane w bulionie możesz też upiec. Nie trzeba ich już mocno doprawiać, wystarczy szczypta ziół.


Obserwuj nas na Google














