Korniszony z babcinego przepisu są nie tylko turbochrupiące, ale też odrobinę słodkie i przyjemnie kwaśne, ale więc mają dokładnie to, czego chciałam. Od razu zabrałam się za przygotowanie porcji z kilograma warzyw - część będzie „na już”, a pozostałe słoiki wylądują w spiżarni.
Jakie ogórki wybrać na korniszony i czym je zalać?
Korniszony tym różnią się od zwykłych konserwowych, że mają niewielkie rozmiary. Dlatego warto wybrać takie ogórki gruntowe, które są zrywane niemal zaraz po przekwitnięciu, dzięki czemu będą drobne i zgrabne. W takich malutkich warzywach nie ma za dużo miękkiego miąższu, a skórka jest dość cienka. Zyskujesz więc pewność, że przy ich jedzeniu będzie słychać głośne chrupnięcie. Na korniszony szczególnie polecane są takie odmiany ogórków gruntowych jak: Anulka, Tytus lub Grot.
Podstawą marynaty do korniszonów jest woda, ocet, cukier oraz tradycyjne przyprawy (gorczyca, ziele angielskie, liść laurowy, czosnek). Przy robieniu pierwszej partii nie kombinuję z nietypowymi dodatkami ani zmianą proporcji - na to przyjdzie czas nieco później, kiedy zapragnę odmiany. Na ten moment trzymam się klasycznego przepisu babci Zosi, do którego mam zaufanie.
Przepis na tradycyjne korniszony
Składniki:
- 1 kg małych, świeżych i jędrnych ogórków gruntowych
- 5 szklanek wody
- 1 szklanka octu spirytusowego 10%
- 5 łyżek cukru
- 1 łyżka soli
- 2 ząbki czosnku (obranego i posiekanego w plasterki)
- malutki korzeń chrzanu
- 1 gałązka kopru
- 3 liście laurowe
- 6 ziaren ziela angielskiego
- 3 płaskie łyżeczki białych ziaren gorczycy
- 1/2 łyżeczki czarnego pieprzu ziarnistego
Sposób przygotowania:
- Ogórki dokładnie wyszoruj i osusz ręcznikiem papierowym.
- Trzy 1-litrowe słoiki wyparz i dokładnie osusz.
- Następnie przełóż do nich małe ogórki.
- Do każdego słoja włóż też po kilka plasterków czosnku, kawałeczek chrzanu, kawałek gałązki kopru, po 1 liściu laurowym, po 2 kuleczki ziela angielskiego ora wsyp 1 płaską łyżeczkę ziaren gorczycy i troszkę czarnego pieprzu w ziarnach.
- Wodę, ocet, cukier i sól dodaj do garnka.
- Składniki zalewy wymieszaj i zagotuj.
- Gorącą zalewę wlej do słoików, po czym zakręć je szczelnie.
Część tych korniszonów możesz zjeść po 2-3 tygodniach od przygotowania. To świetny dodatek do obiadów i sałatek oraz idealna przekąska. A resztę warto zapasteryzować, a potem schować do spiżarni. Zimą będą chrupać, aż miło!
Fot. Adobe Stock, Pixel-Shot
Jak pasteryzować korniszony?
Słoiki z ogórkami i gorącą zalewą włóż do szerokiego garnka i nalej do niego wody (ok. 1-2 cm od dna). Podgrzewaj przetwory na małym ogniu aż prawie się zagotują. Następnie zmniejsz ogień i podgrzewaj jeszcze przez ok. 5-8 minut. Następnie ostrożnie wyjmij słoiki z garnka (gorące!) i odstaw je na blat do całkowitego ostudzenia. Tak zapasteryzowane korniszony przechowają ci się przez całą zimę w piwnicy lub chłodnej spiżarni.


Obserwuj nas na Google














