Smak tej rośliny znają głównie ci, którzy lubią weekendy spędzać „w buszu”, doświadczeni botanicy oraz domorośli czy profesjonalni zielarze. Dla innych pozostaje nieznana. Na pewno nieraz podziwiałeś ją nad stawem. Chodzi o pałkę wodną, a dokładnie jej kłącza (choć można jeść tak naprawdę wszystkie części tej rośliny, w tym młode pędy - najlepiej zbierane od kwietnia do czerwca).
Jak zbierać kłącza pałki wodnej?
Ziemia pod koniec marca jest już zwykle odmarznięta, więc teraz można zabrać się za zbiór kłączy pałki wodnej. Latem będzie już za późno - będą one już zbyt włókniste i mało wartościowe odżywczo. Do jedzenia (jak pisze prof. nauk biologicznych, botanik i specjalista od dzikich roślin jadalnych, Łukasz Łuczaj), nadają się zarówno kłącza pałki szerokolistnej, jak i wąskolistnej. Przed zebraniem sprawdź koniecznie i upewnij się, że to właśnie jedna z tych 2 roślin.
Getty/iStock Svetlana Sarapultseva
Pałka wodna rośnie oczywiście nad wodą: nad stawami, jeziorami i na bagnach. Kłącza, w zależności od tego jak twarda jest ziemia, można wykopać za pomocą kopaczki lub wyciągnąć z ziemi, ciągnąć za łodygę z liśćmi. Łodyga jest mocna i wytrzymała, a liście długie i sztywne. Warto założyć do tego grubsze ogrodnicze rękawice, bo liście mogą uszkodzić skórę. Nad wodę warto wybrać się też w gumiakach i ubraniach, których nie będzie ci szkoda ubrudzić.
Kłącza należy przepłukać w wodzie, wyszorować z resztek ziemi (najlepiej szczoteczką), odkroić boczne korzonki i pokroić na kawałki. Jeśli są wyjątkowo włókniste, na drobniejsze (możesz wziąć je na ząb na surowo i nadgryźć na surowo, by to sprawdzić. Na surowo ci nie zaszkodzą. W przypadku miększych, wystarczą ok. 20 cm odcinki. Kłączy nie obieramy, pieczemy w naturalnej osłonce, która okrywa rdzeń kłącza.
Jak smakują kłącza pałki wodnej?
Kłącza pałki wodnej są wyjątkowo wydajne (wystarczy 20-minutowy spacer, by zebrać porcję na obiad) i odżywcze. W 100 g upieczonych kłączy jest ok. 100 kalorii. Najlepiej smakują upieczone. W warunkach polowych w żarze ogniska lub zgrillowane. Wystarczy kilka minut obok ogniska lub na drobnym żarze, nie więcej. W airfryerze, przy obiegu gorącego powietrza w komorze, będą gotowe równie szybko. Upieczone kłącza mogą przypominać pieczoną pietruszkę lub pasternak: maja ciemnożółty lub ciemnobrązowy kolor.
Po upieczeniu przypominają w smaku słodkawe, mączyste ziemniaki. Ich smak można porównać też do pieczonych kasztanów. Podczas pieczenia trzeba uważać, by ich nie przypalić. Najlepiej owinąć je lub przykryć folią aluminiową i posmarować lekko olejem lub glazurą z dodatkiem miodu lub zamarynować z miodem, odrobiną oleju i przyprawami, np. tymiankiem, rozmarynem czy majerankiem. Pasować będą też jako dodatek do innych pieczonych warzyw korzeniowych.
Są smaczne bez żadnych dodatków, ale sól podkreśli ich naturalny smak. Przed jedzeniem trzeba obrać je z twardej osłonki. Po upieczeniu kłącza można zmiksować na purée z dodatkiem masła. W ten sposób je się je wygodniej, bo nawet upieczone mogą być włókniste - szczególnie te większe i starsze.

















