Na sklepowych półkach nie brakuje specjałów, które obiecują kulinarną podróż w pierwszej klasie, a potem okazuje się, że jednak smakują jak przesiadka na podrzędnym dworcu. Tym razem jednak trafiłam na coś, co rzeczywiście zasługuje na uwagę. Pod elegancką, czarną etykietą kryje się dobrze znany Polakom sos, ale w wersji z wyraźnie arystokratycznymi aspiracjami. Wystarczy niewielki dodatek, by zwykła kanapka czy porcja ziemniaków nabrały restauracyjnego sznytu. Aż trudno uwierzyć, że ten mały luksus czeka między regałami dyskontu.
Niepozorny słoiczek, wyszukany sos
Majonez to jeden z tych produktów, których nikomu w Polsce nie trzeba przedstawiać. Jedni nie wyobrażają sobie bez niego sałatki jarzynowej, inni dodają go do jajek, kanapek, dressingów i dipów. Dyskusje o tym, który jest najlepszy, potrafią być niemal tak gorące jak spory o idealny rosół. Tymczasem na sklepowych półkach pojawiają się wersje wykraczające daleko poza tradycyjny smak.
Jedną z nich jest majonez z truflami z Aldi. Już samo połączenie brzmi intrygująco. Z jednej strony swojski, dobrze znany sos, z drugiej trufle, czyli grzyby kojarzone z eleganckimi restauracjami i wykwintną kuchnią. W jednym słoiczku spotykają się dwa zupełnie różne kulinarne światy.
Na pierwszy rzut oka produkt przypomina klasyczny majonez. Ma jasnokremowy kolor z drobnymi, ciemniejszymi punkcikami i gęstą, aksamitną konsystencję. Dobrze rozprowadza się na pieczywie, ale jest też na tyle zwarty, że sprawdza się jako dip.
Prawdziwa różnica kryje się w aromacie. Trufle słyną z intensywnego, ziemistego zapachu z grzybowymi, orzechowymi, a niekiedy czosnkowymi nutami. W majonezie taki aromat łączy się z kremową łagodnością i charakterystyczną kwaskowatością octu. Efekt jest bardziej wyrazisty niż w przypadku tradycyjnego sosu do jarzynowej.
Fot. Redakcja MojeGotowanie.pl
Do czego można wykorzystać majonez gourmet z Aldi?
Najbardziej oczywistym towarzystwem dla majonezu truflowego są frytki. Chrupiące, złociste ziemniaki z kremowym sosem to połączenie, które trudno zepsuć. Z tym wykwintnie kojarzącym się aromatem zaczynają przypominać popularne w modnych restauracjach truffle fries. Takie frytki często podaje się dodatkowo z parmezanem i natką pietruszki.
Równie ciekawie sos komponuje się z pieczonymi ziemniakami w mundurkach. Ich delikatny smak stanowi świetne tło dla wyrazistego dodatku. Podobnie jest z pieczonym kalafiorem, grillowaną cukinią czy chrupiącymi boczniakami.
Majonez truflowy ma także swoje miejsce w świecie burgerów. Szczególnie dobrze wypada w towarzystwie wołowiny, dojrzewającego sera i podsmażonych pieczarek. Grzybowe aromaty wzajemnie się uzupełniają, tworząc wyjątkowo apetyczne połączenie.
Nie mniej interesujący jest duet trufli i jajek. To klasyka kuchni francuskiej i włoskiej. Delikatny smak jajek nie konkuruje z intensywnym aromatem grzybów, dlatego truflowy majonez może odmienić nawet zwykłe jajka na twardo. Świetnie wpisuje się też w smak jajek faszerowanych, które regularnie pojawiają się na polskich świątecznych stołach.
Na tym możliwości się nie kończą. Kanapka z pieczonym kurczakiem, rukolą i odrobiną truflowego sosu przypomina przekąskę z eleganckiego bistro. Podobnie jest z tostami z serem, zapiekankami z pieczarkami czy wytrawnymi goframi.
Gdzie trafić na tę perełkę i ile kosztuje?
Po ten niewielki luksus zaglądam do Aldi. Majonez truflowy kryje się tam pod etykietą Gourmet Finest Cuisine, która jest marką własną tej sieci. To ważny szczegół, bo oznacza, że dokładnie takiego samego produktu nie znajdziesz na półkach konkurencyjnych dyskontów. Co ciekawe, pod tym szyldem Aldi oferuje również inne specjały z nieco wyższej kulinarnej półki, między innymi gnocchi z nadzieniem truflowym, francuskie pasztety czy wykwintne słodkości.
Za słoiczek majonezu truflowego o pojemności 220 ml zapłaciłam 8,99 zł, kiedy trafiam na promocję. Cena może się jednak zmieniać, podobnie jak dostępność produktu.
Trufle stanowią 2% składu sosu. To wcale nie jest informacja bez znaczenia, bo na rynku nie brakuje produktów, które swój charakter gourmet zawdzięczają niemal wyłącznie dodanym aromatom. Tutaj rzeczywiście znalazły się grzyby. W składzie jest ponadto koncentrat grzybowy i czosnek, które dobrze wpisują się w tę wytrawną kompozycję.
Bazę stanowi olej rzepakowy (68%), a wśród pozostałych składników znajdziesz między innymi żółtka jaj z chowu na wolnym wybiegu (5%), musztardę, ocet i przyprawy.


Obserwuj nas na Google














