Trufle mają opinię kapryśnych arystokratek świata grzybów: chowają się pod ziemią, kosztują krocie, kojarzą się z południem Europy i eleganckimi restauracjami. Tymczasem nie każdy wie, że w Polsce można natknąć się na okaz, który sprytnie podszywa się pod członka tej luksusowej rodziny. Nie jest równie cenny, ale potrafi zmylić wyglądem, zaskakuje nietypowym aromatem i od lat bywa bohaterem opowieści podekscytowanych grzybiarzy.

Z przekroju trufla, ale z zewnątrz raczej ziemniak

Piestrak jadalny (Choiromyces meandriformis), zwany też piestrówką, nie wygląda jak typowy leśny grzyb. Nie ma kapelusza ani trzonu. Tworzy nieregularną, zwartą bulwę, która może osiągać nawet około 15 cm średnicy. Młode owocniki są jasne, z czasem stają się żółtawe lub brązowe. Ich powierzchnia jest nierówna, czasem popękana, dlatego znaleziony okaz łatwo wziąć za zabrudzonego ziemniaka lub niewielki korzeń.

Jeszcze ciekawiej wygląda po przekrojeniu. Jego jasny miąższ jest poprzecinany charakterystycznymi żyłkami, co upodabnia go do trufli. To właśnie ten wygląd sprawiał, że w przeszłości niektóre znaleziska z południa Polski uznawano początkowo za niezwykle cenne trufle białe.

Różnica staje się znacznie bardziej widoczna przy porównaniu zapachu. Cenione na całym świecie trufle słyną z bardzo intensywnego i charakterystycznego aromatu. Piestrak pachnie zupełnie inaczej. Jego woń bywa opisywana jako roślinna lub przypominająca gotowaną kukurydzę. W przypadku starszych okazów może stać się mniej przyjemna.

Fot. Adobe Stock, Ivan

Piestraka można znaleźć w lesie, ale nie w każdym

Piestrak jadalny szczególnie dobrze czuje się w sąsiedztwie buków, na żyznych glebach bogatych w wapń. Preferuje podłoże o odczynie obojętnym lub zasadowym, dlatego większe szanse na jego spotkanie są w lasach rosnących na wapiennych, zasobnych ziemiach niż w kwaśnych i piaszczystych borach. Notowano go także w lasach z udziałem dębów, grabów, jodeł czy sosen. 

Grzyb rozwija się pod ziemią, ale większe owocniki czasem częściowo wychodzą ponad powierzchnię. Zdarza się też, że odsłania je ulewny deszcz albo przesuwająca się ściółka. Wtedy jasna, nieregularna bulwa może nagle pojawić się przy leśnej drodze lub między opadłymi liśćmi.

W Polsce piestrak jest gatunkiem rzadkim. Jego stanowiska odnotowywano między innymi na południu kraju, w tym na Podkarpaciu i w okolicach Krakowa. Najważniejsza nie jest jednak konkretna miejscowość, lecz odpowiednie siedlisko: żyzny las, wapienne podłoże i obecność drzew, z którymi grzyb współżyje.

Kiedy pojawia się piestrówka?

Pierwsze okazy notuje się już latem, czasem nawet w lipcu, a kolejne pojawiają się w sierpniu i późniejszych miesiącach. Rośnie do października włącznie.

Nie oznacza to jednak, że w tym czasie łatwo go znaleźć. Ponieważ rośnie pod ziemią, nawet dojrzały owocnik może pozostać całkowicie niewidoczny. Dopiero gdy urośnie wystarczająco blisko powierzchni albo zostanie częściowo odsłonięty, można zauważyć go podczas spaceru.

Co ciekawe, piestrak występuje nie tylko w Polsce. Znany jest także z innych części Europy, między innymi z Czech, Słowacji, Niemiec czy Austrii. W niektórych krajach bywa wykorzystywany kulinarnie, ale jego reputacja jest bardzo nierówna.

Jak smakuje piestrak jadalny i co z niego przyrządzić?

Piestrak jadalny rzeczywiście znajduje zastosowanie w kuchni, choć przed jedzeniem bezwzględnie należy poddać go obróbce termicznej. Można go gotować i smażyć, dzięki czemu da się wykorzystać go podobnie jak inne aromatyczne grzyby.

Jego smak jest raczej łagodny, delikatny, o wiele mniej intensywny niż w przypadku prawdziwych trufli. Nie ma tej samej głębi i aromatycznej mocy, z której słyną najbardziej cenione gatunki z rodzaju Tuber. Piestrak może jednak dobrze sprawdzić się jako dodatek do prostych dań, w których jego nietypowy zapach i nienachalny charakter nie zostanie przykryty przez bardzo mocne przyprawy.

Można go także suszyć. W tej postaci staje się ciekawym składnikiem do wykorzystania później, na przykład w sosach, farszach, gulaszach i zupach. Nie jest kulinarnym odpowiednikiem luksusowej białej trufli, ale z pewnością należy do okazów, które zwracają uwagę wyglądem i przyciągają aromatem.

Porady zawarte w powyższym artykule to jedynie sugestia i nie zastępują profesjonalnej oceny. Jeśli nie jesteś w pełni pewny/pewna, że zebrane grzyby są jadalne, lepiej zrezygnuj z ich spożycia. Pamiętaj, że w razie wątpliwości należy skonsultować się z doświadczonym grzyboznawcą – w stacjach sanitarno-epidemiologicznych pełnią dyżury specjaliści, którzy bezpłatnie ocenią, czy dany grzyb jest jadalny.