Nie jestem stereotypową żoną idealną (choć mój wybranek i tak twierdzi inaczej - podchodzi do tego luźniej niż ja). Czasami, gdy zasiedzę się w pracy, nie ma w domu gotowego, ciepłego obiadu. Wtedy zamawiamy coś dobrego lub piszę do męża, by wracając, wziął na obiad 2 słoiki z fotki powyżej - i mamy problem z głowy. Jeden słoik to porcja na 2 osoby, ale my jesteśmy głodomorami, więc tego typu sugerowane porcje traktujemy dość umownie. Mąż nie zgłasza protestów, a wręcz też jest zadowolony, bo często zabiera sobie taki słoik do pracy. Co kryje się w środku?
Zupa pomidorowa z Aldi La Finesse - finezja smaku?
Gdy poprzedniego dnia cały obiad został zjedzony i nie ma już czego odgrzać, taki zapas okazuje się idealnym rozwiązaniem. Wystarczy kilka minut w mikrofalówce lub rondelku i ciepły posiłek jest gotowy.
Chodzi o zupę pomidorową La Finesse ze słoika. Opakowanie ma 500 g, a kosztuje 5,99 zł. La Finesse to marka własna Aldi, ale produkcji zupy podjęła się inna znana firma - Rolnik. W słoiku znajduje się gotowa zupa z dodatkiem 8% ugotowanego brązowego ryżu, dzięki czemu od razu jest bardziej treściwa niż klasyczny krem czy sam bulion pomidorowy.
Red. MojeGotowanie zdjęcie własne
Skład gotowej zupy pomidorowej z Aldi - czy jest się czego wstydzić?
Na plus zasługuje również reszta składu. Znajdziemy w nim m.in. wodę, wspomniany brązowy ryż, 6,3% koncentratu pomidorowego, 5% marchwi, suszoną pietruszkę, pieprz, śmietankę z mleka (1,5%), mąkę pszenną oraz przyprawy. Jak na gotową zupę z marketu lista składników brzmi znajomo i wypada nieźle.
Na etykiecie można zauważyć także maltodekstrynę. Choć nazwa brzmi dość technicznie, jest to składnik otrzymywany ze skrobi - najczęściej kukurydzianej lub ziemniaczanej. W gotowych produktach spożywczych odpowiada przede wszystkim za odpowiednią konsystencję, stabilność oraz delikatne zaokrąglenie smaku. Zobacz pełny skład:
Red. MojeGotowanie zdjęcie własne
Jeśli miałabym wskazać jakąś wadę, byłaby nią dość wyraźna słodycz (a przynajmniej ja ją tak odbieram). Z jednej strony to zdecydowanie przyjemniejsze niż kwaskowa pomidorówka, z drugiej - bez przesady, to nie deser. Smakuje przyzwoicie i typowo dla pomidorowej - rozpoznasz ją bez pudła. Na szczęście bardzo łatwo przełamać słodycz dodatkiem suszonego oregano, bazylii, tymianku, płatków chili lub świeżo mielonego pieprzu.
5 minut i smakuje bardziej jak domowa
Ten produkt bardzo łatwo podrasować. Wystarczy na maśle podsmażyć pół łyżki koncentratu pomidorowego, aż lekko się skarmelizuje. Dopiero wtedy wlej zawartość słoika i gotuj całość jeszcze przez ok. 7 minut.
Na koniec dodaj bazylię, oregano albo świeżą natkę pietruszki. Jeśli masz w lodówce ugotowany ryż, możesz dorzucić niewielką porcję - wtedy zupa będzie gęstsza i jeszcze bardziej pożywna. Świetnie sprawdzą się również drobne, podsmażone wcześniej pulpeciki albo łyżka śmietanki. Dzięki temu zupa nabiera bardziej domowego charakteru. Zdarza mi się w ten sposób tuningować taką gotową pomidorówkę, gdy akurat mam czym.
Zupa pomidorowa z Aldi jest bardzo udaną propozycją na szybki obiad, gdy w lodówce nie zostały resztki z poprzedniego dnia, na „dzień leniuszka” lub z drugiej strony, „dzień pracusia” - jeśli akurat nie masz czasu zajmować się gotowaniem od zera. Dobry skład, obecność wartościowego, brązowego ryżu i cena 5,99 zł za 500 g sprawiają, że warto mieć taki słoik w spiżarni. A po kilku prostych dodatkach naprawdę trudno uwierzyć, że to gotowa zupa z marketowej półki.

















