Od tamtej pory schemat regularnie się powtarza. Idę do Dino, biorę dwie puszki, wracam zadowolona i chowam je do szafki. Potem przychodzi wieczór, kiedy mam ochotę na coś słodkiego, albo wpadają goście. Otwieram jedną, za chwilę drugą i znów okazuje się, że trzeba iść po następne. Trochę śmieję się już z tych wypraw tam i z powrotem, ale trudno mi z nich zrezygnować. W środku czeka bowiem składnik, dzięki któremu w kilka minut robię deser bez obierania, gotowania i sterty naczyń.
W złocistej puszce kryją się gruszki w syropie
Mowa o połówkach gruszek w syropie marki Vera o masie 820 g. Zwykle kosztują ok. 8 zł. Sam pomysł nie jest oczywiście żadną kulinarną nowością. Owoce w syropie pamiętam jeszcze z deserów przygotowywanych wiele lat temu. Tyle że właśnie dlatego tak dobrze sprawdzają się również dzisiaj.
Największą zaletą takich gruszek jest wygoda. Nie musisz szukać owoców o odpowiednim stopniu dojrzałości. Odpada obieranie, wykrawanie gniazd nasiennych oraz gotowanie gruszek, żeby zrobiły się miękkie. Po otwarciu puszki dostajesz gotowe połówki, które można od razu wykorzystać.
Ja zazwyczaj zaczynam od odsączenia gruszek na sitku. To ważne szczególnie wtedy, gdy zamierzam dodać je do ciasta, kremu albo deseru w pucharku. Zbyt dużo syropu potrafi niepotrzebnie rozrzedzić pozostałe składniki.
Samego syropu jednak nie wylewam od razu. Kilka łyżek można wykorzystać do nasączenia biszkoptu. Czasami dodaję odrobinę do sosu owocowego albo polewam nim naleśniki. Jeśli deser ma być już wystarczająco słodki, syrop po prostu pomijam.
Redakcja MojeGotowanie.pl
Najprostszy deser z gruszkami robię w kilka minut
Gruszka i czekolada to połączenie, do którego regularnie wracam. W wersji ekspresowej odsączam połówki owoców, układam je w miseczkach i polewam roztopioną gorzką lub deserową czekoladą. Na koniec dodaję posiekane orzechy albo płatki migdałów.
Jeszcze prostszy jest deser z lodami. Połówkę gruszki pokrój na kilka kawałków, dodaj gałkę lodów waniliowych, trochę czekolady i garść prażonych migdałów. Jeśli masz w domu bitą śmietanę, również będzie tutaj pasowała.
Gruszki w syropie możesz wykorzystać także na kilka innych sposobów:
- pokrój je w kostkę i przełóż warstwami z mascarpone oraz pokruszonymi herbatnikami,
- dodaj do budyniu waniliowego i posyp cynamonem,
- połóż na gofrach razem z bitą śmietaną i czekoladą,
- wykorzystaj jako nadzienie do naleśników,
- ułóż na gotowym spodzie biszkoptowym i zalej galaretką,
- podaj na ciepło z lodami waniliowymi,
- pokrój i dodaj do owsianki na słodko,
- zrób szybkie gruszki pod kruszonką.
Ta ostatnia wersja jest jedną z moich ulubionych, gdy chcę podać coś ciepłego.
Gruszki pod kruszonką robię niemal bez przepisu
Odsączone połówki gruszek pokrój na grubsze kawałki i przełóż do niewielkiego naczynia do zapiekania. Jeśli lubisz korzenne aromaty, oprósz je cynamonem. Dobrze pasuje też odrobina wanilii.
Kruszonkę robię z masła, mąki i cukru. Nie komplikuję jej dodatkami, choć czasem wsypuję garść płatków migdałowych. Rozcieram składniki palcami, aż powstaną nieregularne okruszki, i rozsypuję je na owocach. Potem wkładam naczynie do piekarnika rozgrzanego do około 180 stopni. Wystarczy mniej więcej 20-25 minut, żeby wierzch zrobił się złocisty.
Najlepiej smakuje mi jeszcze ciepłe. Jeśli mam lody waniliowe, dokładam gałkę na wierzch. Zimne lody zaczynają się topić na gorących owocach i właściwie nie potrzeba już żadnego sosu.
Podobnie możesz potraktować ciasto francuskie. Rozwiń gotowy arkusz, pokrój go na prostokąty, dodaj kawałki dobrze odsączonych gruszek i odrobinę czekolady. Zawiń, posmaruj jajkiem i upiecz. Takie kieszonki wyglądają niepozornie, ale znikają u mnie ze stołu wyjątkowo szybko.
Nie tylko do deserów. Gruszki z puszki można wykorzystać sprytniej
Choć najczęściej otwieram tę puszkę z myślą o czymś słodkim, gruszki mają więcej zastosowań. Ich słodycz dobrze łączy się ze składnikami słonymi i wyrazistymi.
Możesz pokroić dobrze odsączone owoce w plasterki i położyć je na grzankach z serem pleśniowym. Dodaj orzechy włoskie i trochę pieprzu. Podobne połączenie sprawdzi się w sałatce z rukolą, serem z niebieską pleśnią i orzechami.
Gruszki pasują też do deski serów. W takim przypadku kroję je na cieńsze kawałki i bardzo dokładnie odsączam. Obok kładę sery, krakersy oraz garść orzechów. W kilka minut mam przekąskę, którą spokojnie można postawić przed gośćmi.


Obserwuj nas na Google














