Na „Figę Królewską” trafiłam przypadkiem. Stała nie przy zwykłych dżemach, a na regale z produktami sezonowymi i tymczasowymi promocjami. To zwykle znak, że towar może zniknąć równie szybko, jak się pojawił. Wzięłam słoik na próbę, a po otwarciu wiedziałam już, że na jednym się nie skończy i następnego dnia pobiegłam do sklepu, żeby zrobić większy zapas. Mina kasjerki bezcenna. To zdecydowanie nie jest zwyczajny słodki dodatek do kanapek.
Czym kusi smukły francuski słoik z Biedronki?
Figa Królewska St. Dalfour od razu wyróżnia się na półce. Jest zamknięta w wysokim, smukłym, eleganckim słoiku, który bardziej przypomina produkt z ekskluzywnych, małych delikatesów niż typowy dżem z supermarketu. W środku znajdują się gęste, złocistobrązowe przetwory z widocznymi drobnymi pesteczkami fig.
Miłośników autentycznych produktów ucieszy fakt, że wyrób rzeczywiście powstaje we Francji, w miejscowości Marmande. Figi stanowią 51 proc. zawartości słoika. To czuć już po pierwszej łyżeczce. Smak nie przypomina przesłodzonej, jednolitej galaretki. Jest owocowy, głęboki i lekko miodowy, a maleńkie pesteczki przyjemnie chrupią.
Producent nazwał swój wytwór „Owocową Rapsodią”, choć na sklepowej cenówce znajdziesz prostsze określenie – to nic innego jak konfitura. I właśnie tak najłatwiej o niej myśleć. To gęsty figowy przysmak do smarowania, który można postawić na stole zamiast klasycznych truskawkowych czy wiśniowych przetworów.
Ma jednak od nich szlachetniejszy charakter. Egzotyczne figi są łagodniejsze, bardziej miodowe i pozbawione wyraźnej kwasowości owoców leśnych, winogron, wiśni lub śliwek.
Fot. Redakcja MojeGotowanie.pl
Konfitura bez cukru i cienia sztuczności. Skąd płynie jej słodycz?
Po spróbowaniu można się zdziwić, bo Figa Królewska jest naprawdę słodka, choć do jej przygotowania nie wykorzystano zwykłego białego cukru. Słodycz pochodzi z samych owoców oraz zagęszczonych soków owocowych – winogronowego i daktylowego.
Nie oznacza to oczywiście, że konfitura jest całkowicie pozbawiona cukrów. Figi, winogrona i daktyle naturalnie zawierają ich sporo. W 100 g produktu znajduje się ich 48 g, więc nadal warto traktować ten wyrób jak słodki przysmak, a nie niskokaloryczne smarowidło.
Imponuje tu krótka lista składników. Poza figami i zagęszczonymi sokami są tu pektyna, która odpowiada za odpowiednią konsystencję, oraz sok z cytryny. Nie ma syropu glukozowego, barwników, aromatów ani substancji konserwujących. Produkt jest również bezglutenowy.
Najważniejszy pozostaje jednak smak. Jest słodki, ale nie cukierkowy. Figi mają charakterystyczną miodową nutę, a pesteczki sprawiają, że co chwilę coś delikatnie chrupie pod zębami. Wystarczy niewielka ilość, żeby całkowicie zmienić zwykłą kromkę chleba czy kawałek sera.
Fot. Redakcja MojeGotowanie.pl
Jak wykorzystać potencjał francuskiej konfitury figowej?
Oczywiście możesz zacząć najprościej: od świeżego pieczywa. Figa świetnie smakuje na chałce, rogaliku, toście albo kromce chleba posmarowanej masłem. Warto podać ją również do naleśników, gofrów, owsianki lub jogurtu naturalnego. Łyżeczka wystarczy, żeby zrobić z prostego śniadania coś znacznie ciekawszego.
Ja jednak najbardziej polubiłam ją w wersji wytrawnej. Figi wyjątkowo dobrze komponują się z serami. Na kromkę bagietki połóż kawałek brie lub camemberta, dodaj odrobinę figowej konfitury i kilka orzechów włoskich. Przygotowanie zajmuje chwilę, a powstaje przekąska, którą spokojnie można podać gościom.
Jeżeli lubisz mocniejsze smaki, połącz figę z serem pleśniowym albo kozim. Słodycz owoców łagodzi słoność sera i tworzy bardzo przyjemny kontrast.
Figa pasuje również do pasztetu, pieczonej kaczki czy wieprzowiny. Nie potrzeba jej dużo. Mała łyżeczka obok mięsa działa podobnie jak żurawina dodawana do pieczeni. Możesz też wymieszać ją z odrobiną musztardy i octu balsamicznego. Powstanie szybki słodko-kwaśny sos.
Jeśli zostaniesz przy deserach, spróbuj przełożyć nią sernik lub biszkopt albo dodać ją do kruchej tarty.
Ile kosztuje królewska konfitura w Biedronce?
Za słoik St. Dalfour Figa Królewska o pojemności 284 g zapłaciłam w Biedronce 13,59 zł. Warto jednak wiedzieć, że produkt oznaczony był adnotacją „supercena”, więc warto się pospieszyć przed zakończeniem promocji i wyczerpaniem zapasów.
U mnie konfitura nie stała na stałym regale z przetworami, tylko wśród produktów sezonowych i czasowych ofert. Dlatego nie zakładałabym, że będzie dostępna przez cały czas albo że znajdzie się w każdej Biedronce. Przy takich zakupach sporo zależy od konkretnego sklepu i aktualnych dostaw.
St. Dalfour to francuska marka przetworów, a sama Figa Królewska również produkowana jest we Francji. Jest to więc bardzo ciekawy produkt jak na Biedronkę, która zwykle stawia na prostotę i polską kuchnię.


Obserwuj nas na Google














