Uwielbiam zakupy w Dino. To właśnie w tym sklepie regularnie udaje mi się wyszperać prawdziwe perełki, które testuje potem cała moja rodzina. A jak wypadają te testy? Cóż, co tu kryć - zazwyczaj bardzo pozytywnie. Większość frykasów z Dino zachwyca i mnie, i mojego męża, i obie córki. Czasem polecam produkty też mamie, babci, cioci, teściowej, a nawet sąsiadkom. Oczywiście skutek jest jest jeden. Wracam z zakupów objuczona jak wielbłąd, ale jednocześnie zadowolona, że wypełniam domową spiżarnię czymś naprawdę pysznym.
Nie inaczej było i w przypadku tego produktu. Kapustę zasmażaną ze śliwką od marki Runoland kupuję zawsze w ilościach hurtowych. Ostatnio zgarnęłam z półki 8, bo obiecałam zapasik babci Marysi i cioci Krysi, a kasjerka trochę zdziwiona podpytywała, czy faktycznie ta kapusta jest taka dobra.
Kilka słów o kapuście zasmażanej ze śliwką
Kapusta zasmażana ze śliwką Runoland to nieoczywiste połączenie smakowe, które jednocześnie jest na wskroś polskie. Nie wiem czemu, ale w mojej świadomości zasmażana kapusta to naprawdę potrawa, która jest czystą esencją polskości. Z dodatkiem śliwki staje się jeszcze bardziej nasza, narodowa, tradycyjna. Jestem tym połączeniem wprost zachwycona, a do listy domowych fanów dopisuję męża, który najchętniej sam zjadłby cały słoik na jeden raz. Kapuściany frykas bardzo smakuje też mojemu tacie, a moja mama żartuje, że jedzą go teraz do każdego obiadu. Całość ma lekko karmelowy aromat, bo śliwka nadaje kapuście subtelną nutkę słodyczy.

W Dino słoik kosztuje aktualnie 5.99 zł. Szukaj na dziale z innymi przetworami warzywnymi - w moim Dino stoi tuż obok słoiczków z marchewką zasmażaną i kapustą kiszoną. Jest dostępny w stałej sprzedaży.
Jak podawać kapustę ze słoika?
No dobrze, o smaku tej kapusty napisałam już chyba wszystko, a co z pomysłami na jej zaserwowanie? Najpierw oczywiście trzeba ją podgrzać, a potem puścić wodze kulinarnej fantazji. Pasuje niemal do każdego obiadu. Świetnie odnajdzie się w towarzystwie kotletów schabowych, mielonych, pulpetów i klopsików, pieczonych mięs (np. udek, skrzydełek, pieczeni), a także wszystkich ryb, zarówno w wersji smażonej, jak i pieczonej. A do golonki? Mniam, bajka!
Dobrze komponuje się z kluskami, np. kopytkami albo kluskami śląskimi. Raczej nie skomponuje się w daniach z ryżem albo kaszą, bo jest stworzona do duetu z ziemniakami - gotowanymi, tłuczonymi, rozdrobnionymi na puree, smażonymi, albo upieczonymi. Czasem mięso jest już nawet niepotrzebne, bo swojskie kartofelki wystarczą za całe tło.
















