Fasolka po bretońsku ma opinię dania, które syci i zawsze się sprawdza, ale niekoniecznie kokietuje wyglądem i smakiem. Rączka postanowił jednak udowodnić, że nawet poczciwy „Piękny Jaś” potrafi pokazać nieco bardziej wytworne oblicze. Nie rezygnuje przy tym z solidnej porcji wędzonki ani swojskiego charakteru potrawy. Cały sekret tkwi w dodatku, po który większość z nas sięga raczej o innej porze dnia niż ta obiadowa. Kucharz dorzuca go dopiero na finiszu, a efekt? Sos traci kwaśny „pazur”, staje się łagodniejszy i przyjemnie aksamitny.

Fasolka Remigiusza – uwagi do przepisu

Remigiusz Rączka przyznaje, że lubi wracać do tradycyjnych potraw, nawet jeśli niektórym kojarzą się z kuchnią sprzed lat. Fasolka po bretońsku jest jedną z nich. Kucharz podkreśla, że to konkretne, sycące danie, które z powodzeniem może zastąpić cały obiad.

W jego przepisie uwagę zwraca sposób przygotowania fasoli. Zamiast gotować ją w samej wodzie, Rączka najpierw umieszcza w garnku kawałek wędzonego mięsa, liście laurowe i ziele angielskie. Dzięki temu ziarna podczas gotowania od razu przechodzą aromatem. Samo mięso kucharz potem rozdrabnia i ponownie dodaje do potrawy.

Drugim ważnym elementem jest odpowiednie podsmażenie boczku. Rączka radzi, by nie robić tego na zbyt dużym ogniu. Tłuszcz powinien wytapiać się powoli, dzięki czemu mięso zdąży się delikatnie zarumienić. Dopiero wtedy kucharz dodaje cebulę, a następnie kiełbasę i wędzoną paprykę.

Co ciekawe, w tej wersji fasolki nie znajdziesz mąki. Rączka uważa ją za zbędny zagęstnik. Zamiast przygotowywać zasmażkę, pozwala składnikom dobrze połączyć się podczas gotowania.

Nietypowy bonus od śląskiego kucharza

Remigiusz Rączka ma jeszcze jednego asa w rękawie, a właściwie w lodówce. Do solidnego garnka fasolki po bretońsku, przygotowanej z około 500 g suchych ziaren, dolewa na sam koniec 1/2 szklanki słodkiej śmietanki kremówki 30% (około 100 ml).

Ten niepozorny dodatek nie ma zamienić swojskiego dania w mleczną potrawkę. Jego zadanie jest znacznie subtelniejsze. Śmietanka temperuje kwaskowatość koncentratu pomidorowego, zaokrągla smak wędzonki i zapewnia przyjemną, aksamitną gładkość.

Kucharz podkreśla, że to dodatek opcjonalny, ale właśnie dzięki niemu fasolka zyskuje łagodniejsze oblicze, nie tracąc przy tym swojego charakteru.

Przepis na aksamitną fasolkę po bretońsku Remigiusza Rączki

Składniki:

  • 500 g suchej fasoli
  • około 300–500 g wędzonych żeberek lub innego kawałka wędzonki
  • 2–3 liście laurowe
  • 3–4 ziarna ziela angielskiego
  • 200 g wędzonego boczku
  • 1 duża cebula
  • 4 kiełbasy śląskie
  • 1 łyżeczka wędzonej papryki
  • 1 łyżka suszonego majeranku
  • 1 łyżeczka suszonego lubczyku
  • 4 ząbki czosnku
  • 3 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 100 ml słodkiej śmietanki 30%
  • około ¼ łyżeczki ostrej papryki
  • sól i świeżo mielony pieprz do smaku
  • woda do namoczenia i ugotowania fasoli

Ilość wędzonki oraz przypraw, których kucharz nie odmierza dokładnie w nagraniu, potraktuj jako orientacyjną. Dopasuj je do własnego smaku.

Przygotowanie:

  1. Fasolę zalej zimną wodą i odstaw na całą noc, by napęczniała. Następnego dnia przełóż ją do dużego garnka wraz z wodą z moczenia lub odcedź i zalej świeżą.
  2. Dodaj wędzone żeberka, liście laurowe i ziele angielskie. W razie potrzeby dolej wody, aby przykryła składniki. Gotuj na małym ogniu przez około 2 godziny, aż fasola zmięknie. Na razie nie dodawaj soli.
  3. Wyjmij wędzonkę z garnka i odstaw do przestudzenia. Usuń liście laurowe, a mięso oddziel od kości i rozdrobnij.
  4. Boczek pokrój w kostkę i powoli wytapiaj na patelni na niewielkim ogniu. Dodaj posiekaną cebulę i usmaż ją na złoto.
  5. Kiełbasę śląską pokrój w półplasterki, dorzuć do boczku i cebuli. Krótko podsmaż, oprósz wędzoną papryką i dokładnie wymieszaj.
  6. Przełóż zawartość patelni do garnka z fasolą. Dodaj majeranek, lubczyk, przeciśnięty przez praskę czosnek, sól i odrobinę ostrej papryki.
  7. Dodaj 2–3 łyżki koncentratu pomidorowego, wymieszaj i gotuj przez kilka minut, by smaki się połączyły. Dopraw świeżo mielonym pieprzem i dorzuć rozdrobnioną wędzonkę.
  8. Spróbuj fasolki. Jeśli sos jest kwaśny, wlej około 100 ml śmietanki kremówki 30%, wcześniej połączonej z odrobiną gorącego sosu. Delikatnie wymieszaj i podgrzewaj na małym ogniu, nie dopuszczając już do gwałtownego wrzenia.
  9. W razie potrzeby dopraw fasolkę solą i pieprzem. Odstaw na kilka minut pod przykryciem, a następnie podawaj na gorąco, najlepiej ze świeżym pieczywem.

Źródło: youtube.com/@raczkagotuje1081