Kto hoduje kabaczek na działce, ten wie, że łatwo przegapić właściwy moment. Jak mówi Remigiusz Rączka: „Chwila, moment, cyk i cukinia przerośnięta”. I właśnie wtedy zaczyna się kombinowanie. Taki pokaźny okaz wcale nie musi jednak skończyć w garnku kremowej zupy, gulaszu albo w przetworach. Śląski kucharz proponuje coś mniej oczywistego. Wyczarowuje świeży dodatek do kotleta lub ryby, a smak podkręca tak, że – jak sam przyznaje – choć za surówkami szczególnie nie przepada, tę jada z przyjemnością.
Czym wyróżnia się surówka z przepisu Rączki?
Zdziwić może już sam sposób wykorzystania cukinii. Kucharz nie smaży jej, nie piecze ani nawet nie sparza, tylko podaje na surowo. Co więcej, sięga po dużą, przerośniętą sztukę, której zwykle nie uznaje się za egzemplarz pierwszego sortu. Obiera ją, usuwa środek z dużymi nasionami i wykorzystuje jędrną część miąższu. Rączka podpowiada, żeby zostawić skórkę, bo zarówno zielona, jak i żółta cukinia doda surówce jeszcze więcej koloru.
Sama cukinia jest tutaj jednak dopiero początkiem. Rączka zestawia ją z marchewką, czerwoną papryką, cebulą, natką pietruszki i czosnkiem. Dzięki temu łagodny smak głównego warzywa dostaje mocniejsze towarzystwo, a surówka jest kolorowa i ma sporo różnych faktur. Nie jest to więc po prostu starta cukinia z odrobiną sosu, ale konkretny warzywny dodatek do obiadu.
Szczególnie ciekawy patent Rączki to korniszony. Kucharz ściera je razem z marchewką i dodaje do pozostałych warzyw. Jak tłumaczy, wnoszą potrzebną kwaśność, więc nie trzeba już sięgać po dodatkowy ocet.
Charakteru całości dodaje również dressing. Rączka nie wybiera klasycznego majonezu ani musztardy. Łączy kwaśną śmietanę z koncentratem pomidorowym, dzięki czemu powstaje oryginalny, kremowy i lekko kwaskowy sos. Dobrze pasuje zarówno do delikatnej cukinii i marchewki, jak i bardziej zdecydowanych korniszonów, cebuli oraz czosnku.
Jak pozbyć się nadmiaru wody z cukinii?
Cukinia potrafi oddać zaskakująco dużo wody, zwłaszcza ta przerośnięta, a w surówce szybko staje się to problemem. Jeśli pominiesz jeden ważny etap, po wymieszaniu składników na dnie miski może zebrać się sporo płynu, a sos straci swoją kremową konsystencję. Rączka ma na to prosty sposób. Ściera cukinię na dużych oczkach tarki, obsypuje ją solą, miesza i odstawia na około 10 minut.
Co ważne, nie warto poprzestawać na odlaniu płynu z miski. Odciskaj cukinię partiami w dłoniach. Możesz też przełożyć ją na czystą ściereczkę lub gazę, zawinąć i mocno wycisnąć. Rączka podkreśla, że warto zrobić to dokładnie, bo inaczej surówka będzie po prostu „pływać”. Dopiero tak przygotowaną cukinię połącz z pozostałymi warzywami i dressingiem.
Przepis na surówkę z cukinii Remigiusza Rączki
Składniki:
- 1 duża cukinia
- 1 średnia marchewka
- 4–5 korniszonów
- 1 średnia cebula
- 1 pęczek natki pietruszki
- 1 czerwona papryka
- 1–2 ząbki czosnku
- 1 łyżka koncentratu pomidorowego
- 2 łyżki kwaśnej śmietany
- sól do smaku i do odsączenia cukinii
- pieprz do smaku
Przygotowanie:
- Przygotuj cukinię według instrukcji podanych powyżej.
- Obierz marchewkę i zetrzyj ją na dużych oczkach. W ten sam sposób potraktuj korniszony. Przełóż oba składniki do dużej miski, w której później wygodnie wymieszasz całą surówkę.
- Obierz cebulę i pokrój ją w drobną kostkę. Rączka używa cebuli czosnkowej, ale równie dobrze sprawdzi się żółta lub łagodniejsza czerwona. Dodaj ją do miski.
- Umyj paprykę, usuń gniazdo nasienne i pokrój miąższ w niewielką kostkę. Posiekaj natkę pietruszki. Oba składniki dorzuć do pozostałych warzyw i lekko je przemieszaj.
- Obierz czosnek i przeciśnij go przez praskę albo bardzo drobno posiekaj. Użyj 1 ząbka lub 2 ząbków, zależnie od ich wielkości i tego, jak mocny smak lubisz.
- Dodaj przygotowaną wcześniej cukinię. Oprósz warzywa świeżo mielonym pieprzem i niewielką ilością soli.
- Dołóż łyżkę koncentratu pomidorowego i 2 łyżki kwaśnej śmietany. Dokładnie wymieszaj, aż dressing równomiernie połączy się z warzywami i pokryje wszystkie składniki.
- Spróbuj gotowej surówki. Jeśli tego potrzebuje, dodaj jeszcze odrobinę soli lub pieprzu. Podaj ją jako dodatek do kotleta, ryby albo innego dania obiadowego.
Źródło: youtube.com/@raczkagotuje1081


Obserwuj nas na Google














