Grzybki ze słoika to moja cicha słabość. Ba, może nawet wcale nie cicha, bo czasem mam wrażenie, że wie o niej cała okolica. Gdy żył mój dziadek, nie mogłam narzekać na braki w domowych rezerwach. Był zapalonym grzybiarzem, więc co sezon dostarczał mi naprawdę solidny zapas grzybowych słoiczków. Wtedy pewnie by się obraził, gdybym kupiła grzybki w sklepie - myślę, że uznałby to za zniewagę. Nawet w wieku 85 lat nie omijał grzybobrania. Chociaż nauczył mnie wielu swoich sekretów, nie mam aż takiego talentu jak on. Staram się kontynuować rodzinną tradycję i jesienią jeżdżę na grzyby z córkami, ale nie mam takiego oka i moje zbiory są dużo mniej imponujące. To dlatego w zeszłym roku mogłam wstawić do spiżarni raptem kilka małych słoiczków z grzybkami. To skłoniło mnie do tego, żeby po raz pierwszy w życiu poszukać takiego przysmaku na sklepowej półce. Próbowałam kilku wersji, ale każdej z nich czegoś brakowało. Żadnej nie kupiłam ponownie. Aż do momentu, gdy odkryłam grzybowe słoiczki w Dino.

Kilka słów o pikantnych grzybkach

Spodobała mi się etykieta, chociaż była na niej bardzo trudna nazwa - nadbużańska pikantna mieszanka grzybów. Stanęłam ze słoiczkiem w ręku i zaczęłam się zastanawiać, co właściwie powinno mi mówić słowo "nadbużańskie". Po kilku minutach rozterek przypomniałam sobie, że przecież wiele razy słyszałam o Nadbużańskim Parku Krajobrazowym. Grzybki musiały więc pochodzić gdzieś z tamtego rejonu. Poczułam, że tym razem chyba znalazłam to, czego szukam. Kupiłam słoiczek na próbę i przepadłam.

nadbużańska mieszanka grzybówRedakcja MojeGotowanie.pl

Grzyby są dokładnie takie, jak oczekiwałam. Lekko pikantny posmak nie przyćmiewa całości i nie tłumi naturalnego, leśnego aromatu grzybów. Kapelusze nie są "sflaczałe", a pozostają jędrne i apetyczne. Wczoraj wzięłam 7 sztuk, żeby na pewno nie zabrakło mi na Wielkanoc. Już wiem, że użyję ich na wiele różnych sposobów.

Posiekane dodam do sosu tatarskiego - w moim domu zawsze szykuje się nietypową wersję właśnie z grzybkami marynowanymi. Solidną porcję grzybów po prostu wystawię w miseczce na stół, bo wiem że idealnie podkręcą smak wielkanocnych wędlin i pasztetów. 

A poza Wielkanocą? To ideał nawet do zwykłego, codziennego obiadu. Gdy przychodzą goście, można je ustawić na desce serów, bo świetnie podkreślają ich walory smakowe. A ja.. pozostawię sobie po prostu podjadanie solo ze słoika, bo w takiej wersji kocham grzybki - i to miłością absolutną.

Cena i dostępność

Nadbużańska pikantna mieszanka grzybów marki Leśne skarby jest dostępna w stałej ofercie Dino. Słoiczków szukaj na dziale z innymi przetworami - w moim Dino stoją obok buraczków i ogórków kiszonych. Regularna cena to 7.19 zł.