Ten sycący i mocno rozgrzewający gulasz z makaronem to obiadowy hit na chłodne dni. Ja wprost go uwielbiam, a cała moja rodzina też się zajada. Przepis kilka lat temu dała mi kuzynka z Pcimia, od tamtej pory wracam do niego regularnie. Ostatnio podczas siarczystych mrozów, szykowałam to danie dosłownie co 3 dni. Zima nie odpuszcza, więc tobie też na pewno przyda się ten przepis - zapisz go na później albo wykorzystaj od razu. Wystarczy kilka minut szykowania, a potem 30 minut gotowania, aby cieszyć się smakiem przepysznego dania. Nie musisz sterczeć w kuchni godzinami, aby zaserwować domownikom coś na szybką rozgrzewkę.

Przepis na szybki gulasz z makaronem

Składniki:

  • łyżka oliwy z oliwek
  • 1 cebula
  • 1 czerwona papryka
  • ok. kilogram mielonego mięsa wołowego
  • 4 ząbki czosnku
  • 3 puszki pomidorów krojonych
  • 3 szklanki bulionu
  • 2 łyżeczki soli
  • 2 łyżeczki ziół prowansalskich
  • 3 liście laurowe
  • ok. 300 g makaronu
  • 100 g startego sera żółtego

Sposób przygotowania:

  1. Do dużego garnka z grubym dnem wlej łyżkę oliwy z oliwek i rozgrzej ją powoli.
  2. Cebulę obierz, drobno posiekaj. Z papryki usuń gniazdo nasienne i pokrój w kostkę.
  3. Na rozgrzany tłuszcz wrzuć kawałki cebuli i papryki, a potem dodaj mieloną wołowinę.
  4. Smaż, aż wołowina przestanie być różowa.
  5. Czosnek obierz i posiekaj, dodaj do mięsa i papryki, przesmaż.
  6. Wlej bulion i dodaj pomidory z puszki. Wymieszaj, dodaj suchy makaron.
  7. Gotuj, aż makaron zmięknie. Pewnie potrwa to nieco dłużej, niż w przypadku tradycyjnego gotowania we wrzątku.
  8. Na sam koniec wyjmij liście laurowe i dodaj do dania starty ser.

Dodatkowe porady

Jeśli masz ochotę, podkręć dodatkowo smak gulaszu sosem sojowym albo sosem Worcestershire. Ja używam zazwyczaj bulion warzywny, ale mięsny wywar też świetnie się tutaj sprawdzi, wzmacniając dodatkowo aromat wołowiny. Chociaż w przepisie kuzynki nie było więcej przypraw, ty możesz dodać większą ilość - słodką paprykę, wędzoną paprykę, pieprz, a nawet ziele angielskie. Wszystko zależy od tego, jakie połączenie smaków lubisz. Warto też poeksperymentować z ilością cebuli i czosnku - dodatkowa porcja może sprawić, że danie będzie jeszcze bardziej wyraziste.

Jaki makaron sprawdzi się najlepiej? Ja zazwyczaj dodaję kolanka lub muszelki, ale świetnie pasuje też penne, kokardki, świderki. Ważne tylko, żeby makaron nie był zbyt drobny, bo zniknie w zawiesistym sosie. Mięso wołowe możesz opcjonalnie zastąpić mieloną wieprzowiną, a nawet mielonym mięsem z indyka. Ja najbardziej lubię wersję z wołowiną, ale z kolei mój fan jest wielkim miłośnikiem indyczego gulaszu - twierdzi, że jest znacznie delikatniejszy.