Na Kubie kawę pije się w niewielkiej filiżance i szybko, ale wspomnienia po niej zostają na długo. Nie dlatego, że jest wyjątkowo mocna, choć z tym też trudno dyskutować. Sekret tkwi w sposobie przygotowania, który na pierwszy rzut oka wydaje się niemal magiczny. Wystarczy kilka prostych składników i chwila cierpliwości, a na powierzchni pojawia się kremowa pianka, która każe zastanowić się, czy ktoś przypadkiem nie dolał cichaczem mleka. Oczywiście, ¡por supuesto!, nic z tych rzeczy. W kubańskim wydaniu kawa potrafi zrobić całe przedstawienie zupełnie sama.
Czym właściwie jest kubańskie cafecito?
Cafecito, nazywane również café cubano, wyróżnia charakterystyczna, kremowa pianka na powierzchni napoju. Nie powstaje ona jednak dzięki mleku ani śmietance.
Historia tego napoju sięga wielu dekad i jest związana z uprawą kawy na Kubie. Ziarna trafiły tam już w XVIII wieku, a z czasem kawa stała się ważnym elementem codziennego życia mieszkańców wyspy. Z biegiem lat wykształcił się sposób serwowania, który dziś uznawany jest za jedną z wizytówek kraju.
Charakterystyczną cechą cafecito jest jego słodycz. Cukier dodaje się już na etapie przygotowania, dlatego gotowy napój jest bardzo esencjonalny. Dla Kubańczyków to naturalny element receptury, który idealnie równoważy wyrazisty smak mocno palonych ziaren.
Sekret kremowej pianki
Największą ciekawostką związaną z cafecito jest sposób tworzenia pianki, znanej jako espuma. Wbrew pozorom nie potrzeba do tego żadnego mleka ani specjalnych urządzeń.
Cały sekret polega na tym, aby do cukru dodać pierwsze krople bardzo mocnej, świeżo zaparzonej kawy. Następnie całość energicznie uciera się łyżeczką lub małą rózgą przez kilka minut. Z początku masa wydaje się gęsta i ciemna, ale z czasem staje się coraz jaśniejsza, puszysta i przypomina delikatny krem.
Dopiero po uzyskaniu odpowiedniej konsystencji dolewa się pozostałą część zaparzonej kawy. Pianka wypłynie na powierzchnię i stworzy charakterystyczną warstwę.
W wielu kubańskich domach przygotowanie espumy jest niemal rytuałem. Doświadczeni gospodarze potrafią ocenić jej gotowość po kolorze i gęstości. Niektórzy używają białego cukru, inni wybierają cukier trzcinowy, który nadaje napojowi delikatnie karmelowy posmak i ciemniejszy kolor.
Dobra wiadomość jest taka, że do przygotowania kubańskiej kawy nie potrzeba profesjonalnego sprzętu. Doskonale sprawdzi się zwykła kawiarka moka, która pozwala zaparzyć mocny, aromatyczny napój.
Czym café cubano różni się od klasycznego espresso?
Na pierwszy rzut oka oba napoje mogą wydawać się podobne. Są niewielkie, intensywne i przygotowywane z mocno zmielonej kawy. Różnice stają się jednak widoczne bardzo szybko.
Klasyczne włoskie espresso stawia przede wszystkim na naturalny smak ziaren. Cukier dodaje się dopiero po zaparzeniu lub całkowicie z niego rezygnuje. W cafecito słodycz jest integralnym elementem receptury i wpływa zarówno na smak, jak i konsystencję napoju.
Inna jest również sama pianka. W espresso powstaje naturalna crema, będąca efektem wysokiego ciśnienia w ekspresie. W kubańskiej wersji kremową warstwę tworzy się ręcznie dzięki ucieraniu cukru z kawą. To prosty, ale bardzo efektowny sposób, który pokazuje, że nie zawsze potrzebny jest drogi sprzęt.
Różni się także sposób podawania. Espresso często zamawia się indywidualnie, natomiast cafecito bywa przygotowywane z myślą o kilku osobach. Gospodarz rozlewa napój do małych filiżanek i częstuje nim domowników lub gości. To element codziennej gościnności.


Obserwuj nas na Google














