Jeszcze do niedawna nie wyobrażałam sobie poranka bez Lavazzy. Lubiłam jej smak i nie szukałam zamienników. Pewnego dnia, robiąc zwykłe zakupy, wrzuciłam jednak do koszyka kawę, której wcześniej nawet nie brałam pod uwagę. Pomyślałam, że najwyżej wypiję ją raz i wrócę do swoich sprawdzonych ziaren.

Już po pierwszej filiżance wiedziałam, że chyba znalazłam nowego faworyta. Kawa okazała się przyjemnie intensywna, ale jednocześnie łagodna. Nie zostawia nieprzyjemnej goryczy, a po każdym łyku czuć delikatną słodycz. Z ekspresu wychodzi gęsta i aksamitna, a przygotowana w kawiarce również smakuje świetnie. Od tamtej pory regularnie wracam po kolejne opakowania.

Cafe d'Or Spanish Espresso Barista pozytywnie mnie zaskoczyła

Dopiero po kilku filiżankach zaczęłam bardziej interesować się tym, co właściwie kupiłam. Okazało się, że była to Cafe d'Or Spanish Espresso Barista, czyli kawa ziarnista dostępna w Biedronce.

To mieszanka arabiki i robusty, dzięki czemu kawa jest dobrze wyważona. Arabika odpowiada za przyjemny aromat i delikatniejszy smak, a robusta dodaje charakteru i sprawia, że napar jest bardziej wyrazisty.

Na opakowaniu producent określa intensywność na 4 w pięciostopniowej skali. Moim zdaniem ta ocena jest trafna. Kawa ma zdecydowany smak, ale nie jest ciężka ani zbyt mocna. To taki środek, który sprawdzi się zarówno rano, jak i po obiedzie.

Najbardziej spodobało mi się to, że nie dominuje w niej gorycz. Zamiast tego pojawia się delikatna słodycz, która zostaje na języku jeszcze przez chwilę po wypiciu. Dzięki temu nie mam ochoty od razu dosładzać kawy cukrem.

Jest w niej coś, czego nie znajdziesz w większości kaw

Jedna rzecz szczególnie zwróciła moją uwagę. Cafe d'Or Spanish Espresso Barista jest wypalana w Hiszpanii, a producent wykorzystuje sposób palenia, który od lat jest tam bardzo popularny.

Aż 20 procent mieszanki stanowi kawa torrefacto. To ziarna wypalane z dodatkiem niewielkiej ilości cukru. Wysoka temperatura sprawia, że cukier karmelizuje się na powierzchni ziaren i nadaje kawie charakterystyczny smak.

Brzmi nietypowo, ale w filiżance daje bardzo przyjemny efekt. Kawa jest bardziej wyrazista, a jednocześnie można wyczuć subtelną karmelową nutę i lekką słodycz. Nie jest to smak deserowy ani przesadzony. Raczej delikatne przełamanie klasycznego espresso.

To właśnie ten sposób palenia sprawia, że kawa przypomina mi napoje, które piłam podczas wakacji w Hiszpanii. Są intensywne, ale jednocześnie bardzo przyjemne i nie męczą po kilku łykach.

Redakcja MojeGotowanie.pl

Z ekspresu smakuje najlepiej, ale nie tylko

Najczęściej przygotowuję tę kawę w automatycznym ekspresie i właśnie wtedy pokazuje swoje największe zalety. Na powierzchni pojawia się gruba, jasnobrązowa pianka, która długo utrzymuje się na kawie. Sam napój jest gładki, przyjemnie gęsty i ma bardzo bogaty smak. Lubię pić go bez mleka, ale równie dobrze sprawdza się w cappuccino czy latte.

Kiedy mam więcej czasu, mielę ziarna i przygotowuję kawę w kawiarce. Smakuje wtedy trochę inaczej, ale nadal pozostaje przyjemnie intensywna i delikatnie słodka. Możesz przygotować ją na kilka sposobów:

  • w ekspresie automatycznym,
  • w ekspresie kolbowym,
  • w kawiarce,
  • we french pressie,
  • w ekspresie przelewowym po odpowiednim zmieleniu ziaren.

To jedna z tych kaw, z którymi naprawdę trudno coś zepsuć. Bez względu na sposób parzenia smak pozostaje bardzo przyjemny.

Czy naprawdę zastąpiła mi Lavazzę?

Ku mojemu zaskoczeniu - tak. Nie twierdzę, że Lavazza przestała być dobrą kawą. Nadal ją lubię. Po prostu z czasem zauważyłam, że w codziennym piciu dużo częściej sięgam po Cafe d'Or Spanish Espresso Barista.

Po pierwsze, bardzo odpowiada mi jej smak. Po drugie, za każdym razem wychodzi praktycznie taka sama. Nie zdarzyło mi się trafić na kwaśną czy nieprzyjemnie gorzką filiżankę. Po trzecie, kosztuje mniej (półkilogramowe opakowanie kupisz za ok. 35-40 zł).

Jeżeli lubisz klasyczne espresso, ale nie przepadasz za mocno przypalonym smakiem, ta kawa może cię naprawdę pozytywnie zaskoczyć. Dla mnie okazała się jednym z najlepszych zakupów spożywczych ostatnich miesięcy i dziś bez problemu stawiam ją obok znacznie droższych włoskich marek.