Współczesne sklepy przyzwyczaiły nas do jabłek równych, błyszczących i dostępnych przez większą część roku. Tymczasem w starych sadach wciąż rosną odmiany o znacznie bardziej charakterystycznym smaku. Jedna z nich nie imponuje rozmiarem ani idealnym wyglądem, ale nadrabia aromatem, który trudno pomylić z czymkolwiek innym. I nie chodzi tu wcale o jabłka malinówki - choć dojrzewają w podobnym okresie.
Koksa pomarańczowa ma ponad 190 lat. Jej smak wciąż robi wrażenie
Mowa o koksie pomarańczowej, znanej również jako Cox's Orange Pippin. Odmiana powstała w Anglii w XIX wieku, a za jej twórcę uważa się ogrodnika Richarda Coxa. Z czasem zdobyła uznanie także poza Wyspami i do dziś jest ceniona przez miłośników starych odmian. Jabłka tej odmiany są bardzo popularne we Francji. Tradycję uprawy tych jabłek podtrzymują w Polsce m.in. sadownicy z małopolskiego Jodłownika i okolic tej gminy - w powiecie limanowskim.
Dojrzewająca koksa pomarańczowa / AdobeStock Biker
Owoce pomarańczowej koksy są zwykle średniej wielkości, kuliste i lekko spłaszczone. Skórka początkowo ma zielonkawożółty kolor, a wraz z dojrzewaniem staje się złocistożółta lub pomarańczowa, często z czerwonym rumieńcem i charakterystycznym ordzawieniem. Nie wygląda więc tak nieskazitelnie jak wiele jabłek z supermarketu. Właśnie taki nieco staroświecki wygląd jest jednak częścią jej uroku. Pomarańczowe koksy dojrzewają na przełomie września i października.
Pachnie jak perfumy, smakuje jak gruszka z ananasem. Takiej koksy nie zapomnisz
Największą zaletę jabłek odmiany koksa odkryjesz dopiero po ugryzieniu owocu. Miąższ jest żółtawy, dość ścisły, soczysty i niezwykle aromatyczny. W smaku łączy słodycz z wyraźną kwaskowością, dzięki czemu nie jest mdły.
Koksa nie jest odmianą, którą zjada się bez zastanowienia - jej smak potrafi zaskoczyć już przy pierwszym kęsie. W dobrze dojrzałym jabłku możesz wyczuć nuty kojarzące się z korzenną gruszką, cytrusami (w tym pomarańczą), orzechami, a nawet ananasem. Aromat jest intensywny, słodki i lekko korzenny, bogaty i złożony - jak dobrze skomponowane perfumy.
Jeśli trafisz na koksę pomarańczową, nie rób z niej tylko szarlotki
Najpierw spróbuj jej na surowo. Właśnie wtedy najlepiej poznasz wszystkie niuanse aromatu. Pokrój jabłko na cienkie plasterki i podaj z serem pleśniowym, orzechami włoskimi albo migdałami. Koksa dobrze sprawdzi się również w sałatkach, szczególnie w połączeniu z selerem, orzechami i delikatnym sosem.
Możesz ją także piec z nadzieniem i dusić. Jej korzenno-owocowy charakter świetnie pasuje do cynamonu, wanilii, kardamonu oraz goździków. Przygotujesz z niej znakomity mus, nadzienie do naleśników, pieczone jabłka czy szarlotkę. Warto jednak używać w jej przypadku przypraw oszczędnie, żeby nie zagłuszyć tego, co w tej odmianie najciekawsze.
Koksa pomarańczowa przypomina, że jabłko wcale nie musi smakować po prostu „jak jabłko” - do zjedzenia i zapomnienia. Jeśli uda ci się ją znaleźć na targu, u sadownika albo w dobrze zaopatrzonym warzywniaku, kup kilka sztuk i najpierw spróbuj bez żadnych dodatków. Niewykluczone, że później będziesz wypatrywać jej w każdym sezonie.


Obserwuj nas na Google














