Kiedy późnym latem na sklepowych półkach pojawiają się pierwsze jabłka z nowych zbiorów, zimowe odmiany przestają mnie interesować. Wczesne owoce mają zupełnie inny charakter. Są świeże, pachnące i bardzo soczyste. Często mają też delikatniejszy miąższ, dlatego najlepiej smakują niedługo po zakupie.
Takie właśnie jabłka znalazłam ostatnio w Biedronce. Na oznaczeniu przy owocach widnieje dość ogólna nazwa „jabłka wczesne”. Jeśli jednak chcesz wiedzieć, co dokładnie wkładasz do torby, zerknij na informację umieszczoną z boku skrzynki. Tam można znaleźć nazwę odmiany. I właśnie ona wyjaśnia, dlaczego te jabłka tak bardzo kojarzą mi się z latem.
Te jabłka z Biedronki to Piros
Chodzi o odmianę Piros. To letnie jabłko deserowe, które dojrzewa wcześnie i jest cenione przede wszystkim za smak. Na pierwszy rzut oka Piros może nie zrobić takiego wrażenia jak idealnie wypolerowane jabłka dostępne przez większą część roku. I właśnie to mi się w nim podoba. Owoce mają żółtawą skórkę pokrytą czerwonym rumieńcem, a poszczególne sztuki potrafią się od siebie trochę różnić.
Najważniejsze kryje się jednak pod skórką. Po przekrojeniu trafisz na jasny, soczysty miąższ. Przy gryzieniu jest przyjemnie kruchy i chrupiący. Jabłko nie jest jednak twarde jak niektóre późne odmiany. Piros ma bardziej delikatną strukturę i właśnie dlatego pierwsze skojarzenie może prowadzić w stronę papierówki.
Smak jest słodko-kwaskowy, ale bez mocnej, ściągającej kwaśności. Dla mnie słodycz jest tutaj wyraźniejsza niż w papierówce. Do tego dochodzi świeży jabłkowy aromat. To jedno z tych jabłek, które najlepiej smakuje mi bez żadnych dodatków, umyte i zjedzone od razu po przyniesieniu zakupów. Ja kupiłam je za 3,99 zł za 1 kilogram.
Redakcja MojeGotowanie.pl
Piros czy papierówka. Są podobne, ale nie takie same
Jeśli lubisz papierówki, Piros zdecydowanie może trafić w twój gust. Obie odmiany kojarzą się z latem i obie najlepiej pokazują swój charakter wtedy, kiedy są świeże. Papierówki mają słodko-kwaskowy smak i wyraźny aromat świeżych jabłek.
Różnica robi się wyraźniejsza po pierwszym kęsie. Papierówka potrafi być zdecydowanie kwaśniejsza, zwłaszcza gdy zostanie zerwana trochę wcześniej. Dojrzała szybko natomiast robi się miękka. Piros jest zwykle łagodniejszy i bardziej deserowy. Ma słodycz przełamaną kwaskową nutą, więc dobrze smakuje nawet osobom, które nie przepadają za bardzo kwaśnymi jabłkami.
Łączy je za to przyjemna kruchość. Kiedy trafisz na świeżego, jędrnego Pirosa, skórka i miąższ wyraźnie chrupią pod zębami. Nie jest to ciężkie, twarde chrupnięcie typowe dla niektórych odmian zimowych. Miąższ wydaje się delikatniejszy.
Jest jeszcze jedna rzecz, która łączy Pirosa z papierówką. Nie kupowałabym ogromnego zapasu z zamiarem trzymania go przez wiele tygodni. Urok wczesnych jabłek polega właśnie na świeżości. Papierówki są wrażliwe na transport i tradycyjnie wykorzystywano je przede wszystkim lokalnie. Pirosa również warto potraktować jako sezonowy przysmak, a nie jabłko kupowane na długie przechowywanie.
Co zrobić z jabłek Piros?
Najprostsza odpowiedź brzmi: zjeść je na surowo. Piros jest odmianą deserową i w takiej postaci pokazuje wszystko, co ma najlepszego. Ja lubię schłodzić jabłko, pokroić je na cienkie cząstki i podać z kawałkiem sera albo masłem orzechowym. Dobrze sprawdzi się również pokrojone w kostkę do owsianki, granoli czy naleśników.
Nie oznacza to jednak, że trzeba ograniczać się do jedzenia go prosto z ręki. Jabłka są bardzo wdzięcznym składnikiem zarówno słodkich, jak i wytrawnych dań. Pasują do ciast, przetworów, sałatek i mięs.
- Pirosa wykorzystaj przede wszystkim tam, gdzie zależy ci na świeżym smaku. Pokrój go w cienkie plasterki i dodaj do sałatki z rukolą, orzechami włoskimi i serem pleśniowym. Możesz też połączyć go z selerem, marchewką albo kapustą w szybkiej surówce. Słodycz jabłka bardzo dobrze równoważy bardziej wyraziste, słone składniki.
- Jeśli masz więcej owoców, zrób szybki mus. Jabłka obierz, usuń gniazda nasienne, pokrój i duś pod przykryciem z niewielką ilością wody. Ja na początku nie dodaję cukru. Dopiero po rozgotowaniu próbuję musu i sprawdzam, czy w ogóle czegoś mu brakuje. Przy słodkich Pirosach często wystarczy odrobina cynamonu i soku z cytryny.
- Możesz zrobić z nich także kompot, racuchy albo prostą tartę. Do klasycznej szarlotki lubię bardziej kwaśne odmiany, bo mocniejszy smak lepiej przebija się przez słodkie ciasto. Jeśli używasz Pirosa, dodaj trochę soku z cytryny i ogranicz cukier w nadzieniu. Wtedy jabłka nie znikną pod warstwą słodyczy.


Obserwuj nas na Google














