To nie są zwykłe kruche ciasteczka. To ich 100 razy lepsza wersja,  która zaskakuje od pierwszego kęsa. Cudownie maślana, obłędnie pachnąca, a do tego z 1 składnikiem, który podkręca ich smak maksymalnie. Robię je w domu na okrągło, a moja rodzina ciągle nie ma dość i domaga się ich częściej niż rogalików. Dla mnie to nawet lepiej, bo te ciasteczka są zdecydowanie prostsze do zrobienia i o wiele szybsze. Bez zawijania, formowania i kombinowania. Raz-dwa i talerz ciastek jest gotowy.

Co dodaję do maślanych ciasteczek?

Sekretem smaku tych maślanych ciasteczek nie są orzechy (choć je również dorzucam do masy) ani suszone owoce. Podkręcam je dodatkiem białej czekolady, która nadaje im cudowny aromat i niepowtarzalny smak. Gdy tylko zaczynają się piec, ich zapach rozchodzi się po całym domu, a rodzina jak zaczarowana, nie wiadomo skąd pojawia się przy piekarniku, czekając, aż wyjmę te pyszności. I choć najlepiej smakują po ostygnięciu (wtedy też nabierają odpowiedniej konsystencji, stają się chrupiące i kruche), to w moim domu co rusz znikają jeszcze ciepłe. 

A jeśli szukasz innych ciekawych przepisów na słodkości, koniecznie zajrzyj na nasz kanał nadawczy. Ostatnio widziałam tam przepis na lekką babkę wielkanocną, który już sobie zapisałam do przetestowania.

Przepis na maślane ciasteczka z białą czekoladą

Składniki:

  • pół szklanki cukru pudru
  • 100 g masła
  • 1 jajko
  • pół łyżeczki sody
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • 200 g mąki pszennej
  • 100 g białej czekolady (możesz też użyć białej czekolady w dropsach)
  • 1/2 szklanki orzechów laskowych

Sposób przygotowania:

  1. Orzechy podpraż na suchej patelni, aż zaczną intensywnie pachnieć. Przełóż je wtedy na ściereczkę i potrzyj delikatnie o siebie. W ten sposób pozbędziesz się brązowej skórki, która jest nieco gorzkawa. Następnie posiekaj orzechy na mniejsze kawałki (nie krój ich jednak zbyt drobno, powinny być wyczuwalne w ciasteczkach).
  2. Masło pokrój w kostkę i przełóż do miski. Wsyp do niej cukier puder. Utrzyj je ze sobą, aż powstanie jasny i puszysty krem (u mnie zajęło to ok. 5 minut). Pamiętaj, by użyć miękkiego masła, twarde będzie się ubijało znacznie dłużej.
  3. Do maślanej masy wbij jajko i ponownie całość ubijaj przez ok. 3 minuty. Masa wyraźnie się napuszy i stanie niezwykle kremowa.
  4. W drugiej misce przygotuj suche składniki. Przesiej do niej mąkę z proszkiem do pieczenia i sodą. Wymieszaj łyżką do połączenia. Dodaj suche składniki do masy maślano-jajecznej. Wymieszaj całość łopatką.
  5. Białą czekoladę pokrój w kosteczkę i dodaj do masy razem z posiekanymi orzechami. Ponownie wymieszaj.
  6. Blachę wyłóż papierem do pieczenia. Łyżką nakładaj na nią masę, tworząc okrągłe ciasteczka. Zostaw odstępy pomiędzy nimi, gdyż w piekarniku nieco urosną.
  7. Piecz w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok. 10 minut, aż brzegi ciastek się zrumienią. Ciasteczka od razu po upieczeniu będą miękkie w środku, ale podczas stygnięcia stwardnieją i staną się przyjemnie kruche i chrupiące.

Getty/iStock, LauriPatterson