W mojej lokalnej Biedronce pojawił się hummus proteinowy Go Active i od razu wzbudził spore zainteresowanie. Na półkach można znaleźć kilka wersji smakowych, między innymi paprykową, ale klasyczna wydała mi się najlepsza do testów. Dodatki często przykrywają prawdziwy smak produktu i utrudniają ocenę, dlatego zdecydowałam się na podstawową wersję.
Hummus proteinowy Go Active - co to właściwie jest?
Ta bliskowschodnia pasta z ciecierzycy i tahini już od dawna nie jest niczym niszowym w Polsce. Przedostała się do mainstreamu i Polacy pokochali ją równie mocno jak bardziej swojskie smarowidła do chleba. W mojej osiedlowej Biedronce hummus znika z półek z prędkością światła, w tym i w tej, proteinowej wersji.
Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne
Za opakowanie 160 g zapłacisz 5,49 zł. To trochę więcej niż za klasyczny hummus z serii Go Vege (4,19 zł), ale różnica nie jest ogromna. W składzie znajdziesz między innymi ciecierzycę, tahini i koncentrat białka ciecierzycy, który stanowi 10% produktu. Dzięki temu w porcji 80 g jest aż 8,8 g białka.
Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne
Po pierwszej łyżeczce możesz się zdziwić
Podobnie jak przy wielu produktach proteinowych, można by było spodziewać się czegoś „mącznego”, bo wiele produktów proteinowych właśnie takie jest. Tutaj nic takiego się nie dzieje. Już po kilku łyżeczkach widać, że dodatek koncentratu białka ciecierzycy wręcz poprawił smak hummusu. Hummus jest jednocześnie bardziej treściwy, gęstszy i jakby cięższy wagowo niż jego kuzyn bez dodatku białka. Wydaje mi się bardziej wydajny niż zwykły. Sprawdź cały skład:
Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne
Jeśli wcześniej jadłaś klasyczny hummus Go Vege, ten od razu wyda ci się inny. Jest łagodniejszy, spokojniejszy w smaku i mniej kwaśny. Pierwsze wrażenie może być lekko zaskakujące (dla mnie było - bo ta wersja znacznie różni się od niepodrasowanej białkiem), ale szybko zaczyna działać na jego korzyść.
Tutaj mocniej czuć samą ciecierzycę i tahini. Pojawia się przyjemna orzechowość, a całość smakuje bardziej naturalnie i bliżej bliskowschodniego oryginału. W klasycznych sklepowych hummusach często najmocniej wybija się kwaśny posmak octu. W tym przypadku schodzi on zdecydowanie na dalszy plan. Bardzo dobrze czuć tutaj czosnek.
Gęsty jak krem i w końcu nie spływa z kanapki
Konsystencja zasługuje tutaj na osobny akapit. Ten hummus jest znacznie gęstszy od klasycznej wersji Go Vege. Nie leje się, nie robi wodnistej plamy na pieczywie i świetnie trzyma formę.
Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne
Po nabraniu łyżką zachowuje kształt niemal jak dobrze ubity krem do tortu. Dzięki temu można wygodnie rozsmarować go na chlebie, wrapie albo podać jako dip do warzyw bez obawy, że wszystko zacznie spływać. Ta kremowość bardzo działa na plus. Hummus smakuje bardziej „konkretnie” i sprawia wrażenie produktu lepszej jakości niż wiele popularnych past z marketów.
Nie tylko do kanapek. Ten hummus robi w kuchni znacznie więcej
Najłatwiej po prostu posmarować nim pieczywo, ale szkoda byłoby kończyć na kanapkach. Taki hummus daje w kuchni naprawdę sporo możliwości.
Świetnie sprawdza się:
- jako dip do marchewki, ogórka i papryki w słupkach
- do smarowania wrapów i tortilli
- jako dodatek do wytrawnych placków
- do pieczonych warzyw, w tym ziemniaków
- zamiast sosu do grillowanych warzyw
- jako baza szybkich dressingów
Bardzo często robię z niego prosty sos do sałatek i surówek. Wystarczy wymieszać:
- 2 łyżki hummusu
- łyżkę jogurtu naturalnego
- kilka kropel soku z cytryny
- odrobinę pieprzu
- trochę oliwy
Powstaje gęsty, kremowy sos, który świetnie pasuje do pieczonych warzyw, a nawet swojskiej sałatki ziemniaczanej - z bliskowschodnim akcentem. Do takiej sałatki pasować będą jeszcze m.in. oliwki i kapary.
Ten hummus bardzo dobrze sprawdza się też we wrapach. Posmaruj nim tortillę, dodaj pieczone warzywa, trochę sera albo kurczaka i gotowe. Dzięki gęstej konsystencji nic nie wypływa bokami i całość dobrze się zwija. Lubię dodawać go również do wytrawnych placuszków z cukinii albo ziemniaków. Zamiast śmietany czy gotowego sosu, daje znacznie ciekawszy smak.
To jeden z lepszych hummusów z marketu
Hummus proteinowy Go Active naprawdę pozytywnie zaskakuje. Nie smakuje sztucznie ani nachalnie kwaśno, nie ma charakterystycznego „proteinowego” posmaku i przede wszystkim broni się kulinarnie, a nie tylko etykietą i napisem „proteinowy”.
Łagodny smak, przyjemna orzechowość, świetna konsystencja i uniwersalność to jego najważniejsze atuty, za które jestem w stanie nieco dopłacić (zwykle kupowałam podstawową wersję bez dodatku białka ciecierzycy). A tym bardziej mój mąż, który we wszystkim poszukuje białka. Większa bułka grubo posmarowana hummusem i obsypana warzywami potrafi zaspokoić głód na dłuższy czas - to najszybszy sposób na śniadanie u nas w domu (i na ten składnik).

















