Polska szafka z przyprawami bywa przewidywalna: majeranek do fasoli, kminek do kapusty, rozmaryn do ziemniaków. Tymczasem tuż poza tym utartym repertuarem kryją się niepozorne ziarenka, które potrafią nieźle namieszać. Są intensywne, ziołowe i korzenne zarazem, a wystarczy szczypta, by dobrze znane danie nabrało zupełnie nowego charakteru. Co ciekawe, ich smak przywodzi na myśl kilka dobrze znanych przypraw naraz.

Ajowan – kto zacz i skąd pochodzi?

Ajowan to przyprawa otrzymywana z rośliny Trachyspermum ammi, należącej do rodziny selerowatych. Do tej samej y należą między innymi kmin, kolendra, koper i pietruszka. Jej drobne owoce przypominają z wyglądu kminek i w kuchni potocznie nazywa się je nasionami.

Dokładne pochodzenie ajowanu nie jest jednoznaczne. Wskazuje się między innymi obszary Azji oraz Egiptu. Dzisiaj przyprawa jest jednak najmocniej kojarzona z kuchnią indyjską. Jest popularna także w innych krajach Azji Południowej i części Bliskiego Wschodu.

W Indiach ajowan nie jest kulinarną osobliwością. Dodaje się go do pieczywa, smażonych przekąsek, dań z warzyw oraz roślin strączkowych. Często trafia najpierw na gorący tłuszcz, który przejmuje jego mocny aromat i rozprowadza go po całej potrawie.

W Polsce przyprawę możesz znaleźć pod kilkoma nazwami. Oprócz ajowanu spotkasz określenie kminek koptyjski, a na importowanych opakowaniach także angielskie „carom seeds”. 

Jak pachnie i smakuje ajowan? 4 przyprawy w 1 „opakowaniu”

Najłatwiej rozpoznać ajowan po zapachu. Rozetrzyj kilka ziaren między palcami, a prawdopodobnie jako pierwszy poczujesz tymianek. To skojarzenie nie jest przypadkowe. Jednym z najważniejszych składników olejku zawartego w ajowanie jest bowiem tymol, który występuje również właśnie w tymianku.

Zapach jest jednak bardziej złożony. Można znaleźć w nim także coś z oregano, kminu rzymskiego i anyżu. Właśnie dlatego ajowan można określić jako przyprawę o aromacie „4 w 1”. 

W smaku ajowan jest intensywny, ziołowy, lekko ostry i gorzkawy. Nie używaj go więc tak hojnie jak suszonego oregano czy majeranku. Nadmiar może zdominować całe danie.

Na początek wystarczy około 1/3–1/2 łyżeczki na kilogram warzyw. Ziarenka możesz lekko rozgnieść w moździerzu. Dobrym sposobem jest również krótkie podprażenie ich na suchej patelni albo wrzucenie na kilkanaście sekund na rozgrzany olej czy masło klarowane. Pod wpływem ciepła ich zapach staje się jeszcze wyraźniejszy.

Do czego pasuje ta indyjska przyprawa?

Jeśli kupisz ajowan po raz pierwszy, zacznij od pieczonych ziemniaków. To jedno z najprostszych zastosowań tej przyprawy, a przy okazji dobry sposób, żeby poznać jej charakter. Na około 1 kg kartofli wystarczy 1/2 łyżeczki lekko roztartych ziaren. Wymieszaj je z olejem i solą, obtocz w nich kartofle i upiecz je na rumiano. Możesz dorzucić czosnek albo odrobinę chili. Ajowan dobrze znosi wysoką temperaturę, a pod wpływem ciepła jego ziołowy aromat staje się jeszcze wyraźniejszy.

Nie ograniczaj się jednak do ziemniaków. Kminek koptyjski bardzo dobrze pasuje do innych pieczonych warzyw, szczególnie kalafiora, marchwi, dyni czy batatów. Możesz dodać go także do warzywnych placków i kotlecików

Klasycznym zastosowaniem ajowanu są również rośliny strączkowe. Dodaj go do soczewicy, ciecierzycy, fasoli lub grochu. Dobrze sprawdza się też w wytrawnych wypiekach. Możesz wsypać niewielką ilość do ciasta na chleb, podpłomyki, krakersy lub chipsy. Pasuje również do smażonych przekąsek w cieście, co jest jednym z jego popularnych zastosowań w kuchni indyjskiej.

Jeśli chcesz łączyć ajowan z innymi przyprawami, sięgnij po czosnek, chili, imbir, kurkumę, kolendrę lub kmin rzymski. Na początku nie przesadzaj jednak z liczbą dodatków, by dobrze poznać jego charakter. Kminek koptyjski kupisz przede wszystkim w sklepach z produktami kuchni świata, ale nie jest bardzo trudno dostępny.