Przy wyborze lodów łatwo kierować się wyłącznie smakiem albo atrakcyjnym opakowaniem, bo przecież to szybki deser. Jednak lepiej jest najpierw odwrócić pudełko i sprawdzić etykietę. Ostatnio w Biedronce spotkała mnie miła niespodzianka – na pierwszym miejscu w składzie lodów znalazłam prawdziwą śmietankę w dużej ilości, a sama etykieta okazała się stosunkowo krótka. Po spróbowaniu zawartości wiedziałam już, że na jednym pudełku tego przysmaku się nie skończy.
O jakie lody z Biedronki chodzi?
Mam tu na myśli lody śmietankowe Wypasione produkowane przez polską firmę SM Mlekovita. Możesz znaleźć je w Biedronce, gdzie opakowanie o pojemności 1 l kosztuje 12,99 zł. To klasyczne lody bez ciasteczek, karmelu, polewy, kawałków czekolady i innych dodatków, które odciągają uwagę od smaku samej masy.
I właśnie ta prostota jest ich największą zaletą. Smak jest mleczny, pełny i naturalny, a słodycz nie przytłacza śmietankowej bazy.
Zwróć też uwagę na konsystencję. Po krótkim ogrzaniu poza zamrażarką lody stają się przyjemnie kremowe i łatwo nabierzesz je łyżką. W ustach są aksamitne, a ich smak pozostaje wyczuwalny jeszcze przez chwilę po zjedzeniu. To właśnie takiej idealnej konsystencji długo szukałam wśród stosunkowo niedrogich lodów z dyskontów.
Fot. redakcja Mojegotowanie.pl
Lody śmietankowe Wypasione Mlekovita – skład
W przypadku tych lodów największe wrażenie zrobiła na mnie etykieta. Na pierwszym miejscu listy składników widnieje śmietanka 48% z mleka. Dalej znajdziesz odtworzone mleko odtłuszczone, cukier, serwatkę w proszku z mleka, emulgator oraz stabilizatory (mączkę chleba świętojańskiego i gumę guar).
Nie ma tutaj tłuszczu roślinnego (np. oleju palmowego) wykorzystanego jako podstawowy składnik lodów. Producent nie dodał też aromatów, które miałyby sztucznie wzmacniać śmietankowy charakter deseru. To szczególnie istotne w przypadku tak prostego smaku, gdzie jakość mlecznej bazy od razu wychodzi na pierwszy plan.
Najważniejsza jest oczywiście śmietanka, której w produkcie znajduje się aż 48%. To ona w dużej mierze odpowiada za pełny smak i kremową konsystencję. Odpowiednia ilość tłuszczu mlecznego sprawia, że podczas jedzenia nie masz wrażenia wodnistości. Zamiast tego masa przyjemnie rozpływa się w ustach.
Na plus zapisuję również brak dodanych aromatów. Smak nie musi być w tym przypadku „poprawiany” aromatem śmietankowym czy waniliowym. Jeśli tęsknisz za prostymi lodami, które smakują przede wszystkim mlekiem i śmietanką, tutaj właśnie to dostajesz.
Warto przy okazji spojrzeć na tabelę wartości odżywczych. W 100 g lodów znajduje się 168 kcal, 9 g tłuszczu, w tym 5,9 g kwasów tłuszczowych nasyconych, 19 g węglowodanów, w tym 19 g cukrów, oraz 2,8 g białka.
Dobrze wypada też konsystencja po przechowywaniu w zamrażarce. Masa pozostaje gładka i nie daje nieprzyjemnego wrażenia jedzenia produktu pełnego dużych kryształków lodu. Pamiętaj jednak o prawidłowym przechowywaniu. Producent zaleca temperaturę -18 stopni C i wyraźnie zaznacza, żeby nie zamrażać lodów ponownie po rozmrożeniu.
Fot. redakcja Mojegotowanie.pl
Jak wykorzystać te lody na co dzień?
Jesienią możesz połączyć je z zupełnie innymi smakami niż latem. Zamiast świeżych truskawek i malin wykorzystaj jabłka, gruszki, śliwki, orzechy, cynamon, gorącą czekoladę czy kawę.
Najprostszy patent to oczywiście szarlotka na ciepło z kulką lodów. Jeśli jeszcze nie próbowałeś takiego połączenia, koniecznie nadrób zaległości. Zimne lody zaczynają topić się na gorącym cieście i zamieniają się w kremowy, śmietankowy sos. Jednocześnie ich chłód równoważy temperaturę świeżo podgrzanego wypieku.
Nie musisz jednak piec całej blachy ciasta. Jesienią możesz pokroić jabłko lub gruszkę, podsmażyć owoce na maśle, doprawić cynamonem i podać z porcją lodów. Jeśli dorzucisz garść podprażonych orzechów włoskich, w kilkanaście minut przygotujesz deser, który spokojnie nadaje się nawet dla gości.
Zimą wykorzystaj lody do deserów czekoladowych. Porcja śmietankowych lodów doskonale pasuje do gorącego brownie, ciasta czekoladowego albo naleśników polanych roztopioną gorzką czekoladą. Śmietankowy smak łagodzi intensywność kakao, dzięki czemu deser staje się bardziej zrównoważony.
Możesz też przygotować błyskawiczny deser kawowy inspirowany włoskim affogato. Włóż gałkę lodów do filiżanki lub niewielkiej szklanki i zalej świeżo przygotowanym espresso. Gorąca kawa zacznie natychmiast rozpuszczać lody, a po chwili na dnie powstanie kremowy, kawowo-śmietankowy sos. To jeden z tych deserów, które wymagają dosłownie dwóch składników, a robią bardzo dobre wrażenie.
Lody możesz wykorzystać również jako składnik śmietankowego koktajlu. Zblenduj je z bananem i niewielką ilością mleka, a otrzymasz gęsty shake. Jeśli wolisz kawowe smaki, dodaj wystudzone espresso. Możesz także przełożyć lodami ciepłe gofry lub racuszki.


Obserwuj nas na Google














