Latem wiele osób szuka lekkich, owocowych przekąsek, które przyniosą przyjemne orzeźwienie i ochłodzenie. Właśnie dlatego producenci coraz chętniej sięgają po nietypowe pomysły, łącząc naturalne owoce z ciekawymi dodatkami. Na jeden z takich produktów trafiłam przypadkiem, podczas cotygodniowych zakupów w dyskoncie.
Nie tylko lody. W zamrażarkach czeka ciekawa nowość
Chillberry zesty to produkt polskiej marki Chillberry, która wszystkie swoje przekąski produkuje w Polsce. Marka jest już znana z kultowych mrożonych owoców oblanych prawdziwą czekoladą. W sklepach można znaleźć między innymi truskawki, borówki, maliny, mango, ananasa czy wiśnie zamrożone w czekoladzie mlecznej i białej. Teraz do oferty dołączyła zupełnie nowa linia deserków czy przekąsek, skierowana do miłośników intensywnie owocowych i lekko kwaśnych smaków.
Czym są Chillberry zesty?
Zesty to słodkie owoce pokryte kwaśną otoczką. W opakowaniu znajdziesz owoce naturalnie mrożone, nie liofilizowane. Mrożenie pozwala zachować soczystość owoców i ich naturalną strukturę. Dzięki temu po lekkim rozmrożeniu smak przekąski staje się wyjątkowo intensywny.
W Biedronce dostępne są obecnie dwa warianty smakowe:
- mrożone całe winogrona w kwaśnej otoczce o smaku jabłkowym
- mrożone kawałki mango w kwaśnej otoczce o smaku brzoskwiniowym
Producent deklaruje, że do opakowań trafiają dojrzałe owoce, które są mrożone wtedy, gdy osiągają najlepszy smak. Następnie zostają wzbogacone kwaśną posypką, która nadaje im charakter.
Jak smakują te owocowe kąski?
Ja na pierwszy rzut skusiłam się na smak mango plus kwaskowa brzoskwinia, bo uwielbiam oba te owoce. Nie rozczarowałam się. Kawałki mango nie są równej wielkości, ale są bardzo soczyste i słodkie w środku. Z kolei posypka wprowadza delikatny posmak brzoskwini i przyjemnie kwaskowy finisz. Jeśli lubisz kwaśne żelki, te owocowe kąski mogą zostać twoim nowym letnim przysmakiem.
Moim zdaniem świetnie sprawdzą się w roli szybkiej przekąski w czasie pracy, jak i na deser po obiedzie. Orzeźwiają lepiej niż zwykłe lody, a na dodatek smakują od nich nieporównanie ciekawiej. Przy następnych zakupach na pewno zaopatrzę się w drugą wersję smakową zestów.
Fot. redakcja Mojegotowanie.pl
Dlaczego warto po nie sięgnąć i jak je jeść?
To produkt gotowy do jedzenia. Wystarczy wyjąć opakowanie z zamrażarki i po chwili można cieszyć się orzeźwiającą przekąską. Producent rekomenduje, aby po wyjęciu z zamrażarki odczekać ok. 5 minut. W tym czasie owoce delikatnie zmiękną, dzięki czemu ich smak stanie się jeszcze bardziej wyrazisty, a konsystencja przyjemniejsza.
Ile kosztują Chillberry zesty i gdzie je znaleźć?
Nowość można znaleźć w zamrażarkach tuż obok lodów. Opakowanie 150 g kosztuje 12,99 zł. Po zakupie warto jak najszybciej przełożyć kwaśne owocki do domowej zamrażarki, aby zachowały odpowiednią konsystencję.
Produkty tej polskiej marki można kupić nie tylko w Biedronce, ale również w innych popularnych sieciach handlowych, takich jak Kaufland, Lidl, Żabka czy Netto, choć dostępność poszczególnych wariantów smakowych może się różnić w zależności od sklepu.
Fot. redakcja Mojegotowanie.pl
Jak jeść Chillberry zesty? Najlepsze pomysły na upalne dni
Choć przekąska świetnie smakuje prosto z opakowania, możesz wykorzystać ją także na kilka innych sposobów. Bardzo dobrze sprawdzi się jako dodatek do:
- jogurtu greckiego lub naturalnego
- skyru
- sernika na zimno
- owocowych koktajli i smoothie
- miseczek ze świeżymi owocami
Mrożone winogrona w jabłkowej otoczce świetnie komponują się z jogurtem i świeżą miętą, natomiast mango o smaku brzoskwiniowym możesz podać w pucharku z bitą śmietaną, musem kokosowym albo dodać do deserów na bazie mascarpone.
Nic nie stoi też na przeszkodzie, aby wykorzystać je jako efektowną dekorację letnich deserów lub schłodzonych napojów. Dzięki intensywnym kolorom i owocowemu smakowi dodadzą im świeżości oraz atrakcyjnego wyglądu.


Obserwuj nas na Google














