Pierwsze ogórki małosolne potrafią zniknąć ze słoika szybciej niż zdążysz zrobić kolejną partię. Świetnie smakują same, ale równie dobrze sprawdzają się na kanapkach, w chłodniku czy pokrojone do sałatki ziemniaczanej. Problem pojawia się wtedy, gdy masz ochotę na nie od razu, a fermentacja przecież potrzebuje czasu. Na szczęście istnieje prosty sposób, który od lat stosował mój dziadek. Dzięki niemu pierwsze ogórki były gotowe już po nazajutrz.
Sztuczka dziadka na ekspresowe ogórki małosolne
Ten patent może wydać ci się dziwny, ale działa świetnie. Dziadek Stach do każdego słoika z ogórkami małosolnymi dodawał 1-2 kromki prawdziwego chleba razowego na zakwasie. Nie chodziło o byle jaki chleb barwiony karmelem, tylko o porządny razowiec żytni z naturalnym zakwasem.
Zakwas obecny w pieczywie sprawia, że fermentacja rusza szybciej. Dzięki temu ogórki już po kilku godzinach zaczynają nabierać charakterystycznego smaku i pozostają przyjemnie chrupiące. Najlepiej wrzucić do słoika nie tylko miękki środek chleba, ale też kawałki skórki.
Taki dodatek działa szczególnie dobrze, gdy w kuchni jest ciepło. Wysoka temperatura dodatkowo przyspiesza proces kiszenia, dlatego rano możesz już wyciągać pierwsze małosolne ze słoja. To świetna opcja, gdy spontanicznie planujesz grilla albo kolację i chcesz szybko przygotować domowe dodatki.
Pamiętaj jednak o jednej rzeczy. Chleb musi być dobrej jakości. Im prostszy skład, tym lepiej. Unikaj pieczywa z konserwantami i sztucznymi dodatkami czy barwnikami, bo mogą zaburzyć fermentację albo pogorszyć smak zalewy. Najlepiej sprawdzi się tradycyjny razowiec z piekarni.
Jak zrobić naprawdę chrupiące ogórki małosolne?
Przede wszystkim wybieraj małe albo średnie ogórki. Powinny być twarde, świeże i mieć intensywnie zielony kolor. Duże sztuki często mają już miękki środek, przez co łatwiej tracą sprężystość. Dobrze też zwrócić uwagę na ich skórkę. Najlepsze będą ogórki z wyraźnymi wypukłościami, a nie te idealnie gładkie.
Nie zapominaj też o dodatkach. Koper, czosnek i chrzan nie tylko poprawiają smak. Chrzan pomaga warzywom osiągnąć chrupkość, dlatego warto wcisnąć kilka kawałków między ogórki. Dobrze działa również gorczyca oraz liść laurowy, które podkręcają aromat i nadają całości bardziej wyrazisty charakter.
Warto też pamiętać, żeby używać odpowiedniej soli. Do kiszenia najlepiej nadaje się sól kamienna niejodowana.
Tego błędu nie powtarzaj
Przez lata powtarzano, że zalewanie ogórków wrzątkiem przyspiesza kiszenie. W praktyce to mit, który może bardziej zaszkodzić niż pomóc. Gorąca woda wcale nie sprawia, że ogórki szybciej będą gotowe.
Ogórki zalane wrzątkiem kiszą się mniej więcej tyle samo czasu, co te w chłodnej zalewie. Różnica polega na tym, że wysoka temperatura solanki może pogorszyć ich konsystencję. Warzywa tracą jędrność, a do tego część witamin i minerałów zwyczajnie się niszczy.
Najlepiej sprawdza się zwykła przegotowana i ostudzona woda albo letnia solanka. Jeśli dodatkowo dorzucisz do każdego słoja kromkę lub dwie dobrej jakości razowego chleba na zakwasie, efekt będzie znacznie lepszy niż po użyciu wrzątku.

















