W wiejskiej kuchni mojej babci Frani nic się nie marnowało, a jesienią półki w spiżarni uginały się od słoików. Nie było wtedy gotowych „kucharków” ani warzywek w proszku, więc wszystko przygotowywała samodzielnie. Dzięki jednemu ze swoich patentów nie musiała codziennie spędzać czasu na obieraniu, krojeniu i ścieraniu składników do obiadu. Dziś warto przypomnieć sobie ten zapomniany sposób.
Babcia Frania robiła to każdej jesieni. Jeden słoik zastępował pęczek warzyw
Włoszczyzna do słoików była jednym z najbardziej praktycznych przetworów w kuchni mojej babci. Wystarczyło sięgnąć do słoika po kilka łyżek gotowej mieszanki, by nadać zupie lub sosowi wyrazisty smak. Nie trzeba było za każdym razem obierać marchewki, pietruszki czy selera.
Sekret tkwił w soli. Babcia nie dodawała octu ani nie gotowała słoików w garnku, bo nie było takiej potrzeby. Tak przygotowana jarzynka była niezwykle aromatyczna i zawsze czekała pod ręką.
Jak przygotować soloną włoszczyznę do słoików?
Do najbardziej uniwersalnej mieszanki najlepiej wykorzystać marchew, korzeń pietruszki, seler, por i niewielką ilość cebuli oraz zieleninę. Dodaj natkę pietruszki oraz kilka aromatycznych liści selera. Z czosnkiem, lubczykiem i pomidorami nie przesadzaj, ponieważ ich wyrazisty smak może ograniczyć zastosowanie przetworu. Przygotowanie zapasu nie wymaga szczególnych umiejętności. Najważniejsze jest odpowiednie rozdrobnienie składników i zachowanie proporcji.
1. Dokładnie umyj warzywa, obierz korzenie i starannie wypłucz por z piasku.
2. Zetrzyj wszystko na drobnej tarce, przepuść przez maszynkę lub posiekaj w malakserze. Nie miksuj na gładką papkę.
3. Zważ warzywa i dodaj 150 g soli na każdy kilogram mieszanki.
4. Wymieszaj składniki i odstaw na kilkadziesiąt minut, aż puszczą sok.
5. Przełóż mieszankę wraz z sokiem do czystych, wyparzonych słoików. Zadbaj, by w każdym słoiku znalazła się podobna ilość soku. Dokładnie ugnieć przetwory i zakręć.
Przechowuj w chłodnej piwnicy, a po odkręceniu w lodówce. Zawsze nabieraj je czystą łyżką, by nic w środku się nie zepsuło.
Nie tylko do zup. Ta mieszanka przydaje się na wiele sposobów
Domowa jarzynka sprawdzi się praktycznie wszędzie tam, gdzie dodajesz sól i włoszczyznę, z wyjątkiem rosołu - w nim dużo lepiej sprawdzą się świeże warzywa, które oddadzą zupie smak podczas wygotowywania. Pasuje do krupniku, pomidorowej, ogórkowej, grochówki lub zupy jarzynowej. Możesz też wykorzystać ją do gulaszu, duszonego mięsa, sosu pieczeniowego, potraw jednogarnkowych i warzywnych farszów.
Pamiętaj tylko, że mieszanka jest mocno słona. Zacznij od niewielkiej porcji, najlepiej jednej łyżeczki, i spróbuj potrawy przed dodaniem kolejnej. Pozostałe przyprawy, a zwłaszcza sól, dodawaj dopiero pod koniec gotowania.


Obserwuj nas na Google














