Nie sądziłam, że zwykły dressing do sałatek zrobi na mnie aż takie wrażenie. A jednak - odkąd odkryłam dressing winegret z ziołami marki Madero w Biedronce, regularnie wrzucam do koszyka po kilka butelek. Ostatnio wzięłam aż 6 i udawałam przed kasą z miną niewiniątka, że nie widzę dwuznacznych spojrzeń osób z kolejki. Prawda jest taka, że ten sos pasuje mi niemal do wszystkiego.
Do czego pasuje ten dressing?
Już po pierwszym spróbowaniu wiedziałam, że to nie jest kolejny nijaki dressing, który będzie zalegał w lodówce. Ma przyjemny, świeży smak, lekko kwaśny charakter typowy dla winegretu i mnóstwo aromatycznych ziół. Dzięki temu nawet najprostsza sałatka smakuje dużo lepiej.
Najczęściej polewam nim miks sałat z pomidorkami i ogórkiem, ale szybko odkryłam, że możliwości jest znacznie więcej. Ten dressing świetnie sprawdza się jako marynata do kurczaka albo pieczonych warzyw. Kilka razy polałam nim młode ziemniaki i wyszły tak dobre, że domownicy pytali, co dodałam.
Redakcja MojeGotowanie.pl
Bardzo lubię używać go też do szybkich kolacji. Kroję mozzarellę, dodaję rukolę, trochę pestek dyni i kilka kropel tego dressingu. W pięć minut mam coś, co smakuje jak danie z restauracyjnego menu.
Ten winegret dobrze pasuje również do grillowanych potraw. Często polewam nim grillowaną cukinię albo pieczarki. Świetnie podkręca smak bez potrzeby używania miliona przypraw.
Zaskoczyło mnie też, że dressing jest dość kremowy i dobrze trzyma się składników. Nie spływa od razu na dno miski jak wiele innych gotowych sosów. Dzięki temu sałatki są bardziej wyraziste i po prostu smaczniejsze.
Moja siostra zaczęła dodawać go nawet do wrapów i kanapek zamiast majonezu. Spróbowałam i rzeczywiście - pasuje idealnie. Szczególnie do grillowanego kurczaka, sera feta albo jajka.
Cena, dostępność i inne zalety
Duży plus należy się też za wygodną butelkę. Łatwo dozować odpowiednią ilość i nic się nie rozlewa. A sama buteleczka wygląda całkiem elegancko, więc bez problemu można postawić ją na stole podczas rodzinnego obiadu albo grilla.
Regularna cena to 5,99 zł, ale ja trafiłam też kiedyś na promocję - przy zakupie dwóch sztuk jedna kosztowała tylko 4,99 zł. I właśnie wtedy zaczęło się moje „hurtowe” kupowanie. Bo skoro coś naprawdę smakuje i jeszcze jest w promocji, to trudno się powstrzymać.
Gdzie go szukać? W mojej Biedronce dressing stoi na dziale z ketchupami, musztardami i majonezami.
Mam wrażenie, że takie produkty są najlepsze - niby drobiazg, a potrafi całkowicie odmienić codzienne jedzenie. Zwykła sałatka staje się ciekawsza, pieczone warzywa bardziej aromatyczne, a kanapki przestają być nudne.

















