Większość grzybiarzy o tej porze roku myśli już raczej o opróżnianiu suszarki niż napełnianiu koszyka. Tymczasem pod sosnami wciąż trwa całkiem ożywiony sezon. To właśnie tam, wśród opadłych igieł, kryją się niewielkie grzyby o popielatych kapeluszach, które wyjątkowo upodobały sobie atmosferę późnej jesieni. Nie imponują rozmiarami ani wyglądem, ale nadrabiają liczebnością. Mało kto je zbiera, więc można znaleźć całe nienaruszone stanowiska i nieźle się obłowić.

Gąska ziemistoblaszkowa – przybrudzona dama lasu

Gąska ziemistoblaszkowa należy do rodziny gąskowatych. Jest niewielkim grzybem o charakterystycznym, szarym kapeluszu, który zwykle osiąga od 3 do 8 cm średnicy. Jego barwa może być jasnopopielata, mysioszara, a niekiedy jeszcze ciemniejsza. Powierzchnię pokrywają drobne, ciemniejsze włókienka i łuseczki, przez które wygląda, jakby ktoś delikatnie oprószył go popiołem.

Młode owocniki mają wypukłe kapelusze, które z czasem stają się bardziej płaskie. Na środku często pozostaje niewielki garbek. Skórka jest sucha, matowa i delikatnie włóknista, co stanowi jedną z ważniejszych cech tego gatunku.

Pod kapeluszem znajdują się kruche, dość szerokie blaszki. Początkowo są białawe, później nabierają szarawego odcienia. Trzon jest smukły, biały lub szarobiały, zwykle ma od 4 do 8 cm wysokości. Nie występuje na nim pierścień. Miąższ pozostaje jasny i nie zmienia wyraźnie koloru po przekrojeniu. Zapach jest słabo wyczuwalny, czasami lekko mączny.

Gdzie i kiedy rośnie ten rodzaj gąski? 

Gąska ziemistoblaszkowa najchętniej rośnie w lasach iglastych i mieszanych, przede wszystkim pod sosnami. Szczególnie dobrze czuje się w miejscach pokrytych warstwą opadłych igieł, gdzie jej szare kapelusze niemal zlewają się z podłożem.

Można ją spotkać zarówno w głębi lasu, jak i w pobliżu ścieżek oraz na obrzeżach drzewostanów. Często wyrasta w niewielkich zagłębieniach, częściowo ukryta pod ściółką. Niekiedy spod igliwia wystaje tylko fragment kapelusza.

Sezon na gąskę ziemistoblaszkową trwa najczęściej od września do listopada. Ale przy sprzyjającej pogodzie grzyb ten wyrasta nawet w grudniu. W jednym miejscu może pojawić się kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt owocników.

Najbardziej charakterystyczne jest jego późnojesienne owocowanie. Kiedy w lesie trudno już znaleźć zdrowe prawdziwki, gąski ziemistoblaszkowe potrafią dopiero rozpoczynać kolejny wysyp. Sprzyjają im jesienna wilgoć i umiarkowanie niskie temperatury, o ile ziemia nie jest zamarznięta.

Gąska siwa a ziemista 

Rozpoznawanie szarych gąsek nie należy do najłatwiejszych. W polskich lasach występuje kilka gatunków o podobnym wyglądzie, dlatego sam kolor kapelusza nie wystarczy do prawidłowego oznaczenia grzyba.

Szczególnie często gąska ziemistoblaszkowa porównywana jest z gąską niekształtną (Tricholoma portentosum), nazywaną również siwką. Oba gatunki mają szare kapelusze i rosną późną jesienią, najczęściej w pobliżu sosen.

Różnice są jednak zauważalne. Gąska niekształtna bywa większa i bardziej mięsista. Jej kapelusz jest gładszy, pokryty promieniście ułożonymi włókienkami, a podczas wilgotnej pogody staje się lepki. Z kolei gąska ziemistoblaszkowa ma kapelusz suchy, z drobnymi łuseczkami. Jej blaszki są szarawe, podczas gdy u gąski niekształtnej pozostają jaśniejsze, czasami z żółtawym odcieniem. Żółtawe tony mogą być widoczne również na trzonie siwki.

Podobne gatunki, na które trzeba uważać

Innym podobnym gatunkiem jest niejadalna gąska pieprzna (Tricholoma virgatum). Wyróżnia ją bardziej stożkowaty kapelusz z wyraźnym, ostrym garbkiem. Ma też gładszą, jedwabistą powierzchnię.

Z gąską ziemistoblaszkową można pomylić również gąskę mydlaną (Tricholoma saponaceum). Jej kapelusz przybiera odcienie szarości, oliwki lub brązu, a miąższ wydziela charakterystyczny zapach przypominający środek czystości. Nie powinna trafić do koszyka.

Uwagę warto zwrócić także na trującą gąskę tygrysowatą (Tricholoma pardinum). Jest zwykle większa i masywniejsza, a jej jasnoszary kapelusz pokrywają wyraźne, ciemne łuski. Gatunek ten występuje przede wszystkim na terenach górskich i podgórskich.

W słoiku smakuje najlepiej

Gąska ziemistoblaszkowa jest ceniona przez niektórych grzybiarzy przede wszystkim za delikatny smak i niewielkie rozmiary. Szczególnie dobrze sprawdza się w marynacie octowej, która nadaje jej wyrazistości.

Drobne, jędrne kapelusze efektownie prezentują się w słoikach, a ich delikatny miąższ dobrze komponuje się ze słodko-kwaśną zalewą. Do tradycyjnej marynaty dodaje się ocet, wodę, sól, cukier, liść laurowy, ziele angielskie, gorczycę i pieprz ziarnisty. Niektórzy wzbogacają ją również cebulą lub plasterkami marchewki.

Gąskę ziemistą po wcześniejszym obgotowaniu można też wrzucić na patelnię. Świetnie sprawdzi się jako grzyb domieszkowy w zupach, sosach i farszach.

Fot. Adobe Stock, JackF

Porady zawarte w powyższym artykule to jedynie sugestia i nie zastępują profesjonalnej oceny. Jeśli nie jesteś w pełni pewny/pewna, że zebrane grzyby są jadalne, lepiej zrezygnuj z ich spożycia. Pamiętaj, że w razie wątpliwości należy skonsultować się z doświadczonym grzyboznawcą - w stacjach sanitarno-epidemiologicznych pełnią dyżury specjaliści, którzy bezpłatnie ocenią, czy dany grzyb jest jadalny.