Najstarsza wzmianka o tych pysznych rogalach pochodzi z 1852 r. z gazety Wielkiego Księstwa Poznańskiego. Jedynie 11 listopada poznańscy producenci sprzedają ponad 250 ton tego wypieku, a w skali roku - ponad 500 ton, czyli więcej niż 2,5 mln sztuk. Po tych dwóch podpowiedziach domyślasz się już na pewno, o jaki smakołyk chodzi!
Co to są rogale świętomarcińskie?
Rogal świętomarciński to łakoć znany już od ponad 150 lat. Ma nie tylko długą historię, ale też własną renomę jako ważna część polskiej tradycji. Rogalami świętomarcińskimi zajadamy się przede wszystkim 11 listopada, czyli w święto św. Marcina.
Z oryginalnym przepisem wiąże się cała masa podań i legend. Niektórzy upatrują okoliczności jego powstania około 1891 roku w poznańskiej cukierni i przypisują jego autorstwo młodemu piekarzowi, Józefowi Melcerowi. Upieczone, a następnie rozdawane przez niego rogale, miały być dobrym uczynkiem wobec ubogich mieszkańców miasta, którzy nie mieli czym uczcić obchodów święta patrona piekarzy, św. Marcina.
Nawet charakterystyczny kształt tych rogali ma własne legendy. Podobno został stworzony na wzór półksiężyca z chorągwi tureckich, które były łupem wojennym króla Jana III Sobieskiego w bitwie pod Wiedniem. Z pokolenia na pokolenie były też przekazywane inne podania - na przykład takie, że jego wzorem była podkowa, zgubiona przez konia św. Marcina. Czasem można też usłyszeć, że kształt rogali świętomarcińskich wywodzi się z czasów pogańskich, gdy podczas jesiennego święta składano bogom ofiary z wołów lub z ciasta, zwijanego właśnie w formę rogów.
Fot. Adobe Stock, dusiowa
Jaki jest sekret oryginalnego przepisu na rogale świętomarcińskie?
Oryginalne rogale świętomarcińskie mają bardzo jasno określony skład i proporcje. Muszą zawierać dokładnie 60% ciasta, 30% masy makowej, 8% pomady i 2% posypki. Zgodnie z recepturą znajduje się w nich ciasto drożdżowe, mak biały, okruchy cukiernicze, cukier, orzechy, rodzynki, owoce w syropie lub kandyzowane, aromat migdałowy, jajka, pomada (na wierzch) oraz oczywiście orzechy.
To, co mnie zaskoczyło, kiedy przeczytałam dokładnie rozpisane gramatury na oficjalnej stronie Cechu Cukierników i Piekarzy Poznańskich to obecność margaryny w cieście. Jak się okazuje, to obowiązkowy składnik oryginalnych rogali. Poznańskie łakocie powstają z ciasta drożdżowego, na które nakładana jest właśnie margaryna i które jest wielokrotnie składane, a potem wałkowane. Dzięki temu uzyskuje się listkowanie, czyli charakterystycznie rozwarstwienie ciasta.
Przy produkcji tych wypieków nie ma mowy o fantazji cukiernika czy podmianie składników. Nawet ostateczna waga gotowego ciastka jest dokładnie określona i musi wahać się między 200 a 250 g, żeby rogal mógł być uznany za prawdziwy rogal świętomarciński i uzyskać odpowiedni certyfikat.
Gdzie kupić prawdziwe rogale świętomarcińskie?
Oczywiście w Poznaniu! Ale też w niektórych miejscowościach województwa wielkopolskiego. Aby wypiek mógł być sprzedawany pod nazwą „rogal świętomarciński”, musi uzyskać specjalny certyfikat Kapituły Poznańskiego Tradycyjnego Rogala Świętomarcińskiego. Listę cukierni i piekarni z takim dokumentem oraz całą „mapę rogalową” znajdziesz na stronie poświęconej temu tematowi, do której link podaję poniżej.
Źródło informacji: www.cechcukiernikowipiekarzy.pl
















