Na straganach pojawia się właśnie produkt, który wielu osobom kojarzy się z dzieciństwem, wakacjami w Bułgarii, dawnymi ogródkami i domową kuchnią. Dziś często ustępuje miejsca bardziej efektownym odmianom, choć pod względem smaku i aromatu wciąż nie ma sobie równych. Jeśli szukasz składnika, który podkręci jeszcze bardziej twoje popisowe leczo, jest on właśnie przed tobą.

Pachnie tak, jak papryka powinna pachnieć. To właśnie wyróżnia paprykę igołomską

Papryka igołomska, nazywana także białą papryką, żółtą papryką lub papryką stożkową, to tradycyjna polska odmiana wywodząca się z okolic Igołomi pod Krakowem. Charakterystyczny jasnokremowy, żółtawy, chłodny odcień (jakby platynowy blond) i stożkowaty kształt sprawiają, że łatwo odróżnić ją od czerwonych, żółtych czy pomarańczowych papryk dostępnych przez cały rok w sklepach. 

Na bazarach kosztuje dziś niewiele, bo nie należy do najbardziej rozchwytywanych odmian. U mnie, na Placu Imbramowskim w Krakowie, kosztowała ostatnio niespełna 9, do 13 zł za kilogram), a oferuje znacznie więcej niż inne.

Red. MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Największą różnicę czuć jednak nie oczami, lecz nosem. Papryka igołomska ma intensywny, świeży, wyrazisty zapach, który wypełnia kuchnię już podczas krojenia. W porównaniu z popularnymi sklepowymi odmianami czerwonymi i żółtymi, które często są niemal bezzapachowe, wyróżnia się bogatym, orzeźwiającym aromatem.

To właśnie on sprawia, że leczo, sosy czy duszone warzywa z jej dodatkiem zyskują głębszy, bardziej charakterystyczny smak. Miąższ jest jędrny, soczysty i przyjemnie chrupiący. Nawet podczas dłuższego gotowania nie rozpada się całkowicie i nie zamienia w miękką papkę. Zachowuje ładny kształt aż do końca, dzięki czemu jest idealna do faszerowania. 

Bałkany nie wyobrażają sobie bez niej kuchni

Biała papryka od lat zajmuje ważne miejsce w kuchni bałkańskiej. Bardzo często wykorzystuje się ją do faszerowania mięsem, ryżem lub warzywami i serem. Jeśli będziesz na wakacjach w Bułgarii i chciałabyś jej spróbować, wybierz z menu restauracji punjene i upewnij się, że restauracja wykorzystuje właśnie białą paprykę. 

Getty/iStock iko636

Trafia także do tradycyjnych dań jednogarnkowych z pomidorami i cebulą oraz do gęstych warzywnych sosów. Białą paprykę stożkową chętnie też się grilluje lub piecze i po obraniu ze skórki podaje jako sałatkę na zimno. Kawałki papryki miesza się z prostym sosem na bazie oliwy, octu, natki pietruszki, dużej ilości świeżego czosnku i soli.

Jest również częstym składnikiem domowych past oraz świeżych sałatek, w których liczy się jej chrupkość i intensywny aromat. Używa się jej m.in. do sałatki szopskiej z serem. Dzięki temu nawet proste potrawy zyskują bardziej wyrazisty charakter.

Robi się z niej też pożywny gulasz šataraš z pomidorami. Wszystko dusi się powoli, a do tego często dodaje się jajka, ser, fasolę lub sardynki. Taki gulasz podaje się na lekką kolację lub na obiad z chlebem.

W polskiej kuchni nie ma sobie równych. Leczo smakuje dzięki niej zupełnie inaczej

Jeśli chcesz wydobyć z leczo pełnię smaku, właśnie papryka igołomska sprawdzi się najlepiej. Podczas duszenia oddaje swój charakterystyczny aromat, ale jednocześnie pozostaje lekko chrupka i nie rozgotowuje się całkowicie. Dzięki temu gotowe danie ma znacznie ciekawszą strukturę. Swoją drogą, właśnie na takiej papryce najlepsze leczo na świecie robił mój tato (który, notabene, pochodzi właśnie z Igołomii).

Papryka igołomska świetnie nadaje się także do faszerowania, ponieważ zachowuje jędrność po upieczeniu. Doskonale sprawdza się w surówkach i sałatkach, gdzie wnosi świeżość i przyjemną chrupkość. Możesz dodawać ją również do szaszłyków, zapiekanek, warzyw z patelni czy domowych sosów pomidorowych. Ja lubię sobie ją również przełożyć kanapki. To jedna z tych sezonowych odmian, które pokazują, że prosty składnik potrafi zrobić ogromną różnicę.

Jeśli trafisz na białą paprykę stożkową, warto po nią sięgnąć. Jej aromat i sprężysty miąższ sprawiają, że nawet dobrze znane potrawy zyskują zupełnie nowy charakter.