Gdy pani Joanna, moja sąsiadka z działki obok, wykopała z ziemi jasne, karbowane bulwy, moja pierwsza myśl nie miała wiele wspólnego z obiadem. Wyglądały trochę jak larwy... Szybko okazało się, że to wyjątkowe warzywo, którego smak zdecydowanie wynagradza ten mocno zaskakujący wygląd.
Czyściec bulwiasty – co to jest?
Czyściec bulwiasty (Stachys affinis) należy do rodziny jasnotowatych, czyli tej samej, do której zalicza się między innymi miętę, melisę czy bazylię. Pochodzi z Azji, przede wszystkim z terenów Chin, ale od dawna znany jest również poza nią. Jedna z jego nazw (crosne) pochodzi od francuskiej miejscowości Crosne. To właśnie we Francji pod koniec XIX wieku warzywo zdobyło większą popularność.
Na pierwszy rzut oka sama roślina nie zapowiada niczego szczególnie niezwykłego. Najciekawsze kryje się pod ziemią. Na podziemnych rozłogach tworzą się niewielkie, jasne bulwy o charakterystycznych przewężeniach. Przypominają spiralne muszelki albo (i tego skojarzenia trudno się pozbyć) dorodne larwy. „Pierwszy raz wszyscy patrzą na nie podejrzliwie, ale potem każdy bez wyjątku chce je mieć też u siebie na działce” – śmiała się pani Joasia, kiedy pokazała mi swoje zbiory.
Jak smakuje to warzywo? Tutaj zaczyna się największa niespodzianka. Czyściec bulwiasty jest delikatny, lekko słodkawy i orzechowy. Można doszukać się w nim skojarzeń z karczochem, młodymi ziemniakami czy topinamburem.
Jak przygotować czyściec bulwiasty do jedzenia?
Tutaj pojawia się dobra wiadomość: tych przedziwnych bulwek nie trzeba mozolnie obierać. Przy ich rozmiarze i wszystkich przewężeniach byłoby to zresztą wyjątkowo niewdzięczne zajęcie.
Bulwy przede wszystkim bardzo dokładnie umyj. Ziemia lubi zatrzymywać się w zagłębieniach, dlatego przyda się mała szczoteczka do warzyw. Pani Joanna zdradziła mi prosty działkowy sposób: najpierw moczy bulwy przez chwilę w zimnej wodzie, żeby ziemia zmiękła, a dopiero później szoruje je pod bieżącą wodą.
Po oczyszczeniu można je gotować, dusić, smażyć i piec. Nie przesadzaj jednak z czasem obróbki. Jedną z największych zalet czyśćca jest jego chrupkość i szkoda byłoby całkowicie się jej pozbyć.
Jak jeść karczochy chińskie?
Oczyszczone bulwy możesz krótko obgotować, a następnie podsmażyć na maśle. Dodaj sól, pieprz, natkę pietruszki lub koperek. Świetnie sprawdzi się również odrobina czosnku i kilka kropli soku z cytryny. Tak przygotowany czyściec może zastąpić ziemniaki jako dodatek do pieczonej ryby, drobiu czy kotletów.
Dobrze wypada również w warzywnych potrawkach. Możesz połączyć go z marchewką, porem, cebulą, fasolką szparagową albo grzybami. Pasują do niego śmietanka, masło, łagodne sery, tymianek, pietruszka i czosnek.
Jeżeli lubisz zapiekane warzywa, spróbuj wrzucić oczyszczone bulwy do naczynia razem z marchewką, pietruszką i cebulą, skropić olejem, doprawić ziołami i upiec. Czyściec nadaje się także do zup oraz sałatek. Dziwaczny wygląd szybko przestaje mieć znaczenie, kiedy okazuje się, jak smaczne jest to warzywo.
Jak uprawiać czyściec bulwiasty w Polsce?
Czyściec bulwiasty bez problemu można uprawiać w naszym klimacie. Najlepiej wybierz dla niego stanowisko słoneczne lub lekko ocienione oraz żyzną, przepuszczalną ziemię. Szczególnie ważne jest to, aby gleba nie była bardzo zbita. W luźnym podłożu roślinie łatwiej tworzyć bulwy, a później znacznie prościej je wykopać bez uszkadzania.
Bulwy sadzi się wiosną, gdy ziemia nadaje się już do uprawy. Możesz umieszczać je na głębokości kilku centymetrów, zachowując między roślinami ok. 20-30 cm odstępu. W trakcie sezonu pilnuj przede wszystkim wilgotności podłoża. W okresach suszy rośliny warto podlewać, ponieważ dobre warunki wzrostu sprzyjają tworzeniu bulw.
Pani Joanna zwróciła mi uwagę na jeszcze jedną rzecz: trzeba dobrze przemyśleć miejsce sadzenia. Czyściec rozrasta się za pomocą podziemnych rozłogów, a podczas zbiorów łatwo przeoczyć kilka małych bulwek. Pozostawione w ziemi mogą dać początek kolejnym roślinom. Jeżeli nie chcesz, żeby z czasem zajął większą część grządki, kontrolujcie jego rozrastanie i bardzo dokładnie zbieraj jego bulwy.
Najlepiej wykopywać bulwy po zakończeniu wegetacji, kiedy nadziemna część rośliny zacznie zamierać. Zbiór przypomina trochę poszukiwanie skarbu – małe, jasne bulwy trzeba wypatrzyć wśród grudek ziemi.


Obserwuj nas na Google














