Jeśli chodzisz na grzyby głównie po borowiki i podgrzybki, przy następnej wyprawie przyjrzyj się dokładniej temu, co wyrasta wśród liści i ściółki. Ten gatunek szczególnie lubię znajdować jesienią. Ma matowy, aksamitny kapelusz i zwarty miąższ, a dobrze przygotowany świetnie sprawdza się w domowej kuchni. Najpierw jednak musisz wiedzieć, czego dokładnie szukać, bo podobieństwo do innych borowikowatych potrafi zmylić nawet doświadczone oko.
„Zamszowy” grzyb, którego szukam jesienią
Tym grzybem jest suchogrzybek oprószony (Xerocomellus pruinatus), należący do rodziny borowikowatych. W starszych źródłach możesz spotkać go pod innymi nazwami i w odmiennej klasyfikacji, m.in. jako podgrzybka oprószonego. To jeden z powodów, dla których podczas rozmów między grzybiarzami nazewnictwo potrafi się nieco mieszać.
Nazwa „oprószony” dobrze pasuje do wyglądu młodych owocników. Powierzchnia ich kapelusza jest matowa, delikatnie aksamitna, jakby lekko oprószona. Mnie kojarzy się z zamszem, szczególnie wtedy, gdy trafię na młody, jędrny okaz w suchy jesienny dzień.
Jak wygląda suchogrzybek oprószony?
Najpierw spójrz na kapelusz. U młodego grzyba jest półkulisty, później staje się bardziej rozpostarty. Zwykle ma kilka centymetrów średnicy, choć dorodne owocniki mogą być wyraźnie większe. Jego barwa mieści się najczęściej w odcieniach brązu, od jaśniejszego po ciemnobrązowy. Charakterystyczna jest sucha, matowa, drobno aksamitna powierzchnia.
Pod kapeluszem zamiast blaszek zobaczysz rurki zakończone porami. Są początkowo żółtawe, z czasem przybierają bardziej oliwkową barwę. Po uciśnięciu mogą zmieniać kolor.
Przyjrzyj się również trzonowi. Zwykle jest żółtawy w górnej części, niżej może pojawiać się czerwone lub czerwonobrązowe zabarwienie. Po przekrojeniu miąższ może miejscami sinieć. Charakterystyczne czerwone lub różowoczerwone przebarwienia mogą być widoczne zwłaszcza w dolnej części trzonu.
Adobe Stock, janny2
Gdzie rośnie suchogrzybek oprószony? Występowanie w Polsce
Największe szanse na spotkanie suchogrzybka oprószonego masz w lasach liściastych i mieszanych. Jest grzybem mikoryzowym, czyli żyje w związku z korzeniami drzew. Możesz szukać go między innymi w sąsiedztwie buków i dębów, ale tworzy związki mikoryzowe także z innymi drzewami liściastymi oraz iglastymi.
Rozglądaj się za nim na ziemi, w ściółce, wśród opadłych liści i mchów. Ciemnobrązowy kapelusz potrafi doskonale zlewać się z jesiennym dnem lasu. Nieraz zauważam dopiero drugi czy trzeci okaz, a wtedy okazuje się, że pierwszy rósł niemal pod nogami.
Suchogrzybek oprószony ma jeszcze jedną cechę, za którą szczególnie go cenię: nie kończy sezonu wraz z pierwszymi chłodnymi dniami. To grzyb mocno związany z jesienną częścią grzybobrania. Owocniki możesz znajdować od lata, ale warto wypatrywać ich szczególnie we wrześniu, październiku, a przy łagodnej pogodzie również później. Dobrze radzi sobie podczas chłodniejszej jesiennej aury, dlatego zaglądam za nim do lasu także wtedy, gdy poranki są już naprawdę rześkie.
Jak przyrządzić suchogrzybka oprószonego?
Jeżeli przyniesiesz do domu młode, zdrowe okazy, masz kilka możliwości. Możesz je dusić, smażyć, wykorzystać do sosu albo wysuszyć. Przed przygotowaniem dokładnie oczyść grzyby i usuń wszystkie uszkodzone fragmenty.
Kapelusze lubię kroić na niezbyt grube plasterki i suszyć. Po całkowitym wysuszeniu przełóż je do szczelnego pojemnika i trzymaj w suchym, ciemnym miejscu. Zimą wystarczy kilka kawałków, żeby wzbogacić sos, zupę czy duszone mięso charakterystycznym grzybowym aromatem.
Z jędrnych trzonów zrób natomiast sos. Pokrój je drobno, podduś z cebulą na maśle lub oleju, a następnie duś do miękkości. Na końcu dodaj śmietankę, dopraw pieprzem i niewielką ilością soli. Taki sos podaj do ziemniaków, kaszy, klusek albo mięsa.
Nie wyrzucaj więc trzonów tylko dlatego, że kapelusze wydają ci się atrakcyjniejsze. Jeśli są zdrowe i jędrne, właśnie w sosie wykorzystasz je bardzo dobrze. U mnie taki podział, kapelusze do suszenia, trzony na patelnię, sprawdza się szczególnie wtedy, gdy z jesiennej wyprawy wracam z większym koszykiem.


Obserwuj nas na Google














