Szarlotka ma swoje zasady: na dole maślany placek, w środku jabłka, na wierzchu kruszonka. Tym razem warto jednak trochę namieszać. Jeden prosty zabieg sprawia, że niepozorny spód zaczyna wyglądać jak dzieło cukiernika, a smakuje jeszcze lepiej. Co ciekawe, nie potrzebujesz do tego nowych składników ani szczególnych umiejętności. Gdy natknęłam się na ten patent, czułam się jak poszukiwacz złota, który trafił w dziesiątkę.
Jeśli jesienne wypieki cieszą cię równie mocno jak mnie i są u ciebie tematem bez końca, na naszym kanale nadawczym regularnie pojawiają się nowe inspiracje.
Cynamonowe ślimaczki zamiast zwykłego spodu
Pomysł przypomina trochę robienie cynamonowych bułeczek, tyle że tutaj pracujesz z klasycznym ciastem do szarlotki. Możesz wykorzystać swój sprawdzony przepis. Ważne jedynie, żeby gotowe ciasto było dobrze schłodzone, bo dzięki temu łatwiej będzie się z nim obchodzić i upiecze się na krucho.
Ciasto rozwałkuj na prostokąt. Posmaruj je cienką warstwą miękkiego masła, a następnie równomiernie oprósz cukrem wymieszanym z cynamonem. Dobrym pomysłem jest użycie części cukru brązowego. Ma głębszy, lekko karmelowy smak, który bardzo dobrze pasuje do jabłek.
Teraz zwiń ciasto dość ciasno, zaczynając od dłuższego boku. W tym właśnie tkwi cały sekret. Roladę schładzaj przez około 20 minut, żeby masło ponownie stwardniało, a następnie pokrój ją na krążki grubości około 5–6 mm.
Tak przygotowanymi ślimaczkami cynamonowymi wyłóż formę. Umieszczaj je ciasno jeden obok drugiego na dnie, a następnie na bokach. Lekko dociskaj je palcami, żeby połączyły się w szczelny spód. Nie zostawiaj pomiędzy nimi przerw, bo podczas pieczenia może przedostawać się przez nie sok z jabłek.
A co z wierzchem szarlotki?
Jeśli lubisz mocno cynamonowe i maślane wypieki, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wierzch szarlotki stworzyć z takich samych ślimaczków. Przygotuj taką samą roladę. Pokrój ją w cienkie plasterki, ale nie układaj ich bezpośrednio na jabłkach. Ułóż ślimaczki blisko siebie na papierze do pieczenia, przykryj drugim arkuszem i lekko rozwałkuj. Powinny połączyć się w jeden płat.
Włóż go na kilkanaście minut do lodówki lub na krócej do zamrażarki. Schłodzony łatwiej przeniesiesz na nadzienie bez rozciągania i uszkadzania wzoru. Połóż go na jabłkach, przytnij nadmiar ciasta i połącz brzegi ze spodem.
Na koniec zrób kilka nacięć. Będzie się przez nie wydostawać para z gorących jabłek. Wierzch warto posmarować jajkiem roztrzepanym z odrobiną wody lub mleka.
Jak przygotować jabłka, żeby cynamonowy spód nie rozmiękł?
Przy takim cieście szczególnie szkoda byłoby stracić jego kruchość przez nadmiar soku. Dlatego do nadzienia najlepiej wybierać kwaśniejsze i niezbyt wodniste jabłka, które dobrze nadają się do pieczenia. Świetnie sprawdzi się szara reneta albo antonówka.
Jabłka obierz, pokrój i wcześniej krótko upraż. Nie rób z nich musu. Owoce powinny zmięknąć, ale dobrze, jeśli część kawałków nadal zachowa kształt. Jeżeli na patelni pojawi się dużo płynu, pozwól mu odparować.
Gotowe nadzienie całkowicie wystudź. To bardzo ważne. Jeśli gorące jabłka trafią na zimny spód, masło w kruchym cieście zacznie się roztapiać, zanim szarlotka znajdzie się w piekarniku.
Ostatni etap – pieczenie
Zacznij pieczenie w około 220°C. Po 15 minutach zmniejsz temperaturę do około 190°C i odczekaj jeszcze 25–35 minut. Początkowa wysoka temperatura pomaga szybko zapiec kruche ciasto, późniejsza pozwala spokojnie dopiec całą szarlotkę.
Formę najlepiej postawić na większym żaroodpornym spodzie. Sok z jabłek, roztopione masło i cukier mogą znaleźć sobie drogę na zewnątrz, a zdecydowanie łatwiej umyć blachę niż dno piekarnika.
Gotową szarlotkę poznasz po mocno złocistym cieście i gorącym nadzieniu widocznym przez nacięcia. Nie krój jej jednak od razu. Pozwól jej całkowicie ostygnąć, żeby soki z jabłek zgęstniały, a cynamonowy spód odzyskał odpowiednią strukturę.
Źródło: instagram.com/humblyhomemadebakes


Obserwuj nas na Google














