Ja mogę nie być obiektywna, jeśli chodzi o ten przepis, bo kalafiory uwielbiam pod każdą postacią. Gotowane, pieczone, smażone, duszone i na surowo... Pychota! Ale zrobiłam to danie i podałam rodzinie do obiadu (a mam w domu takich gagatków, którzy czasem na kalafior kręcą nosem). Wszystkie talerze zostały wylizane do czysta, a nawet pojawiły się nieśmiałe prośby o dokładkę (musiałam dorabiać). Nie znam lepszej rekomendacji!

Co to za przepis?

Przepis znalazłam w mediach społecznościowych Magdaleny Kutnik, która chętnie dzieli się sprawdzonymi recepturami i poradami kulinarnymi. Proponowane przez nią dania zazwyczaj są bardzo proste, szybkie, a zarazem pełne smaku.

Gdybym miała określić, jak smakuje ten kalafior z patelni jednym dłuższym zdaniem, powiedziałabym, że jest bardzo maślany, umamiczny, lekko chrupiący z zewnątrz, dzięki wcześniejszemu podsmażeniu, a zarazem idealnie miękki w środku, bo dodatkowo chwilę się go dusi pod przykryciem. Innymi słowy przepis bez kombinowania, a rezultat to mocne 10/10. 

Przepis na kalafior z patelni

Składniki:

  • 1/2 dużej główki kalafiora
  • 2 łyżki oliwy
  • ok. 50 g masła
  • 2 ząbki świeżego polskiego czosnku
  • 6 łyżek jasnego sosu sojowego
  • świeżo mielony czarny pieprz do smaku 
  • dowolne świeże zioła, jakie masz i lubisz - natka pietruszki, koperek, szczypiorek, kolendra itd. 
  • 1/2 szklanki wrzątku

Sposób przygotowania:

  1. Kalafior umyj i podziel na różyczki.
  2. Na patelni rozgrzej oliwę z masłem.
  3. Dodaj czosnek w plasterkach.
  4. Dorzuć kalafior, wlej sos sojowy, dodaj pieprzu i smaż na mocnym ogniu ok. 5 minut, aż się ładnie zarumieni.
  5. Następnie wlej wrzątek, zmniejsz płomień pod patelnią, przykryj patelnię i gotuj kalafior ok. 5-6 minut.
  6. Odkryj i redukuj bez przykrywki, aż warzywo wchłonie cały płyn.
  7. Dopraw danie do smaku pieprzem, posyp świeżymi ziołami i gotowe.

Lekko chrupiący kalafior z patelni najlepiej smakuje podany na gorąco. Następnym razem nic nie będę zmieniać w tym przepisie, ale przygotuję większą porcję z całego warzywa, bo połówka to zdecydowanie za mało. 

Fot. Getty/iStock, peredniankina

Do czego pasuje tak przygotowany kalafior?

Ja podałam tego kalafiora do tradycyjnych kotletów mielonych oraz młodych ziemniaków z koperkiem. Myślę jednak, że jako dodatek sprawdzi się przy dowolnych kotletach (zarówno mięsnych, jak i warzywnych), stekach, befsztykach, a także smażonej lub pieczonej rybie, pulpetach w sosie pomidorowym, śmietanowym albo grzybowym, czy po prostu jako klasyczne polskie trio: kalafior, jajko sadzone i zasiadłe mleko. 

Źródło przepisu: Facebook.com/@Magdalena Kutnik