Kiedy pierwszy raz zrobiłam ten krem z kaszy manny, zupełnie się nie spodziewałam, że może wyjść tak lekki i aksamitny. Miał być tylko „na próbę”, do przełożenia prostego ciasta z blachy, bo akurat nie miałam budyniu ani śmietanki. Efekt przerósł oczekiwania. Konsystencja była tak gładka, że nie mogłam uwierzyć, że to tylko kilka składników. Od tamtej pory robię go regularnie, nie tylko jako krem do ciast, ale też do deserów w pucharkach, z owocami lub warstwą galaretki.
Dlaczego warto dać szansę kremowi z kaszy manny
Kasza manna? Większości z nas od razu przywodzi na myśl śniadanie z dzieciństwa. Słodką zupkę mleczną, czasem z sokiem malinowym, czasem z masłem i cukrem. No i wiadomo: trochę nudy, trochę sentymentu. Dlatego wiele osób zupełnie nie spodziewa się, że z tej samej kaszy można wyczarować świetny krem do ciast. Taki, który naprawdę daje radę. Jest gładki, lekki, nie zapycha, a do tego nie rozlewa się i ładnie trzyma kształt po schłodzeniu.
Sekret? Wcale nie żelatyna, mąka ziemniaczana ani skomplikowane techniki. Wystarczy dobrze ugotować kaszę i porządnie ją zmiksować. I tu przydaje się coś, co od dawna stosuję w swojej kuchni. prosty trik z miską. Po ugotowaniu przekładam kaszę do miski i przykrywam folią spożywczą tak, żeby folia dotykała jej powierzchni. Dzięki temu nie tworzy się kożuch, który potem trudno rozmiksować. Kasza nie wysycha, a krem wychodzi idealnie gładki. Serio, działa to za każdym razem.
Cytrynowy krem z kaszy manny, czyli smak, który zostaje w pamięci
W tej wersji postawiłam na cytrynę, a konkretnie na skórkę otartą ze świeżej, średniej cytryny. Dzięki niej krem nabiera nie tylko aromatu, ale i delikatnej świeżości. Nie jest to smak kwaśny, raczej orzeźwiający, przyjemnie kontrastujący z maślanym tłem. Całość ma lekko puszystą strukturę, jakby był to krem z dodatkiem bitej śmietany, choć nie ma jej w składzie.
Jeśli lubisz domowe wypieki typu biszkopt z owocami albo klasyczne ciasto ucierane przekładane kremem, ten cytrynowy krem z kaszy manny będzie pasował idealnie. Można nim przełożyć blaty, można go wykorzystać jako wierzchnią warstwę pod galaretkę z owocami albo po prostu przełożyć nim herbatniki i schłodzić w lodówce na kilka godzin. Jest też bardzo wdzięczny jako krem do tortów dla dzieci, nie zawiera surowych jajek ani silnych aromatów, a mimo to smakuje bajecznie.
Kasza manna bez grudek i bez kożucha. Trik z miską
To najważniejszy etap, od którego zależy powodzenie całego kremu. Kaszę wsyp do zimnego mleka, zanim postawisz garnek na gazie, to ułatwia równomierne rozprowadzenie kaszy i zmniejsza ryzyko grudek. Gotuj na bardzo małym ogniu, cały czas mieszając, najlepiej trzepaczką rózgową. Chodzi o to, żeby masa zgęstniała, ale się nie przypaliła ani nie rozwarstwiła.
Gdy kasza będzie już gęsta (to trwa ok. 20 minut, więc warto uzbroić się w cierpliwość), przełóż ją do czystej miski. I tu wchodzi w grę wspomniany trik. Powierzchnię przykryj folią spożywczą tak, by dotykała bezpośrednio kaszy. To bardzo ważne, bo inaczej powstanie kożuch, który trudno potem rozmiksować. Tak przykrytą kaszę zostaw do całkowitego ostygnięcia.
Dopiero zimną kaszę zmiksuj blenderem, nie mikserem, na idealnie gładką masę. Wtedy stopniowo dodaj miękkie masło, cukier puder i na koniec skórkę cytrynową.
Przepis na cytrynowy krem z kaszy manny
Składniki:
- 2 szklanki mleka
- 8 płaskich łyżeczek kaszy manny
- 1/2 kostki miękkiego masła (125 g)
- 1/4 szklanki cukru pudru
- skórka otarta z jednej średniej cytryny (lub inny dodatek smakowy)
Sposób przygotowania:
- Kaszę wsyp do mleka i dokładnie wymieszaj. Postaw garnek na mały ogień i gotuj około 20 minut, cały czas mieszając, aż masa zgęstnieje.
- Gorącą kaszę przełóż do miski i przykryj folią spożywczą, tak by dotykała jej powierzchni. Odstaw do całkowitego ostygnięcia.
- Zimną kaszę zmiksuj blenderem na gładką masę.
- Stopniowo dodawaj miękkie masło, cukier puder i skórkę cytrynową. Miksuj do uzyskania jednolitego, puszystego kremu.
- Gotowy krem możecie wykorzystać od razu albo przechować w lodówce przez 2-3 dni.
Getty/iStock, Bartosz Luczak
















