W lodówkach Lidla często można znaleźć prawdziwe perełki. Niektóre z nich nie są szeroko reklamowane, a mimo to zdobywają wiernych fanów. Tak jest z niemieckimi „krążkami”, które wśród osób ceniących wyrazisty smak mają już niemal kultowy status. Potrafią sprawić, że nawet najprostsza kanapka zamieni się w coś wyjątkowego.
Sery Bergader z Lidla – co to jest?
Pod nazwą „soft cheese” kryją się miękkie sery dojrzewające, produkowane przez renomowaną niemiecką firmę Bergader. Mają formę niewielkich krążków, które łatwo pokroić w plastry lub rozsmarować na pieczywie. Ich konsystencja jest kremowa, delikatna, a jednocześnie sprężysta. Nie rozpadają się przy krojeniu, za to bardzo przyjemnie rozpływają w ustach. Sery Bergader to też przykład produktu, który łączy dobrą jakość z przystępną ceną, bo 7,99 zł za 150 g jakościowego sera to naprawdę rozsądna propozycja.
W Lidlu znajdziesz cztery warianty smakowe:
- z zielonym pieprzem (green pepper)
- klasyczny łagodny (mild&creamy)
- lekko pikantny (caractere)
- pleśniowy z niebieską pleśnią (mild&blue)
Każdy z nich ma swój odrębny charakter i profil smakowy. Jeśli jednak miałbym polecić ci tylko jeden na początek, doradzam wziąć wersję z zielonym pieprzem. Ma przyjemną, lekko pikantną nutę i wyczuwalne ziarenka pieprzu, które przełamują kremowość sera. To idealne połączenie delikatności i wyrazistości.
Fot. Redakcja Mojegotowanie.pl
Sery Bergader z Lidla – co warto o nich wiedzieć?
Miękkie sery dojrzewające to produkty, które powstają dzięki kontrolowanemu procesowi dojrzewania. To właśnie on nadaje im charakterystyczny aromat i głębię smaku.
Wersja klasyczna jest bardzo łagodna, kremowa i przypadnie do gustu osobom, które nie lubią zbyt ostrych smaków. Lekko pikantna ma delikatne „zadziorne” nuty, które świetnie podkreślają smak wędlin i warzyw. Z kolei ser z niebieską pleśnią to propozycja dla fanów intensywnych doznań. Jest wyrazisty, lekko słonawy, z dobrze wyczuwalną pleśnią, idealny do wytrawnych przekąsek. Ja tak je lubię, że zwykle nie mogę się zdecydować i po prostu wrzucam wszystkie 4 smaki do koszyka.
Fot. Redakcja Mojegotowanie.pl
Jak jeść te sery i do czego je wykorzystać?
Możliwości jest naprawdę sporo i nie kończą się na zwykłej kanapce. Na śniadanie możesz położyć plaster sera z zielonym pieprzem na świeżym chlebie, dodać pomidora i kilka listków rukoli. Prosto, ale z charakterem. Wersję klasyczną wykorzystaj do tostów. Pod wpływem ciepła pięknie się topi i tworzy kremową warstwę.
Chcesz spróbować czegoś bardziej wyrafinowanego? Możesz:
- pokroić ser z niebieską pleśnią w kostkę i dodać do sałatki z gruszką oraz orzechami włoskimi
- rozpuścić lekko pikantny wariant w śmietance i zrobić szybki sos do makaronu
- pokruszyć ser z zielonym pieprzem na pieczone ziemniaki tuż przed podaniem
Te sery świetnie sprawdzają się także jako główny składnik deski przekąsek. Ułóż kilka rodzajów na talerzu, dodaj winogrona, orzechy, miód i dobre pieczywo. Taka kolacja nie wymaga żadnego gotowania, a robi wrażenie.
Możesz też wykorzystać je do zapiekanek. Połóż plaster na kotlecie schabowym pod koniec pieczenia albo na grillowanych warzywach. Ser delikatnie się roztopi i nada potrawie kremowej głębi.
Jak przechowywać sery Bergader po otwarciu?
Po otwarciu opakowania najważniejsze jest odpowiednie zabezpieczenie sera przed wysychaniem i przejmowaniem zapachów z lodówki. Najlepiej:
- owiń go w papier do żywności lub pergamin
- a następnie włóż do szczelnego pojemnika
- przechowuj w najchłodniejszej części lodówki (zwykle dolna półka)
Unikaj trzymania go w foliowej torebce bez dostępu powietrza. Ser może się „zaparzyć” i stracić swój aromat. Wyjmij go z lodówki na około 20-30 minut przed podaniem. W temperaturze pokojowej nabiera pełni smaku, rozwija aromat i staje się bardziej kremowy.
















