Są takie zapachy, które od razu przenoszą myślami w zupełnie inne miejsce. Wystarczy delikatna woń róży, pistacji, aromat wody z kwiatu pomarańczy albo ciepło przypraw i już czujesz się jak na gwarnej uliczce Stambułu, między kramami pełnymi bakalii i słodkości. Tureckie smaki potrafią oczarować, nawet jeśli na co dzień wybierasz bardziej swojskie desery. Lokum to przykład takiej słodkości, która działa na wszystkie zmysły i która powoli znów podbija polskie podniebienia.
Co to właściwie jest lokum?
Lokum to słodka galaretka krojona zazwyczaj w kostkę, obtaczana w cukrze pudrze lub wiórkach kokosowych. W środku potrafi skrywać orzechy, migdały, pistacje, suszone owoce, a czasem nawet miękkie żelki czy kawałki suszonej róży. Zdarza się też, że nie zawiera nic. Kusi i bez dodatków, samym wyglądem i aromatem: różanym, orzechowym, cytrynowym, pomarańczowym lub lekko korzennym, w zależności od wersji.
Choć może wydawać się egzotyczne, w Polsce nie jest nowością. W latach PRL lokum można było kupić na wagę w niektórych delikatesach, głównie przy okazji świąt. Pamiętasz może te klejące się do palców galaretki obtaczane w cukrze-krysztale? Tak, to było właśnie ono, tylko w wersji bardzo uproszczonej. Galaretki te były popularne jeszcze w latach 90. Dziś młodsze pokolenie odkrywa lokum na nowo, i to w wersjach dużo bliższych oryginałowi.
Jak robi się rachatłukum?
Choć wygląda niepozornie, przygotowanie prawdziwego lokum to sztuka, która wymaga precyzji i czasu. Cały sekret tkwi w odpowiednim połączeniu cukru, wody i skrobi, zazwyczaj kukurydzianej. Składników nie jest wiele, ale proces gotowania i mieszania trwa nawet do dwóch godzin. Masa musi uzyskać odpowiednią gładkość i elastyczność, bez grudek i z zachowaniem idealnej konsystencji.
Do tak przygotowanej bazy dodaje się aromaty: najczęściej wodę różaną, sok z cytryny, pomarańczy, miętę lub esencje przypraw. Czasem do środka trafiają też orzechy, co nadaje całości bardziej wyrafinowanego smaku. Masa wylewana jest do form, studzona, a potem krojona i obtaczana w pudrze lub kokosie, by kawałki się nie sklejały. Podobnie wyrabia się cmentarną pańską skórkę. Można powiedzieć, że lokum jest jej pierwowzorem.
Prawdziwe, domowe lokum ma zupełnie inną strukturę niż te przemysłowe. Jest miękkie, lekko ciągnące, ale nie gumowate. Ma też subtelny, naturalny smak w przeciwieństwie do tanich wersji, które bywają przesłodzone i sztuczne.
Getty/iStock soleg
Jak smakuje i z czym się je turkish delight?
To zależy od wersji, ale klasyczne lokum różane jest wyjątkowo delikatne i kwiatowe, nieco przypomina smaki znane z bliskowschodnich deserów. Lokum cytrynowe z kolei orzeźwia, a wersje z pistacjami i migdałami mają bogatszy smak i ciekawszą teksturę. Niezależnie od wersji, te słodycze świetnie komponują się z gorzką kawą po turecku albo mocną herbatą. Tak właśnie serwuje się je w Turcji. W tureckich domach lokum często pojawia się na stole jako słodki poczęstunek dla gości, trochę jak u nas ciastka do kawy.
Gdzie spróbować lokum w Polsce?
Choć przez lata zniknęły z naszych półek, dziś lokum wracają – i to w dobrym stylu. Znajdziesz je na jarmarkach świątecznych i festynach z kuchnią świata. Często pojawiają się na stoiskach z produktami bliskowschodnimi, obok chałwy i przypraw.
W większych miastach warto zajrzeć do delikatesów z kuchni orientalnej, szczególnie tych specjalizujących się w tureckich, arabskich i greckich produktach. Lokum bywają tam dostępne w pięknych, zdobionych opakowaniach, czasem nawet z importu prosto z Turcji. W marketach z działem kuchni świata czasem trafisz na gotowe zestawy, choć warto wtedy czytać etykiety. Nie wszystkie produkty mają dobrą jakość.
Jeśli chcesz spróbować czegoś wyjątkowego, poszukaj lokum z dodatkiem naturalnej wody różanej i pistacji. To najbardziej klasyczna i zarazem najbardziej ceniona wersja. Rachatłukum jest symbolem gościnności, tradycji i orientalnego podejścia do jedzenia: pełnego smaku, zapachu i rytuału. Spróbuj ich przy filiżance kawy, dodaj do prezentu jako egzotyczny akcent albo po prostu poczęstuj się nimi wieczorem, kiedy najdzie cię ochota na coś specjalnego.
















