Turecka pomarańcza to inaczej bakłażan etiopski - jedna z najbardziej oryginalnych roślin, jakie można mieć w ogrodzie. Od kilku lat uprawiam go na swoich grządkach i delektuję się nim przez cały sezon. To hit do sałatek i prostych przekąsek, chyba najlepsze warzywo w moim ogródku. W Polsce nadal jest prawdziwą ciekawostką. Szkoda, bo zachwyca nie tylko wyglądem, ale także kulinarnymi możliwościami.
To bakłażan, choć wygląda jak miniaturowa dynia albo pomidor
Bakłażan etiopski (łac. Solanum aethiopicum) doczekał się wielu potocznych nazw. Jedni mówią na niego turecka pomarańcza, inni ogrodowe jajo, jeszcze inni pseudo-pomidor. Wszystkie określenia dobrze oddają jego nietypowy wygląd.
Adobe Stock, Olga Konica
Roślina dorasta nawet do dwóch metrów wysokości, a na jej pędach pojawiają się niewielkie, kuliste owoce w intensywnie pomarańczowym kolorze. Z daleka przypominają miniaturowe dynie albo ozdobne pomidorki, dlatego niemal każdy, kto zobaczy je po raz pierwszy, zadaje pytanie: „Co to właściwie jest?”.
Choć wyglądem może mylić, bakłażan etiopski jest bliskim krewnym klasycznej oberżyny (czyli zwykłego bakłażana).
W ogrodzie robi prawdziwą furorę
Jeśli lubisz nietypowe rośliny, trudno przejść obok niej obojętnie. Pomarańczowo-czerwone owoce wyglądają niezwykle dekoracyjnie i od razu przyciągają wzrok. To jednak nie tylko ozdoba. W moim ogrodzie pełni podwójną rolę - najpierw zachwyca wyglądem, a później trafia do kuchni.
Warto jednak pamiętać o jednej rzeczy. Łodygi i liście tej rośliny mają ostre kolce, dlatego podczas pielęgnacji najlepiej założyć rękawice.
Największym błędem jest czekanie, aż owoce staną się całkowicie dojrzałe. Wtedy nabierają wyraźnej goryczki i tracą część swoich kulinarnych walorów.
Najlepiej zbierać je wcześniej. Młode owoce mają delikatniejszy smak i świetnie sprawdzają się jako dodatek do wielu potraw.
Pokrojone w cienkie plasterki można dorzucić do sałatki, surówki albo sosu. Bardzo dobrze odnajdują się również w daniach przygotowywanych na patelni. W kuchni azjatyckiej często trafiają do szybkich potraw typu stir-fry, gdzie nabierają ciekawego charakteru.
Trudno o bardziej oryginalne warzywo
Mam wrażenie, że bakłażan etiopski jest tak smakowitym rarytasem, obok którego dosłownie nikt nie przejdzie obojętnie. Jedni pytają mnie, czy to dynia, inni czy egzotyczny pomidor. Odpowiedź zawsze wywołuje zaskoczenie.
I chyba właśnie za to lubię go najbardziej. Nie tylko pięknie wygląda na grządce, ale także pozwala przygotować coś zupełnie innego niż klasyczne warzywa z ogrodu. Jeśli lubisz kulinarne ciekawostki i rośliny, których próżno szukać w większości warzywników, "turecka pomarańcza" może okazać się jednym z najciekawszych odkryć sezonu.


Obserwuj nas na Google














