Niektóre warzywa zniknęły z naszych stołów tak skutecznie, że dziś brzmią niemal jak ciekawostka z dawnej książki kucharskiej. A szkoda, bo potrafią dać w kuchni więcej smaku niż wiele modnych nowinek. Salsefia należy właśnie do takich produktów: kiedyś była bardzo znana i ceniona, a dziś została nieco zapomniana, choć wciąż warta uwagi. Jej wyjątkowy smak może naprawdę miło zaskoczyć nawet kulinarnych koneserów.

Salsefia - zapomniane warzywo, które warto przywrócić na stoły

Salsefia, nazywana też kozibrodem porolistnym, to warzywo korzeniowe o śródziemnomorskim rodowodzie. W różnych regionach możesz spotkać się także z nazwami „kozibród”, „korzeń ostrygowy” albo „fałszywe szparagi”. To ostatnie określenie nie wzięło się z przypadku, ponieważ po ugotowaniu salsefia nieco przypomina smakiem szparagi, chociaż ma od nich znacznie bardziej kremową konsystencję.

W literaturze kulinarnej bywa określana także jako „oyster plant”, czyli roślina ostrygowa, bo niektórzy wyczuwają w niej subtelną nutę owoców morza. Inni porównują jej smak do karczochów, orzechów albo łagodnego pasternaku. Jedno jest pewne - to właśnie ten nietypowy, trudny do jednoznacznego opisania smak sprawia, że salsefia potrafi zaskoczyć nawet osoby, które dobrze znają warzywa korzeniowe.

Co ciekawe, to warzywo bywa mylone ze skorzonerą, ale to nie to samo. Skorzonera ma zwykle ciemną, niemal czarną skórkę, a salsefia jest jaśniejsza i bardziej kremowa w środku. Po obraniu oba korzenie szybko ciemnieją, dlatego najlepiej od razu wkładać je do wody z dodatkiem soku z cytryny lub octu. 


Fot. AdobeStock, joanna wnuk

Salsefia - zastosowanie w kuchni

Salsefia dobrze znosi gotowanie, duszenie, zapiekanie i smażenie. Warto więc po nią sięgnąć, jeśli lubisz warzywa, które można przygotować po polsku, bez skomplikowanych dodatków. Na początek salsefię możesz potraktować podobnie jak szparagi. Najprościej ugotować ją w osolonej wodzie z dodatkiem soku z cytryny, a potem podać z masłem i bułką tartą. W takiej wersji jest delikatna, lekko orzechowa i bardzo domowa.

Świetnie sprawdzi się też w zupach kremach. Wystarczy połączyć ją z ziemniakami, porem i bulionem, a potem zmiksować na gładko. Dobrze smakuje również zapiekana pod beszamelem albo duszona w śmietance z odrobiną gałki muszkatołowej.

Ponadto możesz dodać ją do:

  • zupy jarzynowej,
  • warzywnego purée,
  • zapiekanek ziemniaczanych,
  • sosu do ryby,
  • sałatki z gotowanych warzyw,
  • farszu do naleśników lub krokietów.

W każdej z tych odsłon salsefia wypada znakomicie, dlatego jeśli tylko spotkasz to zapomniane warzywo na straganie, koniecznie weź je ze sobą do domu. Lepiej od razu kup większą porcję, bo prawdopodobnie zakochasz się w nim od pierwszego kęsa.