Lubię zaglądać do lodówek z wędlinami w poszukiwaniu czegoś innego niż klasyczna krakowska, szynka konserwowa czy kiełbasa śląska. Tym razem moją uwagę przyciągnęło opakowanie z zieloną etykietą i niemiecką nazwą producenta. W środku znajdowały się cienkie, ciemnoróżowe plastry z delikatnym białym tłuszczykiem na brzegach. Już sam wygląd sugerował, że nie będzie to kolejna zwyczajna szynka. Już po pierwszym kęsie okazało się, że zwykła krakowska czy śląska to nuda.

Szynka szwarcwaldzka z Biedronki. Co to za niemiecki przysmak?

Mowa o szynce szwarcwaldzkiej, czyli słynnym Schwarzwälder Schinken. To jedna z najbardziej rozpoznawalnych niemieckich wędlin, pochodząca ze Schwarzwaldu, czyli Czarnego Lasu w południowo-zachodnich Niemczech. Region ten kojarzy się z gęstymi lasami, górami, drewnianymi domami i słynnym tortem szwarcwaldzkim. Okazuje się jednak, że ma też prawdziwy kulinarny skarb.

W Biedronce znalazłam szynkę szwarcwaldzką Alpen Delikatessen w opakowaniu o masie 100 g za 7,29 zł. Na etykiecie widnieje informacja, że jest mocno wędzona, a także oznaczenie chronionego pochodzenia geograficznego.

To właśnie sposób przygotowania sprawia, że szynka szwarcwaldzka tak bardzo różni się od typowych wędlin na kanapki. Nie jest gotowana jak wiele popularnych szynek. Najpierw mięso naciera się solą i przyprawami, a następnie poddaje wędzeniu na zimno i dojrzewaniu.

Tradycyjnie do wędzenia wykorzystuje się drewno iglaste, w tym jodłowe, charakterystyczne dla regionu Schwarzwaldu. Dzięki temu szynka nabiera intensywnego, dymnego aromatu. W smaku jest wyraźnie słona, głęboka i lekko pikantna, a jej struktura jest bardziej zwarta niż w przypadku zwykłej szynki gotowanej.

Ciekawostką jest to, że nazwa Schwarzwälder Schinken jest chroniona w Unii Europejskiej. Oznacza to, że szynka sprzedawana pod tą nazwą musi spełniać określone wymagania, a jej produkcja odbywa się na wyznaczonym obszarze Schwarzwaldu. Samo mięso nie musi jednak pochodzić od świń hodowanych w tym regionie.

Redakcja MojeGotowanie.pl

Dlaczego szynka szwarcwaldzka ma tak wyjątkowy smak?

Jeżeli lubisz szynkę parmeńską albo hiszpańską jamón serrano, niemiecki przysmak również może przypaść ci do gustu. Wszystkie te wędliny mają charakterystyczną, dojrzewającą strukturę, ale szynka szwarcwaldzka wyróżnia się dodatkowo intensywnym wędzeniem.

Podczas dojrzewania mięso stopniowo traci wilgoć, staje się bardziej zwarte, a jego smak nabiera głębi. Duże znaczenie mają także przyprawy. W tradycyjnych recepturach pojawiają się między innymi pieprz, czosnek, kolendra czy jałowiec.

Największą różnicę poczujesz jednak w aromacie. W przeciwieństwie do delikatnej szynki gotowanej szwarcwaldzka ma zdecydowany, dymny charakter. Wystarczy otworzyć opakowanie, by wyczuć zapach wędzenia.

Jak jeść szynkę szwarcwaldzką? Nie tylko na kanapkach

Najprostsze rozwiązanie to oczywiście świeże pieczywo, odrobina masła i kilka plasterków szynki. Ale ten niemiecki specjał ma znacznie więcej zastosowań. Dzięki intensywnemu smakowi wystarczy niewielka ilość, aby nadać zwykłemu daniu zupełnie inny charakter. Oto kilka pomysłów, które warto wypróbować:

  • Kanapka z ogórkiem kiszonym - na kromce żytniego chleba rozsmaruj masło, ułóż szynkę szwarcwaldzką i dodaj cienkie plasterki ogórka. Kwaśny dodatek świetnie przełamuje dymny smak.
  • Grzanka z camembertem - na chrupiącej bagietce połóż kawałki sera, szynkę i odrobinę konfitury żurawinowej. To połączenie słonego, kremowego i słodkiego smaku.
  • Deska niemieckich przysmaków - podaj szynkę z preclami, musztardą, ogórkami konserwowymi i kawałkami dojrzałego sera.
  • Kanapka z gruszką - połącz szynkę z cienkimi plasterkami dojrzałej gruszki, rukolą i odrobiną serka śmietankowego. Słodycz owocu znakomicie pasuje do wędzonego mięsa.
  • Tost z jajkiem sadzonym - na ciepłym pieczywie ułóż szynkę, jajko i trochę szczypiorku. To prosty sposób na śniadanie w niemieckim stylu.
  • Roladki na przekąskę - posmaruj plasterki szynki serkiem z chrzanem, zwiń i podaj z ogórkiem lub rzodkiewką.

Jest jednak jedna rzecz, o której warto pamiętać. Szynka szwarcwaldzka najlepiej pokazuje swój charakter, gdy jest bardzo cienko pokrojona. Grube plastry mogą wydawać się zbyt twarde i intensywne. Cieniutkie niemal rozpływają się w ustach, a ich smak doskonale łączy się z pieczywem.