Przez lata to jabłka grójeckie były jednym z najbardziej rozpoznawalnych owocowych produktów regionalnych w Polsce. Teraz mają poważną konkurencję. Jabłka krajeńskie właśnie zyskały unijną ochronę. Są słodsze, mocniej wybarwione i mają wyjątkowo jędrny miąższ. I nie chodzi tutaj o jedną konkretną odmianę, lecz o miejsce, w którym rosną.
Na początku sierpnia 2026 roku Komisja Europejska zatwierdziła rejestrację „jabłek krajeńskich” jako chronionego oznaczenia geograficznego. Tym samym dołączyły one do grona polskich jabłek posiadających europejskie oznaczenie, obok jabłek grójeckich i łąckich.
Jabłka krajeńskie właśnie dostały unijną ochronę
„Jabłka krajeńskie” nie są nazwą kolejnej odmiany jabłoni. Określenie odnosi się do owoców uprawianych na terenie południowej Krajny, obejmującym powiaty bydgoski, nakielski i pilski.
Pod tą nazwą mogą występować dobrze znane odmiany, takie jak Gala, Golden Delicious, Jonagold czy Szampion oraz ich odmiany. Tym, co je wyróżnia, jest miejsce uprawy i związane z nim charakterystyczne cechy owoców.
W porównaniu z jabłkami tych samych odmian pochodzącymi z innych części Polski krajeńskie mają być słodsze, bardziej czerwone oraz charakteryzować się szczególnie jędrnym miąższem.
Chrupią tak, jak dobre jabłko powinno
Właśnie jędrność jest jedną z tych cech, które sprawiają, że jabłka krajeńskie najlepiej smakują mi jedzone na surowo. Wystarczy przekroić owoc albo po prostu porządnie się w niego wgryźć.
Soczysty, zwarty miąższ przyjemnie chrupie. To również świetny wybór dla osób, które nie przepadają za bardzo kwaśnymi czy mączystymi odmianami.
Ich smak zależy oczywiście także od konkretnej odmiany. Wszystkie łączy jednak charakter nadawany im przez region, w którym są uprawiane.
Adobe Stock, brizmaker
Do szarlotki wybrałabym właśnie te
Jędrny miąższ ma jeszcze jedną ogromną zaletę - daje spore możliwości w kuchni. Jabłka, które nie rozpadają się natychmiast po podgrzaniu, świetnie sprawdzają się w wypiekach.
Można pokroić je w grubsze kawałki i zatopić w cieście ucieranym, przygotować z nich szarlotkę albo zapiec pod maślaną kruszonką. Słodsze odmiany pozwalają również ograniczyć ilość cukru dodawanego do nadzienia.
Ja chętnie wykorzystałabym je także do prostych jabłek smażonych na maśle. Wystarczy pokroić owoce na ćwiartki, dorzucić szczyptę cynamonu i krótko skarmelizować na patelni. Ważne, żeby zachowały nieco jędrności. Z gałką lodów waniliowych trudno o prostszy deser.
Słodkie i chrupiące jabłko świetnie sprawdza się również w daniach wytrawnych. Cienkie plasterki można dorzucić do sałatki z serem pleśniowym, orzechami i rukolą. Pokrojone w słupki pasują do surówki z kapusty, a podsmażone na maśle będą dobrym dodatkiem do pieczonej wieprzowiny czy kaczki.
Grójeckie i łąckie mają teraz krajeńskie towarzystwo
Unijne wyróżnienie stawia jabłka krajeńskie obok innych cenionych polskich owoców regionalnych. Jabłka łąckie znalazły się w unijnym wykazie w 2010 roku, natomiast grójeckie uzyskały certyfikat rok później.
Chronione oznaczenie geograficzne ma przy tym bardzo konkretne znaczenie. Nazwy „jabłka krajeńskie” nie będzie można dowolnie umieścić na opakowaniu owoców pochodzących z dowolnego sadu. Jest prawnie chroniona i zarezerwowana dla produktów związanych z określonym obszarem oraz spełniających ustalone wymagania.
Dlatego, gdy tej jesieni zobaczysz w sklepie albo na targu napis „jabłka krajeńskie”, weź na próbę choć kilka. Jeżeli lubisz owoce słodkie, mocno wybarwione i takie, które porządnie chrupią przy każdym kęsie, te jabłka mogą szybko zostać twoimi ulubionymi.


Obserwuj nas na Google















