Chociaż do Lidla mam dość daleko, co jakiś czas urządzam sobie tam wyprawę po zakupy. Wprawdzie Dino i Biedronkę mam pod nosem, ale są produkty, po które warto nadrobić drogi. W Lidlu niemal na każdym regale mam swojego ulubieńca - smaczne rarytasy, których na próżno szukać w innych sklepach. W dziale wędlin tradycyjnych czeka na mnie zawsze pierwszy z nich. Apetyczny frykas, kwintesencja wspaniałości sztuki wędliniarskiej - oto pyszny zestaw wędlin, po który przyjeżdżam specjalnie do Lidla. 

Kilka słów o Zestawie Konesera

Zestaw Konesera znajdziesz w Lidlu pod szyldem marki własnej Pikok - na opakowaniu znajduje się też adnotacja "od Krajana, polskie smaki, zręcznie pakowane". W paczuszce znajduje się 13 plasterków kindziuka, 5 plastrów baleronu i 13 plastrów kindziuka z pieprzem.

To ekskluzywny produkt - w przeliczeniu 100 g każdego z tych produktów, powstało ze 130-155 g mięsa. Jakość jest więc naprawdę wysoka. Łącznie w opakowaniu znajduje się 120 g smakowitych wędlin. To bardzo wygodne, bo nie trzeba osobno kupować kilku rodzajów wędliny, żeby dogodzić wybrednym kubkom smakowym rodziny. W jednej, poręcznej paczuszce, znajduje się cały zestaw.

zestaw koneseraRedakcja MojeGotowanie.pl

Ba, napisałam o rodzinie, ale nie tylko o domowników chodzi. Takimi frykasami śmiało można też uraczyć gości. Są 100 razy lepsze niż szynki parmeńskie, drogie salami czy inne zagraniczne smakołyki. Cena produktu to 8.99 zł za 120 g. Nie jest tanio, ale jest za to naprawdę smacznie i jakościowo. Warto nadrobić więcej kilometrów, aby mieć coś tak pysznego na kanapki. Moja rodzina nie chce już nudnej szynki wiejskiej ani polędwicy sopockiej. Wszyscy czekają na ten zestaw, więc na inne gatunki nawet nie patrzę.

Jak podawać Zestaw Konesera?

Zestaw od marki Pikok to dobra opcja na co dzień - wystarczy świeża kajzerka, chrupiący chlebek albo ciepła bagietka, żeby powstał idealny zestaw. Ja lubię dorzucić jeszcze cieniutką warstwę masła i trochę warzyw, np. rukoli albo pomidorów. To kanapka-ideał!

Ostatnio robiłam domowe burgery i mimo że usmażyłam pyszne kotlety z mielonej wołowiny, nie omieszkałam dorzucić kilku plasterków z Zestawu Konesera. Idealnie dopełniły całości i świetnie zastąpiły bekon, który tak często jest serwowany w burgerowniach.

To świetne rozwiązanie do wszelkich roladek - kiedyś serwowałam kawałki melona z szynką parmeńską, teraz wyjmuję plasterki z Zestawu Konesera i nie szukam już zagranicznych rarytasów.

Gdy zapraszam gości, zawsze stawiam przed nimi wielką deskę przekąsek. Nie może zabraknąć na niej różnych rodzajów sera pleśniowego, pikli (np. pieczarek marynowanych czy malutkich korniszonów), ale specjalne miejsce zajmuje właśnie kindziuk i baleron z Lidla. Pewnie nie zdziwi cię, że smaczne plastry znikają ze stołu najszybciej.