W sezonie (który właśnie zbliża się ku schyłkowi), warto przyglądać się nie tylko najpopularniejszym warzywom, ale też ich mniej oczywistym odmianom. Czasami niewielka różnica w wyglądzie przekłada się na zupełnie nowe możliwości w kuchni. Ten niepozorny okaz jest tego świetnym przykładem.

Wygląda jak piłeczka. Włosi wiedzą, co zrobić z nią od razu

Mowa o okrągłej cukinii, czyli grupie odmian cukinii zwyczajnej tworzących kuliste owoce. Wśród najbardziej znanych znajduje się Tondo Chiaro di Nizza - wczesna odmiana o jasnozielonej, marmurkowej skórce i jasnym, jędrnym miąższu. Najlepiej zbierać ją, gdy osiągnie mniej więcej wielkość pomarańczy. 

Druga klasyczna odmiana to włoska Tondo di Piacenza. Jej owoce są ciemnozielone, lekko żebrowane i są cenione za zwarty, biały miąższ. Takie cukinie zbiera się przeważnie, zanim nadmiernie urosną. Warto szukać również Gold Ball F1, która od razu rzuca się w oczy intensywnie żółtą skórką. 

red. MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Największą zaletą tych cukinii jest jednak ich forma. Młode, niewielkie sztuki mają dużo zwartego miąższu, a stosunkowo małą część nasienną. Dzięki temu świetnie nadają się tam, gdzie rozrośnięta, mocno dojrzała podłużna cukinia mogłaby po obróbce zrobić się zbyt miękka. 

Odetnij „czapeczkę” i nadziej. Tak wykorzystuje się ją we Włoszech

Smak okrągłej cukinii nie jest rewolucją. Nadal jest łagodny, delikatny i dobrze przyjmuje aromat przypraw oraz dodatków. W przypadku młodych owoców szczególnie przyjemna jest natomiast ich zwarta konsystencja.

red. MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

W kuchni włoskiej okrągły kształt wykorzystuje się przede wszystkim do przygotowywania zucchine tonde ripiene, czyli faszerowanych cukinii. Odcina się górę niczym pokrywkę, wydrąża środek, napełnia farszem i zapieka. Popularne są nadzienia z mięsem, ale również z ricottą i twardym serem, ryżem czy warzywami. La Cucina Italiana proponuje choćby połączenie ricotty, mięty i Grana Padano, a następnie zapieczenie napełnionych cukinii razem z odciętymi „czapeczkami”.

Getty/iStock MariaUspenskaya

To właśnie tutaj kulista cukinia ma przewagę nad długą. Dostajesz gotową, naturalną miseczkę na farsz, którą łatwo ustawić w naczyniu żaroodpornym i podać w efektowny sposób. W takiej nietypowej „miseczce” możesz też podać zupę-krem z cukinii - z wydrążonego wcześniej miąższu. 

Do słoika wybierz małe sztuki. Zachowają przyjemniejszą konsystencję

Jeśli robisz przetwory z cukinii, zwróć uwagę przede wszystkim na młode, niewielkie owoce. Te dostępne w sklepach przeważnie są niewielkie lub średniej wielkości - o średnicy pomarańczy, maksymalnie grejpfruta - do 10 cm średnicy. Przerośniętych cukiniowych „beczułek” praktycznie się nie widuje.

Pokrój je na ćwiartki, grube plastry albo niewielkie kawałki i zamarynuj podobnie jak ogórki. Możesz dodać czosnek, gorczycę, koper, chrzan, liść laurowy czy ziele angielskie. Nadają się również do kiszenia. Dzięki temu, że mają zwarty miąższ i zwykle słabo rozwinięte gniazdo nasienne, po przetworzeniu mają większą szansę zachować jędrność niż zwykłe, duże i przerośnięte kabaczki.

Okrągłą cukinię możesz też grillować w grubych plastrach, piec w ćwiartkach, dusić z pomidorami albo pokroić w kostkę do sosu. Jeśli jednak trafisz na piękne, małe kule, szkoda od razu je siekać. Wydrąż je i zapiecz z farszem, podaj w nich zupę po wydrążeniu albo włóż do słoików. Właśnie wtedy najlepiej wykorzystasz to, czym różnią się od zwykłej cukinii.